Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,ks. Jarosław Wąsowicz SDB,
13.04.2014 19:21

Wielki Tydzień

Przed nami ostatnia prosta tegorocznego Wielkiego Postu.

Przed nami ostatnia prosta tegorocznego Wielkiego Postu. Wszystkim chętnym ten czas dostarczył wielu okazji, żeby wśród codziennego zamętu znaleźć chwilę na refleksję i próbę przemiany życia w świetle Bożych przykazań. Bo po to jest Wielki Post, żeby kolejny raz w życiu rozpocząć proces własnego nawrócenia. Kto jeszcze w tym roku nie zdążył choć na chwilę się zatrzymać, ma możliwość wykorzystać ostatnią szansę i włączyć się w celebrację misteriów paschalnych, począwszy od Wielkiego Czwartku, aż po Niedzielę Zmartwychwstania. Przesłanie pustego grobu jest dobrą nowiną dla każdego z nas. Jest znakiem nadziei, że czeka nas lepsze życie tam, gdzie czeka na nas Bóg.

Jest to fundamentalna prawda chrześcijańskiej wiary. Pozwala w życiu przetrwać tak trudne doświadczenia, że po ludzku są one niemożliwe do pokonania. Ale z wiarą w Boże miłosierdzie potrafimy się zdobyć na wiele. I ważne jest to, że w tych momentach nie jesteśmy sami. Bo idziemy do nieba we wspólnocie. To jest nasza siła. Osobiście doświadczyłem daru modlitwy i wsparcia, kiedy potrzebowali tego moi bliscy albo ja sam, lądując pierwszy raz w życiu w szpitalu. Taki szturm do nieba czyni cuda. Mój przyjaciel Andrzej Duffek, który uległ wypadkowi i leżał przez kilka miesięcy, co dzień walcząc o życie, jest tego najlepszym przykładem. Modliła się za niego cała kibicowska Polska, bo wniósł wiele w nasze środowisko przez swoje zaangażowanie i oddanie sprawom kibicowskim. Dzisiaj Pan Bóg dał mu tę łaskę, że może opowiadać innym o tym, co się wydarzyło w jego życiu, nigdy nie odmawia, korzysta z każdej okazji, żeby dać świadectwo.

Dzisiaj walczymy o życie „Wojtusia”. To jedna z ważniejszych postaci na Lechii, stara gwardia fanatyków biało-zielonych. Od zawsze na stadionie, z wielką miłością do Ojczyzny, wierny przyjaciel. To dzięki takim ludziom przed laty Lechia się odrodziła i przeniosła w kolejne pokolenie nasze ideały, które gromadziły nas przeciwko komunie i wrogom Polski w latach 80. Dzisiaj on, jego żona i dwuletni synek potrzebują szturmu do nieba. Modli się już wielu, msze odprawiane są w Gdańsku i sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie. Każdy pacierz w intencji Tomka się przyda. Chciałbym wykorzystać tę możliwość, jaką dają mi cotygodniowe felietony, aby poprosić naszych Czytelników o przyłączenie się do tej modlitewnej ofensywy. Wierze, że się uda!

„Wojtusiu”, dzisiaj dla ciebie na meczu przyjaźni śpiewają cały Gdańsk i Wrocław! Bądź dzielny, bracie!

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE