NASZ NEWS: Sikorski nie ma zamiaru zwracać pieniędzy za kolację z Rostowskim

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska zapewniała, że Radosława Sikorskiego „nie trzeba będzie namawiać” do zwrócenia pieniędzy za kolację z Jackiem Rostowskim. Tymczasem szef polskiej dyplomacji najwyraźniej nie ma zamiaru niczego oddawać i utrzymuje, że jego spotkanie miało charakter służbowy.

- Myślę, że nie trzeba będzie ministra Sikorskiego namawiać i zwróci pieniądze za kolację. To była prywatna rozmowa – oświadczyła na antenie TVN24 Małgorzata Kidawa-Błońska.

Tymczasem zupełnie inaczej całą sprawę widzi sam Radosław Sikorski. Ciekawa dyskusja na Twitterze wywiązała się między szefem MSZ a naszym dziennikarzem.

- Rzecznik rządu liczy, że @sikorskiradek zwróci za kolację. Absurd! To było służbowe spotkanie o sprawach publicznych. Z relacją audio – napisał na Twitterze Samuel Pereira.

Na odpowiedź Sikorskiego nie trzeba było długo czekać:
 
- Co fakt, to fakt. :)  - odparł szef MSZ.
 
- Tylko wtedy wersja z szajką upada, bo nagrywający zdobywali informację publiczną – drążył temat Pereira.
 
- Rozmowa była służbowa i miała być niepubliczna. Ujawnienie wynikiem przestępstwa
– skwitował Radosław Sikorski.

Na uwagę, że takie stanowisko szefa polskiej dyplomacji jest całkowicie rozbieżne z tym, co mówi rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, Radosław Sikorski już nie odpowiedział.

(fot. Twitter)
Źródło: niezalezna.pl,Twitter

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Aresztowania w związku z zamachem w Barcelonie

/ Zrzut ekranu z twitter.com

Hiszpańskie MSW poinformowało o aresztowaniu na południu Francji trzech osób powiązanych z Drissem Oukabirem, podejrzanym przez policję o przynależność do komórki, która przeprowadziła ataki w 2017 r. w Barcelonie i Cambrils.

17 sierpnia 2017 roku na deptaku La Rambla w stolicy Katalonii furgonetka zabiła 14 osób. Kierowca pojazdu Junes Abujakub zasztyletował też właściciela innego auta. Po czterech dniach poszukiwań dżihadysta został zastrzelony przez policję na zachodnich przedmieściach Barcelony. Kilka godzin później w mieście Cambrils koło Tarragony pięciu członków tej grupy terrorystycznej wjechało autem w ludzi, raniąc siedem osób. Jedna z nich zmarła na skutek odniesionych obrażeń. Policja zabiła tam wszystkich zamachowców.

Dziś dwie osoby aresztowano w miejscowości Albi w departamencie Tarn w pobliżu Tuluzy, a trzecią w Pont-Saint-Esprit w departamencie Gard koło Montpelier. Operację przeprowadziły wspólnie policja francuska i hiszpańska. Osoby te miały związki z Drissem Oukabirem, podejrzanym o wypożyczenie furgonetki użytej w ataku terrorystycznym w Barcelonie, lecz "na tym etapie brak jest dowodów, które świadczą o udziale w atakach" popełnionych w Hiszpanii - poinformowało źródło zbliżone do śledztwa. Oukabir twierdził podczas przesłuchania, że brat wziął jego papiery, aby wynająć furgonetkę, twierdząc, że jest mu ona potrzebna do przeprowadzki przyjaciół.

Przebywający obecnie w więzieniu Driss Oukabir, Marokańczyk, który wychował się w Katalonii, jest starszym bratem 17-letniego Mussy, jednego z domniemanych członków komórki terrorystycznej, która zorganizowała 17 sierpnia zamach w Barcelonie, a potem w nocy z 17 na 18 sierpnia w uzdrowisku Cambrils kolejny zamach, w którym zginęła jedna osoba. Podczas tego zamachu Musa Oukabir i czterech innych młodych ludzi zostało zabitych przez policję.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl