Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Paweł Rybicki,
07.03.2014 14:56

Nie ma „dobrych Rosjan”

Kilka dni temu sporą popularność zdobyła fotografia dwóch młodych Rosjanek, które na warszawskiej ulicy demonstrowały swój sprzeciw wobec inwazji na Ukrainę.

Kilka dni temu sporą popularność zdobyła fotografia dwóch młodych Rosjanek, które na warszawskiej ulicy demonstrowały swój sprzeciw wobec inwazji na Ukrainę. W światowych mediach krążyły zaś zdjęcia pojedynczych osób trzymających antywojenne transparenty w Moskwie. Te gesty należy docenić. Nie zmieniają one jednak faktu, że 99,99 proc. rosyjskiego społeczeństwa nie robi nic, aby sprzeciwić się władzy. Co więcej, Rosjanie tę władzę po prostu lubią. Nie wątpię w zachwyty rosyjskich emerytek z Krymu nad Władimirem Putinem, bo na studiach sam spotykałem Rosjan, którzy z miłością do Putina się nie kryli. W Polsce często powtarzana jest sentencja „Rosjanie to naród dobrych ludzi, ale władzę mają złą”. Zła władza jednak jest w Rosji od wieków, nie od 1999 r. I Rosjanie przez wieki wiernie jej służyli. Polacy zawsze buntowali się przeciw wrogom wolności – czy to zewnętrznym, czy wewnętrznym. Rosjanom to do głowy nie przychodzi. Akceptując Putina, wielbiąc go, są tak samo winni jego zbrodniom, jak on sam.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane