Lansowanie Platformy na publicznej antenie. Zobacz wewnętrzny raport TVP

Krzysztof Sitkowski

  

Dziennikarze publicznych mediów oburzają się, gdy słyszą zarzuty o sprzyjaniu Platformie Obywatelskiej i rządowi Donalda Tuska. Ale liczby są jednoznaczne... Ostatnie wyliczenia - z marca tego roku - jak rozdysponowano czas antenowy przez Telewizję Publiczną nie pozostawiają wątpliwości, kto jest faworyzowany w gmachu na Woronicza.

Pojawił się "Raport o politykach" pokazujący zestawienie czasu wystąpień polityków w programach Telewizji Publicznej.  Cyferki w poszczególnych rubrykach pozwalają zorientować się jak często goszczono w TVP przedstawicieli poszczególnych partii.

Oczywiście, internauci zaczęli porównywać czas antenowy wykorzystany przez polityków dwóch największych ugrupowań, czyli Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Nie ma wątpliwości - partia Donalda Tuska cieszy się szczególnymi względami.

Po podsumowaniu występów w programach publicystycznych, informacyjnych i "innych":

Platforma Obywatelska: liczba wystąpień 199, a czas wystąpień 3 godziny 9 minut

Prawo i Sprawiedliwość: liczba wystąpień 75, a czas wystąpień 1 godzina 10 minut


Warto również zwrócić uwagę, że całość czasu antenowego przeznaczonego dla polityków to niespełna siedem godzin, czyli dla działaczy Platformy poświęcono blisko połowę.



Podane informacje natychmiast zostały skomentowane przez internautów, a wśród nich również dziennikarze i politycy. Krótko, ale dosadnie spuentowała je posłanka Barbara Bubula.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Proboszcz zawieszony w obowiązkach

/ pixabay.com/CC0/Senlay

  

Kuria archidiecezji warmińskiej poinformowała, że zawiesiła w obowiązkach proboszcza z Orzechowa ks. Romana K. i skierowała jego sprawę do Watykanu. Wyrażamy ubolewanie; zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetem - napisał dziś rzecznik kurii w oświadczeniu.

W oświadczeniu przesłanym dzisiaj Polskiej Agencji Prasowej rzecznik prasowy kurii archidiecezji warmińskiej ks. Marcin Sawicki napisał, że "w związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi sprawy ks. Romana K. i (...) biorąc pod uwagę obowiązujące obecnie wskazania Stolicy Apostolskiej i wytyczne Konferencji Episkopatu Polski, Arcybiskup Józef Górzyński Metropolita Warmiński po rozeznaniu sytuacji, podjął decyzję o skierowaniu sprawy do Kongregacji Nauki Wiary, co wiąże się z jednoczesnym zawieszeniem ks. Romana K. w pełnieniu obowiązków duszpasterskich proboszcza do czasu rozstrzygnięcia kwestii przez Stolicę Apostolską, o co poprosił także ks. Roman K.".

Kilka dni temu portal OKO.press opisał historię proboszcza w warmińskiej wsi Orzechowo pod Dobrym Miastem Romana K., który w 2005 roku w USA został skazany za napaść seksualną na 17-letnią dziewczynę. Do samej napaści miało dojść w 2002 roku, kilka dni po tym jak dziewczyna została zgwałcona przez taksówkarza. Według doniesień portalu ksiądz Roman K. odwiedził dziewczynę w domu i wiedząc o jej traumatycznym przeżyciu miał ją doprowadzić do współżycia. OKO.press przytoczyło zeznania ks. K. złożone przed amerykańską policją, w których miał powiedzieć, że "odbył stosunek jako metodę terapeutyczną, by pomóc dziewczynie zapomnieć" o wcześniejszym gwałcie. Ksiądz miał też tłumaczyć śledczym: “Chciałem pokazać jej, że stosunek seksualny z mężczyzną może być przyjemny”.

W oświadczeniu wysłanym PAP rzecznik kurii podał, że w 2003 roku Archidiecezja Warmińska "postępowała zgodnie z obowiązującym wówczas prawem".

"W sprawie ks. Romana K. przeprowadzono dochodzenie kanoniczne. Dokonał tego delegat ówczesnego Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego, który po rozmowie z bezpośrednim świadkiem zdarzenia nie potwierdził prawdopodobieństwa zaistnienia przestępstwa na tle seksualnym. Na bazie tej opinii uznano, że nie ma konieczności informowania Stolicy Apostolskiej (o sprawie ks. Romana K.)"

- napisał ks. Sawicki.

Portal OKO.press podał, że 18 lutego 2005 roku sąd w USA skazał ks. Romana K. m.in. na 9 miesięcy więzienia (tj. minimalny wymiar kary za napaść seksualną drugiego stopnia) oraz zakazał mu kontaktów z pokrzywdzoną i pracy z młodzieżą.

Pokrzywdzona dziewczyna miała się po tym zdarzeniu samookaleczać i trafić do szpitala psychiatrycznego.

Rzecznik kurii odnosząc się do tych kwestii napisał:

"Sprawa ks. Romana K. prowadzona była przez amerykański wymiar sprawiedliwości, a także badana przez prokuraturę rejonową w Olsztynie. W Stanach Zjednoczonych sprawa zakończyła się zawarciem ugody. Należy zaznaczyć, że w USA przypadek ks. Romana K. nie był podnoszony i rozpatrywany ani w kategoriach gwałtu, rozumianego jako pożycie seksualne, ani w kategoriach pedofilii. W Polsce Ministerstwo Sprawiedliwości ustaliło także, że ks. Roman K. nie figuruje w Kartotece Karnej Krajowego Rejestru Karnego".

W październiku 2005 roku ks. K. wyszedł w USA z więzienia i został deportowany do Polski. Wrócił na Warmię i pracował w Wielbarku, gdzie miał kontakt z młodzieżą, a następnie w Orzechowie. Według portalu OKO.press trzech kolejnych biskupów warmińskich: Edmund Piszcz, Wojciech Ziemba i Józef Górzyński wiedząc o sprawie nie poinformowali o niej Watykanu.

W oświadczeniu rzecznik kurii napisał:

"Wyrażamy ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji zapewniając, że zasada zero tolerancji dla nadużyć seksualnych jest dla nas priorytetem". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl