niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 lipca 2016

TYLKO U NAS! Ks. Stanisław Małkowski pobity i okradziony. „Jak dasz znać policji, to cię zabiję i spalę”

Dodano: 25.08.2014 [21:14]
TYLKO U NAS! Ks. Stanisław Małkowski pobity i okradziony. „Jak dasz znać policji, to cię zabiję i spalę” - niezalezna.pl
foto: Małgorzata Amro
W sobotę, między godziną 21:00 a 22:00, został pobity i okradziony we własnym w domu ks. Stanisław Małkowski. Napadł go były więzień, któremu duchowny wcześniej pomagał...

Ten człowiek o imieniu Andrzej po wyjściu z zakładu karnego odwiedzał mnie szereg razy i zawsze o coś prosił. Niektóre prośby spełniałem, niektóre, te dotyczące dawania pieniędzy – z niechęcią, bo powinien sobie również sam radzić. On tłumaczył mi, że pracował na czarno i nie dostał pieniędzy. Mówił kiedyś, że został pobity, czy okradziony. W miarę możliwości mu pomagałem – opowiada w rozmowie z portalem niezalezna.pl ksiądz Małkowski.

Kiedy w sobotę mnie odwiedził, poprosiłem go, żeby o pieniądzach nie było mowy, bo mu ich nie dam. On powiedział, że nie chce pieniędzy, że chce napić się kawy. Po spokojnej rozmowie w domu, chciał pieniędzy i powiedziałem mu: „Andrzeju, umówiliśmy się, że nie będziesz o nie prosił i tym razem tobie ich nie dam”. Dałem mu jednak 10 zł. Dostał też trzy koszule, skarpety i spodnie, o które prosił. Zapakował je i już jakby wychodził. Jednak odwrócił się, obrzucił mnie okropnymi wyzwiskami i powiedział, że jeśli nie dam mu 3 tys. zł. to mnie zabije i to że mnie zabije było powtarzane szereg razy. Spoliczkował mnie dwukrotnie, mam podbite oko do dziś, kopnął mnie, zarzucił ręce aby dusić. Chciał wszystkie pieniądze jakie mam – opowiada kapłan.

Bity ksiądz dał mu około 2 tys. zł. Były kryminalista na odchodne zagroził księdzu. – Jak dasz znać policji, to cię zabiję i spalę – powiedział. Zabrał też duchownemu telefon, aby nie mógł do nikogo szybko zadzwonić. – To było inne oblicze tego człowieka. Miał do tej pory wiarygodny sposób postępowania. Pokazał mi np. kartę, że zadeklarował oddanie honorowo swojej nerki – mówi kapłan, który nie krył, że był bardzo zaskoczony okrutnym zachowaniem byłego więźnia.

Ksiądz po konsultacji z bratem zdecydował się o pobiciu powiadomić policję. Z Andrzejem T. korespondował od czasu, kiedy tamten przebywał w zakładzie karnym w Sztumie. Kapłan pomaga od lat wielu więźniom. Wysyła do nich tygodniowo około 50 listów m.in. z prasą, środkami czystości i literaturą religijną.
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Święty Brat Albert miał dokładnie taki sam wypadek. Przykre to jest, bo przez takiego niepoprawnego bandziora ucierpi wizerunek więźniów, którzy pragną wejść na uczciwą drogę i którym już ludzie nie zechcą okazać zaufania.

Bandyta pozostanie bandytą. A tzw. policja w niczym ks.Stanisławowi nie pomoże. Zadawanie się z milicjantami, to strata czasu i zdrowia. A bywa, że i pieniędzy. Wszyscy ci, którzy narazili się bandyckiej władzy okupującej Polskę, powinni pomyśleć o umowie z wiarygodną firmą ochroniarską. Mając pilota anty napadowego w kieszeni, można być o wiele pewniejszym pomocy. I przeżyć.

To smutne. Mało jest na świecie takich po prostu dobrych ludzi, jak ks. Małkowski i jeszcze muszą doświadczać takich rzeczy. Wierzę, że za dobroć i doświadczone cierpienia oraz zaświadczone całym życiem stanie po stronie prawdy i sprawiedliwości będzie dla księdza stosowna nagroda po drugiej stronie. Życzę zdrowia.

nasz kochany ks.Malkowski musi miec stala ochrone

cos mi sie widzi,ze moze ten ex wiezien dostal zadanie do wykonania....... PAMIETAJMY,ze na ks.Stanislawa SB/WSIowa banda spod znaku szatana jeszcze w PRLu WYDALA WYROK SMIERCI taki sam jak na Sp.Bl.ks.Jerzego,a III RP POd okupacja polskojezycznych POlitykow utrzymuje je w mocy,a szczegolnie gdy chodzi o kler KK

Bardzo współczuję ks. Małkowskiemu i życzę aby jak najszybciej zapomniał o tym przykrym incydencie.

Czy przypadkiem przed pobiciem księdza, z Andrzejkiem nie "konsultowali się" znajomi członków pewnej partii, w której szeregach znajdują się osobnicy mający kumpli zamieszanych w zabójstwo bł.ks. Popieluszki? Pytam nie po to, aby wywołać niezdrową sensację, ale logicznie rzecz ujmując - aby odwrócić podejrzenia o napad z powodów polityczno-ideologicznych należało stworzyc pozory napadu zwykłego kryminalisty. A kto sie do tego najlepiej nadaje? Oczywiście były kryminalista, w dodatku obdarowywany przez księdza finansową i materialną pomocą. W założeniu nikt nie powinien w tej maskaradzie doszukiwać się podwójnego dna...Prawda, że niomal genialne?

To co piszesz, jest wielce prawdopodobne. Ale Twój nick rodzi we mnie pewne brzydkie skojarzenia. Czy naprawdę jesteś z tej samej szkoły co TEN OBCY?

Bardzo szanuję Księdza Małkowskiego, ale przekonałam się niejednokrotnie, na własnej skórze, że "każdy dobry uczynek bywa słusznie ukarany".
A więźniowie - no cóż - czego można się spodziewać po elektoracie Bronisława Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl