Relacja prosto z płonącego majdanu. Dawid Wildstein: Wokół mnie umierają ludzie

twitter.com/AlanCullison

Dawid Wildstein

Publicysta \"Gazety Polskiej\" i \"Nowego Państwa\", był dyrektorem publicystyki w TVP Info

Kontakt z autorem

  

Krótki, nieprzyjemny świst. I już. Człowiek obok mnie się osuwa bez przytomności, może bez życia, nie wiem. Nie rusza się. Snajperzy nie celują w pierwszą linię frontu. Strzelają żeby terroryzować. W drugą, trzecią linie, w służby pomocnicze. Wtedy w dziennikarzy nie strzelali. Miałem szczęście – pisze korespondent „Gazety Polskiej Codziennie” w Kijowie Dawid Wildstein.
 
Hotel Ukraina odcięty z powodu ostrzału. Strzelali nawet do nas, dziennikarzy. Udało się schować w budynku.
 
Jakaś ratowniczka usiłuje ratować rannego. To chyba jej znajomy. Płacze i nie chce się dać odciągnąć. W końcu reszta sanitariuszy siłą ją odpycha. Patrzy na swojego znajomego przez chwilę a potem pomaga rzucić jego zwłoki w kąt. Noszy jest za mało, a pracy dużo.
 
W hotelu Ukraina szpital. Co chwila, tak mi się wydaje, ktoś przy nas umiera.
 
Na Instytuckiej wciąż leżą ludzie. Ratownicy nie są w stanie do nich dojść bo są ostrzeliwani.
 
Ludzie wciąż padają. Ofiar jest bardzo wiele. Stoimy z Pawłem na rogu barykad Instytuckiej. Medyk krzyczy, że strzelają też z karabinów. Wnoszą człowieka z porwaną szyją.
 
Uciekamy. Nad nami potężny, spalony budynek prospiłek, który wciąż dymi. Mijamy babcie z drewnianą pałą.
 
Niewiele zapowiadało ten koszmar. Nagle, podczas pozycyjnych walk, Berkut zaczął się wycofywać. Bojownicy ruszyli za nim. Ja byłem przy instytuckiej, Paweł Bobołowicz bardziej na prawo. W pewnym momencie przy nim wybuchł skład koktajli mołotowa. A potem się zaczęło. Strzały wszędzie. Zaplanowana rzeź.
 
Majdan wziął w niewolę kilku żołnierzy wojsk wewnętrznych. W przeciwieństwie do Berkutu – nie torturuje ich, ale się nimi opiekuje i opatruje rany.
 
Strategicznie to wycofanie się Berkutu może mieć tylko jeden sens. Albo pułapka by rozstrzelać jak najwięcej ludzi. Albo wstęp do wkroczenia wojsk.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Wypadek na przejeździe kolejowym

/ policja

  

Trzy osoby zostały poszkodowane w wyniku wypadku, do jakiego doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym między Gościeszynem a Adamowem koło Wolsztyna w Wielkopolsce. Ranni to pasażerowie samochodu, który zderzył się z szynobusem.

Do wypadku doszło w niedzielę przed godz. 18. Jak tłumaczył podkom. Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji, samochód, którym podróżowała 3-osobowa rodzina, wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy. Według wstępnych ustaleń policji do wypadku doprowadziła najprawdopodobniej ograniczona widoczność spowodowana intensywnymi opadami deszczu.

„W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały trzy osoby podróżujące autem - kobieta, dziecko i mężczyzna, który kierował samochodem”

– powiedział Święcichowski.

Jak dodał, przejazd samochodów przez przejazd, na którym doszło do zdarzenia jest już możliwy, natomiast nadal wstrzymany jest ruch pociągów na trasie z Poznania do Wolsztyna. Utrudnienia w ruchu kolejowym mają potrwać do czasu zakończenia oględzin.

Według radia RMF, które jako pierwsze poinformowało o zdarzeniu, pasażerowie podróżujący szynobusem zostali przewiezieni podstawionym autobusem na dworzec w Wolsztynie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl