Wystąpienie na pl. Zamkowym w Warszawie Bronisław Komorowski zaczął od narzekania.
- Pogoda nas nie rozpieszcza w ramach "majówki z Polską", ale wiadomo, taki mamy klimat - stwierdził Komorowski. I był wyraźnie zaskoczony, gdy wszyscy wybuchnęli śmiechem. Włącznie ze stojącymi obok paniami - żoną Anną Komorowską i marszałek Sejmu Ewą Kopacz. Śmiali się nawet generałowie za plecami Komorowskiego.
- Cieszmy się, że jest dobry klimat i dobra pogoda dla Polski w sensie politycznym - próbował ratować powagę sytuacji.
Skąd ten wybuch radości. Wszyscy pamiętamy co powiedziała kilka miesięcy temu superministra Elżbieta Bieńkowska, gdy pasażerowie kolei narzekali na fatalne warunki podróży w pociągach i opóźnienia: "sorry, taki mamy klimat". Czy Bronisław Komorowski celowo to powiedział? Wątpliwe, aby pokusił się na tak subtelną złośliwość, bo prezydent znany jest z wpadek.
A dwa lata temu było jeszcze "zabawniej". Komorowski - historyk z wykształcenia - w 2011 r. zapraszając na „majówkę z Polską”, stwierdził, że Konstytucja 3 Maja była „drugą na kontynencie europejskim konstytucją nowoczesną”, choć powszechnie wiadomo, iż polska ustawa zasadnicza była drugą na świecie (po Stanach Zjednoczonych), ale pierwszą w Europie (przed Francją)