Wielka ściema Woodstock

Obiecano im miłość, przyjaźń i muzykę. Wszystko za darmo! Zachęcani zapowiedzią niesamowitej przygody, przyjechali tłumnie, poszukując wspólnoty, szczerych relacji, ekstremalnego przeżycia, nowego doświadczenia, spotkania gwiazd. Owsiak przekonał ich, że to oni są najfajniejsi, że są alternatywą, awangardą. Uwierzyli, że właśnie tu i tylko tu będą mogli wyrazić swój bunt wobec fałszu, obłudy, hipokryzji świata urządzonego przez złych dorosłych. Przystanek jawił im się jako miejsce ucieczki i schronienia przed SYSTEMEM, w którym rządzi pieniądz, chciwość, zysk, komercja, wyścig szczurów i wielkie korporacje. Zachrypniety głos ze sceny wrzeszczy do nich, że tu odzyskali wolność. Co zastali na Przystanku? Zacznijmy od końca.

Muzyka? Oferta, owszem, obfita. Kilka topowych polskich nazwisk, oprócz tego z zagranicy raczej trzecia liga, i to w okresie ochronnym przed emeryturą. Nagłośnienie natomiast pozostawia wiele do życzenia. Odniosłem wrażenie, że moc aparatury ma wystarczyć za jakość i selektywność brzmienia.

Przyjaźń? Jaki rodzaj relacji można nawiązać, będąc w stanie kilkudniowego oszołomienia alkoholowego? Choć przystankowicze narzekają, że piwo jest chrzczone, po kilku wypitych litrach w upiornym upale i tak jest wszystko jedno. Żeby nawiązać rozmowę i dotrzeć z jakimkolwiek komunikatem, najpierw trzeba przebić się przez przykry zapach i warstwę brudu. Warunki sanitarne wprawdzie zabezpieczono, ale chyba dla imprezy pięciokrotnie mniejszej. W gigantycznych kolejkach do toalet woodstockowicze spędzają wiele godzin. Większość w ogóle się nie myje, bo i nie za bardzo jest gdzie. Namioty obok samochodów, prawie jeden na drugim, niektóre ustawione tuż przy śmierdzących sanitariatach. Ale jedna sprawa została potraktowana profesjonalnie – handel. Łomot ze sceny jest za darmo, za wszystko inne trzeba płacić. Na woodstockowym polu rozłożyły się firmy, które chcąc tam cokolwiek sprzedawać, musiały opłacić się organizatorom. Mamy więc kompanię piwną, operatorów sieci komórkowych, niemiecką korporację mającą monopol na artykuły spożywcze, stoiska z papierosami, bankomaty. Nawet bilety kolejowe można kupić, nie wychodząc z pola namiotowego.

Miłość? Zamiast miłości i wolności młodzi ludzie zostali wydrenowani z kasy. Skacowani, brudni, umęczeni kilkudniowym upałem, upokorzeni, bo pozbawieni elementarnych warunków sanitarnych, nie dostrzegli, że dostali się w łapy cwaniaków. Pieniądze zostawili właśnie korporacjom, przeciw którym pod sceną głośno protestowali.

* * *

Na Woodstocku pojawił się także ks. Wojciech Lemański. Użalał się nad swoim losem, krytykował episkopat, przejechał się po prof. Chazanie. W kwestii poczętego życia pochwalił wolny wybór kobiety oraz metodę in vitro. Generalanie spotkanie z uczestnikami wykorzystał do autopromocji. W tym ponurym miejscu, zamiast misji kapłana, jaką jest głoszenie Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, głosił samego siebie. Tym samym przyłożył rękę do wielkiej ściemy, jaką jest cały ten Przystanek Woodstock.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Kto potrzebuje antysemitów?

Po 1989 roku główną instytucją wywołującą antysemityzm w Polsce była Wybiórcza. W ten sposób ludzie prości reagowali na antypolskie kampanie, narzędzia depolonizacji społeczeństwa. Obecnie pojawiły się nowe bodźce. Są to ataki na Polskę zwolenników religii i przemysłu Holocaustu oraz lewackich środowisk unijnych.

Takie reakcje są w Internecie powszechne i nie można większości z nich przypisać rosyjskim botom czy trollom. Prymitywne wpisy antysemickie są podwójnie szkodliwe, gdyż Polacy mają tendencję do zastępowania działania gadaniem. Powyrzekają sobie na Żydów, co to spiskują od wieków przeciwko całemu światu, i zaraz poczują się lepiej. Przecież nic więcej nie można zrobić, gdyż wszędzie. Żydzi czyhają i wszystko zepsują.

Z drugiej strony te prymitywne wpisy w sieci tylko służą naszym przeciwnikom, potwierdzając najgorsze banialuki na temat Polski. Wyznawcy religii Holocaustu znajdują potwierdzenie swych kłamliwych tez o odwiecznym antysemityzmie Polaków, a więc i współudziale w niemieckim ludobójstwie. Geszefciarze od przemysłu Holocaustu zacierają ręce – antysemici niech płacą. Europejscy komuniści mogą łatwo atakować Polskę. A te reakcje z kolei wzmacniają przejawy antysemityzmu gadanego. Ten zaś jest potrzebny Rosji, by przekierować opinię publiczną w Polsce na orientację antyzachodnią i antyamerykańską.

Najgorszą konsekwencją takich zachowań i nastrojów jest brak zorganizowanego, racjonalnego i skutecznego kontrataku z naszej strony. Antysemityzm gadany jest dodatkowym czynnikiem paraliżującym władze w obawie, że przeciwdziałanie wywoła falę antysemickich nastrojów, mimo że to bierność przynosi taki właśnie skutek i umożliwia zagospodarowanie niezadowolonych przez opcję prorosyjską.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl