Organizator misji, salezjanin ks. Jerzy Babiak mówi, że licealiści i ich rodzice byli świadomi zagrożeń jakie niesie za sobą ta wyprawa. - Decyzje podejmowaliśmy wspólnie. Nikt nie był przymuszony. Jedna osoba się wycofała – powiedział w TVP Info ks. Babiak.
Dziewięcioro uczniów salezjańskiego liceum we Wrocławiu opiekowało się dziećmi w Liberii. Wrócili kilkanaście dni temu. O ich powrocie do kraju nie wiedziały żadne służby sanitarne – poinformowała „Panorama”.
Po dwóch dniach od powrotu uczniów do kraju, obóz w którym przebywali został zamknięty w związku z epidemią wirusa. „Boże pomóż nam” – napisał na portalu społecznościowym jeden z uczestników wyjazdu.
Nie ma konieczności badania licealistów. Zaleca się obserwację.