Według ustaleń „Newsweeka” lider Twojego Ruchu od co najmniej sześciu lat posiadał równie drogi zegarek jak Sławomir Nowak. Nie widnieje on jednak w żadnym oświadczeniu majątkowym posła.
- Nie wierzę, że powodem jego odwołania jest zegarek, nawet warty 17 tys. zł – mówił Palikot w TVN24 tuż po dymisji Nowaka. - Dlaczego? Bo niewpisanie do oświadczenia majątkowego zegarka czy czegokolwiek jest wykroczeniem - dodawał Palikot.
Według "Newsweeka" Janusz Palikot nie jest lepszy od Nowaka. Okazało się, że jest w posiadaniu zegarka Breitling Navitimer Montbrillant. Świadczą o tym jego zdjęcia z 2008 r. Czasomierz taki można kupić na aukcjach za 15-18 tys. zł.

Zegarek, który ma na ręce na zdjęciu powyżej Janusz Palikot, w sklepie internetowym możemy kupić za 17 507 zł

(chrono24.pl)
W odpowiedzi na pytania reporterów „Newsweeka” Palikot przyznał, że jest właścicielem Breitlinga. Jednocześnie podziękował za zwrócenie mu uwagi i zapewnił, że niezwłocznie dopisze zegarek do oświadczenia.
Tymczasem przed Sądem Rejonowym Warszawa-Śródmieście toczy się proces b. ministra transportu Sławomira Nowaka, oskarżonego o złożenie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. Oskarżony w śledztwie nie przyznał się do zarzuconego mu czynu.
Prokuratura zakwestionowała pięć oświadczeń majątkowych składanych przez Nowaka w okresie od listopada 2011 r. do marca 2013 r. Poseł nie wykazał w nich zegarka renomowanej firmy, o wartości - jak wynika z dwóch opinii biegłego - minimum 17 tys. zł (cena nowego to 35 tys. zł). Przepisy nakazują wpisywać do oświadczenia przedmioty warte co najmniej 10 tys. zł.
Czy Janusz Palikot dołączy do Sławomira Nowaka?