20.15
Kryzys na Ukrainie zdominuje poniedziałkowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli. Unia ostrzegała w minionych dniach, że separatystyczne referendum na wschodzie kraju może tylko zaostrzyć sytuację. Szefowie dyplomacji po raz kolejny mają rozszerzyć listę osób i podmiotów objętych sankcjami w związku z ukraińskim kryzysem. Tym razem na czarnej liście mogą znaleźć się również firmy z zajętego przez Rosję Krymu.
Według źródeł dyplomatycznych w Brukseli wśród osób, które UE wpisze na listę objętych sankcjami wizowymi i finansowymi, będą kolejni przywódcy prorosyjskich separatystów na Ukrainie. Wśród nich ma być mer Słowiańska Wiaczesław Ponomariow. Na czarnej liście znajdą się również kolejni Rosjanie odpowiedzialni za destabilizację Ukrainy, a także co najmniej dwie firmy z Krymu, których aktywa zostały skonfiskowane po aneksji półwyspu przez Rosję. W sumie do liczącej obecnie 48 osób czarnej listy Unia ma dodać około 17 osób i podmiotów.
20.13
Jedna z "komisji wyborczych"

fot. EuromaidanPR
19.30
Zauważone na ulicach Doniecka. "Ja wierzę w..."

19.15
Niepotwierdzona informacja z Krasnoarmijska: ok. 120 uzbrojonych separatystów stoi przed gmachem rady miasta, w którym stacjonuje Gwardia Narodowa.
18.50
Polska nie uznaje niedzielnych referendów zorganizowanych przez prorosyjskich separatystów w Doniecku i Ługańsku we wschodniej Ukrainie – oświadczył w komunikacie MSZ. Jak podkreśla MSZ, są one nielegalne i podważają integralność terytorialną Ukrainy.
"Referenda zorganizowały nielegalne, uzbrojone grupy separatystyczne wbrew wymogom prawa międzynarodowego oraz obowiązującej konstytucji i prawa ukraińskiego. Referenda przyczyniają się do dalszego pogłębienia i tak napiętej sytuacji na Ukrainie wschodniej" – napisano.
"Polska nie uznaje podważających integralność terytorialną Ukrainy rezultatów tzw. referendów przeprowadzonych 11 maja 2014 r. w regionach donieckim i ługańskim" - oświadczył MSZ.
18.12
Oleh Liaszko zdementował plotki o swoim porwaniu. Na Facebooku napisał: żyję i walczę na wschodzie Ukrainy - podał EuromaidanPR
17.56
Prezydent Francji Francois Hollande skrytykował referendum zorganizowane przez prorosyjskich separatystów w Doniecku i Ługańsku we wschodniej Ukrainie, nazywając głosowanie niemającymi sensu i mocy prawnej "fałszywymi konsultacjami".
Hollande, który od Baku rozpoczął trzydniową podróż do Azerbejdżanu, a także do Armenii i Gruzji, powiedział, że jedyne wybory, które uznaje Francja, to planowane na 25 maja przez władze w Kijowie wybory prezydenta Ukrainy.
17.39
MSW poinformowało, że w ramach operacji przeciwko separatystom przeprowadzono tego dnia działania w rejonie Słowiańska, Kramatorska i Krasnego Łymanu. Dwóch żołnierzy zostało niegroźnie rannych – oświadczono w komunikacie.
Resort zaznaczył, że siłom ukraińskim udało się obronić atakowaną przez siły prorosyjskie wieżę cywilną w Słowiańsku. Zapewnił, że podczas akcji cywilni mieszkańcy miasta nie ucierpieli.
Przedstawiciele separatystów w Słowiańsku, którzy relacjonowali mediom nocną strzelaninę, mówili, że są ofiary śmiertelne, jednak nie ujawniali żadnych innych szczegółów.
Władze Ukrainy oświadczają, że nie wstrzymają operacji antyterrorystycznej we wschodnich obwodach – donieckim i ługańskim – aby nie pozwolić, by akcje separatystów rozlały się na inne regiony państwa.
16.40
Kolejne osoby zmarły w szpitalu w Odessie. Tragiczny bilans zamieszek sprzed kilku dni to obecnie 48 ofiar.
16.24
Niepotwierdzone informacje o porwaniu przez separatystów Oleha Liaszko, kandydata w wyborach prezydenta Ukrainy. Brak oficjalnego potwierdzenia - przyznaje EuromaidanPR.
15.38
W Rosja całe kolumny pojazdów opancerzonych "maskowane" są w zaskakujący sposób. Przemalowuje się je upodobniając do pojazdów ONZ - podaje "Ukraińska Prawda". To przygotowania do kolejnych prowokacji?
15.01
Podczas tzw. "referendum" organizowanego przez separatystów prorosyjskich otwarto cztery razy mniej lokali, niż podczas poprzednich wyborów prezydenckich czy parlamentarnych – donoszą media.
Ze względu na zablokowanie przez władze w Kijowie list uprawnionych do głosowania chętni do udziału w referendum rejestrowani są na podstawie dowodów osobistych – pisze doniecki portal „Ostrow”.
Serwis powołuje się na anonimowego przedstawiciela lokalnych władz, który twierdzi, że mała liczba lokali wyborczych to - w zamyśle organizatorów – sposób sztucznego tworzenia kolejek, które będą mogły pokazać stacje telewizyjne.
14.56
Demokracja? Do lokalu wyborczego z karabinami?

14.22
Walerij Androszczuk, naczelnik milicji w Mariupolu, został zamordowany. Ciało porwanego dwa dni temu przez prorosyjskich terrorystów, mężczyzny znaleziono przy lotnisku w Mariupolu. Androszczuk został powieszony - podaje ukraiński portal ostro.org.
13.51
Nielegalne referendum trwa, a jego organizatorzy nawet nie próbują zachować choćby minimum procedur wymaganych w państwach demokratycznych. Co rusz docierają informacje o groteskowych wręcz sytuacjach. Tak jak dopuszczenie do "głosowania" rosyjskiego dziennikarza, choć nie miał on... paszportu.
13.15
Ukraina jest gotowa do nałożenia obowiązku wizowego na Rosjan.
12.46
Tzw. referendum o statusie obwodów donieckiego i ługańskiego, „inspirowane, zorganizowane i sfinansowane przez Kreml”, nie będzie miało żadnych następstw dla jedności terytorialnej Ukrainy – oświadczyło w niedzielę ukraińskie MSZ.
„Organizatorzy tej przestępczej farsy świadomie zdecydowali się na złamanie konstytucji i prawa Ukrainy i zlekceważyli apele ukraińskich władz oraz wspólnoty międzynarodowej. Za "referendum" i innymi prowokacjami stoją wyszkolone i uzbrojone według najnowszych standardów rosyjskich terrorystyczne ugrupowania bandyckie” – czytamy w oświadczeniu ukraińskiej dyplomacji.
12.32
Naruszając pod koniec kwietnia kilkakrotnie ukraińską przestrzeń powietrzną, rosyjskie myśliwce dokonały świadomej prowokacji na rozkaz - podał w niedzielnym wydaniu niemiecki tabloid "Bild", powołując się na źródła w wywiadzie zagranicznym BND.
Z przechwyconych przez amerykańskie służby radiotelegramów dowództwa rosyjskiej armii wynika, że rosyjscy piloci otrzymali jednoznaczny rozkaz naruszenia ukraińskiej przestrzeni powietrznej - czytamy w "Bild am Sonntag".
"Prezydent Putin chciał sprowokować w ten sposób konflikt militarny z niestabilnym krajem sąsiedzkim" - pisze gazeta.
Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) przekazała przechwycone informacje niemieckiemu wywiadowi zagranicznemu BND.
O incydencie jako pierwszy poinformował 26 kwietnia premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk. Powiedział wówczas, że rosyjskie samoloty wojskowe naruszyły siedem razy ukraińską przestrzeń powietrzną. "Jedynym powodem jest zamiar sprowokowania Ukrainy i rozpoczęcia wojny" - mówił szef ukraińskiego rządu.
Moskwa zdementowała wtedy te informacje, twierdząc, że do naruszenia przestrzeni powietrznej nie doszło. "Kreml wyszedł na kłamcę" - pisze teraz "Bild am Sonntag", przedstawiając na stronie tytułowej niedzielnego wydania prezydenta Władimira Putina jako Pinokia.
11.05
Dziennikarz Christopher J. Miller poinformował, że do szkoły, w których zorganizowano lokale wyborcze, wpadło dwóch mężczyzn z bronią palną. Mieli pistolety i strzelby. Zażądali od dziennikarza, aby przestał nagrywać co się dzieje podczas głosowania - pisze gazeta.pl
11.04
Trzy dziewczyny zostały porwane w Słowiańsku, jednej udało się uciec. Wcześniej została pobita, ma połamane żebra - podaje EuromaidanPR.
10.49
„Zwolennicy ogłoszenia niepodległości nie rozumieją, że to oznacza całkowite zniszczenie gospodarki i programów pomocy socjalnej oraz obniżenie standardów życia wszystkich. To krok w przepaść dla regionu” – pojawił się komunikat na stronie internetowej prezydenta Ukrainy Ołeksandra Turczynowa.
10.21
Działacz Myhailo Logvinenko został porwany w Ługańsku. Są podejrzenia, że jest przetrzymywany w zajętym przez separatystów budynku Służby Bezpieczeństwa.
9.22
NSA miało przechwycić treść rozkazu jaki wydano pilotom rosyjskich samolotów wojskowych. Nakazano im celowo naruszać ukraińską przestrzeń powietrzną.
8.37
Liczne odgłosy strzałów było słychać w niedzielę w opanowanym przez separatystów prorosyjskich Słowiańsku - informuje agencja AFP. Echa regularnej strzelaniny słychać było przez godzinę od północy lokalnego czasu na obrzeżach miasta. W nocy obok centrum Słowiańska korespondent AFP słyszał odgłosy wystrzałów z broni automatycznej. Strzały słychać było też rano w niedzielę na obrzeżach miasta.
Rzeczniczka prorosyjskich separatystów Stella Choroszewa powiedziała AFP, że rano wznowione zostały walki we wsi Andrijiwka, na południe od Słowiańska. Miasto jest otoczone przez ukraińskie siły zbrojne, które 2 maja rozpoczęły tam operację antyterrorystyczną przeciwko separatystom.
"Są ofiary" - oświadczyła Choroszewa, nie podając szczegółów.
8.34
Wczoraj zatrzymano samochód terrorystów, w którym znaleziono - oprócz broni - setki kart do głosowania w dzisiejszym "referendum". I były już wypełnione! Na portalach społecznościowych Ukraińcy kpią, że to z troski o obywatela, aby nie musiał wychodzić z domu w tak niebezpiecznych czasach.

8.09
W Słowiańsku słychać strzały - podała agencja AFP. Rzeczniczka separatystów twierdzi, że są ofiary.
7.43
USA ubolewają z powodu bierności Rosji wobec separatystów na wschodzie Ukrainy.
- Rząd w Moskwie nie wykorzystał swych wpływów, by nie dopuścić do referendum - oświadczyła w nocy z soboty na niedzielę rzeczniczka Departamentu Stanu Jen Psaki.
Głosowanie w obwodach ługańskim i donieckim na wschodzie Ukrainy ma się rozpocząć o godzinie 7 czasu polskiego. Jen Psaki podkreśliła, że Waszyngton nie uzna wyników tego "nielegalnego referendum".
7.41
Propaganda nie próżnuje. Już pojawiły się publikacje "niezależnych" ekspertów (skąd my to znamy), którzy wspierają władcę Kremla i jego popleczników.

7.17
W obwodach donieckim i ługańskim na wschodzie Ukrainy prorosyjscy terroryści, którzy ogłosili tam powstanie niezależnych republik, zamierzają przeprowadzić referendum rzekomo niepodległościowe. W Doniecku zapowiedzieli wczoraj, że nie dopuszczą do przeprowadzenia tam zaplanowanych na 25 maja wyborów prezydenckich.
Władze w Kijowie, które prowadzą operację przeciwko separatystom, ostrzegają, że referendum jest nielegalne, i wzywają buntowników do złożenia broni. Plany przeprowadzenia referendum potępiły kraje Zachodu; Stany Zjednoczone ostrzegły, że ich wyników nie uzna żaden kraj.