Obecnie bardzo często politycy unikają mandatów za wykroczenia drogowe, zasłaniając się immunitetem. Pomysł MSW zakłada jednak możliwość poddania auta kierowanego przez polityka szczegółowej kontroli. Jeśli samochód nie przeszedłby takiej kontroli, nie byłby dopuszczany do ruchu.
Jak wynika z ustaleń „Faktu”, koncepcja zakłada, że poseł lub senator zatrzymany do kontroli lub zatrzymany za wykroczenia drogowe, zostanie poproszony o opuszczenie pojazdu, aby policjanci mogli dokonać sprawdzenia auta. Chodzi o to, że immunitet, który chroni polityka, nie chroni w żaden sposób samochodu, którym się on porusza. Jeśli więc okazałoby się, że pojazd nie spełnia norm, policja będzie mogła nie dopuścić go do dalszego uczestnictwa w ruchu.
W najbliższym czasie w MSW ma się odbyć w tej sprawie narada z szefem Komendy Głównej Policji.