niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29 kwietnia 2016

Wielki Tydzień

Dodano: 13.04.2014 [19:21]
Wielki Tydzień - niezalezna.pl
foto: arch.
Przed nami ostatnia prosta tegorocznego Wielkiego Postu. Wszystkim chętnym ten czas dostarczył wielu okazji, żeby wśród codziennego zamętu znaleźć chwilę na refleksję i próbę przemiany życia w świetle Bożych przykazań. Bo po to jest Wielki Post, żeby kolejny raz w życiu rozpocząć proces własnego nawrócenia. Kto jeszcze w tym roku nie zdążył choć na chwilę się zatrzymać, ma możliwość wykorzystać ostatnią szansę i włączyć się w celebrację misteriów paschalnych, począwszy od Wielkiego Czwartku, aż po Niedzielę Zmartwychwstania. Przesłanie pustego grobu jest dobrą nowiną dla każdego z nas. Jest znakiem nadziei, że czeka nas lepsze życie tam, gdzie czeka na nas Bóg.

Jest to fundamentalna prawda chrześcijańskiej wiary. Pozwala w życiu przetrwać tak trudne doświadczenia, że po ludzku są one niemożliwe do pokonania. Ale z wiarą w Boże miłosierdzie potrafimy się zdobyć na wiele. I ważne jest to, że w tych momentach nie jesteśmy sami. Bo idziemy do nieba we wspólnocie. To jest nasza siła. Osobiście doświadczyłem daru modlitwy i wsparcia, kiedy potrzebowali tego moi bliscy albo ja sam, lądując pierwszy raz w życiu w szpitalu. Taki szturm do nieba czyni cuda. Mój przyjaciel Andrzej Duffek, który uległ wypadkowi i leżał przez kilka miesięcy, co dzień walcząc o życie, jest tego najlepszym przykładem. Modliła się za niego cała kibicowska Polska, bo wniósł wiele w nasze środowisko przez swoje zaangażowanie i oddanie sprawom kibicowskim. Dzisiaj Pan Bóg dał mu tę łaskę, że może opowiadać innym o tym, co się wydarzyło w jego życiu, nigdy nie odmawia, korzysta z każdej okazji, żeby dać świadectwo.

Dzisiaj walczymy o życie „Wojtusia”. To jedna z ważniejszych postaci na Lechii, stara gwardia fanatyków biało-zielonych. Od zawsze na stadionie, z wielką miłością do Ojczyzny, wierny przyjaciel. To dzięki takim ludziom przed laty Lechia się odrodziła i przeniosła w kolejne pokolenie nasze ideały, które gromadziły nas przeciwko komunie i wrogom Polski w latach 80. Dzisiaj on, jego żona i dwuletni synek potrzebują szturmu do nieba. Modli się już wielu, msze odprawiane są w Gdańsku i sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie. Każdy pacierz w intencji Tomka się przyda. Chciałbym wykorzystać tę możliwość, jaką dają mi cotygodniowe felietony, aby poprosić naszych Czytelników o przyłączenie się do tej modlitewnej ofensywy. Wierze, że się uda!

„Wojtusiu”, dzisiaj dla ciebie na meczu przyjaźni śpiewają cały Gdańsk i Wrocław! Bądź dzielny, bracie!
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl