Dziś na profilu EuromaidanPR na Facebooku pojawiło się zdjęcie Striełkowa z podpisem, z którego wynika, że został on przeniesiony z rejonu konfliktu we wschodniej Ukrainie i obecnie przebywa w jednym z monastyrów w Karelii, na terytorium Rosji.
Jak informowaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl Igor Girkin posługujący się również pseudonimem „Striełkow” ma bogatą agenturalną i wojskową przeszłość. W 1992 r. brał udział w wojnie w Bośni (po stronie Serbów), gdzie był oskarżany o udział w ludobójstwie w Wiszegradzie. Według BBC, powołującej się na źródła w rosyjskich służbach, Girkin pracował następnie w kontrwywiadzie FSB. Zdaniem Aleksandra Czerkasowa z organizacji Memoriał, Girkin popełniał też zbrodnie (porwania i morderstwa) podczas wojny w Czeczenii w latach 2001-2002.
Na początku kwietnia 2014 r. Girkin vel Striełkow pojawił się w Słowiańsku, gdzie zaczął organizować grupy terrorystyczne. Ukraińskie władze twierdzą, że to właśnie on odpowiedzialny jest za porwania i brutalne morderstwa na wschodzie Ukrainy, m.in. ukraińskiego polityka Wołodymyra Rybaka i 19-letniego studenta Jurija Poprawki, którzy przed śmiercią byli torturowani. 28 kwietnia 2014 r. Unia Europejska określiła Girkina wprost jako etatowego pracownika GRU. Jak czytamy w raporcie Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka, na rozkaz Girkina rozstrzelano w Słowiańsku dwóch członków prorosyjskich bojówek, m.in. za „opuszczenie pola bitwy”. To właśnie Girkin poinformował jako pierwszy z rosyjskich terrorystów o zestrzeleniu samolotu po tragedii malezyjskiego Boeinga. Później rozpowszechniał absurdalne informacje, że maszyną tą leciały "trupy" i ofiary eksperymentów medycznych.