Premier zapowiada "zimowe orliki", a złoty medalista Bródka na wyjazd do Soczi, zbierał pieniądze w Internecie

youtube.com

– Medaliści dodadzą nam odwagi, aby dofinansować zimowe marzenia przede wszystkim dzieci – mówił wczoraj premier Donald Tusk w TVP, omyłkowo gratulując "Pawłowi" Bródce. Tymczasem złoty medalista w łyżwiarstwie szybkim, Zbigniew Bródka by wyjechać na Igrzyska Olimpijskie, musiał prosić o pieniądze na wyjazd... w Internecie.

"Dzięki za twoje wsparcie" mówi w krótkim spocie internetowym, ubrany w strój strażacki, strażak i sportowiec Zbigniew Bródka. Filmik z akcji "X dni do Soczi 2014 - Polacy na Zimowe Igrzyska Olimpijskie" wciąż jest dostępny w Internecie. Zaczyna się od gorzkiej oceny stanu wsparcia dla sportowców w Polsce:


Spot otwierają słowa: "Najlepsi zawodnicy w Polsce nie mają szansę na udział w Igrzyskach Olimpijskich w Soczi 2014 roku", następnie w kilku ujęciach pokazana jest strażacka aktywność Zbigniewa Bródki, a materiał kończy się prośbą o finansowe wsparcie jego i innych polskich sportowców w wyjeździe na Igrzyska


Wczoraj premier Donald Tusk postanowił wykorzystać okazję i po zdobyciu przez skoczka Kamila Stocha i łyżwiarza Bródki dwóch złotych medali, wystąpił w TVP jako... komentator sportowy. W świetle kamer obiecał że "zimowe orliki będą jak najszybciej" a mówiąc o Bródce, nazwał go "Pawłem" oraz stwierdził, że "jest sensacją" i "czuje, że będzie jeszcze trochę".

- Dzisiaj rozmawialiśmy o tym,  że tym młodym ludziom którzy dzisiaj patrzą z nami na Kamila, a po południu na Bródkę - oni zasługują na to, żeby te marzenia łatwiej przyszło im realizować. Jestem ciągle pod wrażeniem, emocja wyjątkowa - mówił w rozmowie z reporterem TVP, szef rządu.

- Fajne te Igrzyska dla Polaków? - pytał reporter. - Zupełnie niespodziewane, Justyna przełamała jakiegoś fatalnego pecha, no Kamil absolutny król, nawet... poczekajmy jeszcze na dzisiaj, ale bez dwóch zdań... i sensacja Paweł Bródka, a ja czuję że będzie jeszcze trochę - mówił Tusk przed kamerami.

Pytany później o fatalny stan wsparcia państwa dla polskich olimpijczyków, stwierdził: "dzisiaj dyskutowaliśmy gdzie budować tor dla łyżwiarzy" i zaczął przekonywać do organizacji Igrzysk Olimpijskich w Krakowie w 2022 roku.

Według Donalda Tuska „zimowe orliki” powinny być "naszym zadaniem na najbliższą zimę".

Zobacz ustawkę premiera z TVP i jego wpadkę z "Pawłem Bródką"
Źródło: tvp.info,niezalezna.pl,polakpotrafi.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„Polska kolacja” we włoskiej restauracji. „Ozdobą”menu jest drut kolczasty. Płużański: To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota

/ Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

– To jakieś nieporozumienie i skandal, żeby z okazji tak tragicznego i tak podniosłego dnia, jakim jest Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu podnosić takie hasła restauracyjne, łącząc to jeszcze z kolczastymi drutami obozowymi. Brak słów, żeby to skomentować. To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota, bądź jest w tym zakamuflowany cel polityczny – powiedział portalowi niezalezna.pl Tadeusz Płużański, historyk, szef publicystyki TVP Info, komentując skandal we włoskiej restauracji.

Redakcja polonijnego pisma "Nasz Świat" we Włoszech zaprotestowała przeciwko inicjatywie restauracji w Bolonii, która w związku z Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu 27 stycznia zaprasza na "polską kolację". Na jej menu widnieje drut kolczasty. Protestują także mieszkający we Włoszech Polacy.

"W Dniu Pamięci - polskie menu" - tak lokal bolońskiego stowarzyszenia Centro Natura reklamuje swoją ofertę przygotowaną na sobotę. Na zaproszeniu widnieje zdjęcie z obozu zagłady z drutem kolczastym i różą. Redakcja dwutygodnika dla Polaków "Nasz Świat" postanowiła interweniować u organizatorów kolacji w związku z falą protestów, jakie zamieścili Polacy na portalach społecznościowych. 

Zadzwoniliśmy do restauracji, próbowaliśmy wytłumaczyć, że uważamy tę inicjatywę za niewłaściwą i nie na miejscu, ale organizator nie dał się przekonać i dodał, że nie zmieni planów, bo wszystko jest już gotowe – tłumaczyła PAP redaktor gazety.

O komentarz w tej skandalicznej sprawie portal Niezależna.pl poprosił Tadeusza Płużańskiego, historyka, szefa publicystyki TVP Info. W jego ocenie "to jakieś nieporozumienie i skandal, żeby z okazji tak tragicznego i tak podniosłego dnia podnosić takie hasła restauracyjne, łącząc to jeszcze z kolczastymi drutami obozowymi".

Brak słów, żeby to skomentować. To wymyślił jakiś szaleniec albo idiota, bądź jest w tym zakamuflowany cel polityczny – dodał.

Zdaniem Tadeusza Płużańskiego "każdy Polak powinien pamiętać o tym, że 27 stycznia – z jednej strony – powinniśmy obchodzić Dzień Ofiar Holokaustu, ale z drugiej – rozszerzając – pamiętać też o Polakach, a nie tylko Żydach, bo w Auschwitz dokonał się również Holokaust Polaków".

Pamiętajmy o tym, że był to obóz stworzony dla Polaków, stworzony po to, żeby przede wszystkim wybić polską inteligencję. Musimy pamiętać o rotmistrzu Pileckim, bez którego nie możemy mówić o Auschwitz – podkreślił.

Historyk przypomniał, że "rotmistrz Pilecki chciał wyzwolić ten obóz z rąk niemieckich".

Po to poszedł do Auschwitz, po to był tam 2,5 roku, żeby zorganizować tam świetnie działającą konspirację obozową, która miała wywołać zbrojne powstanie w obozie. Nie było mu to dane, ale nie wolno o nim zapominać, bo nie ma wyzwolenia Auschwitz bez rotmistrza Pileckiego. To, co zrobili sowieci,  to w pewnym sensie wyzwolenie obozu, ale trzeba też pamiętać o tym, że ta akcja byłaby zupełnie inna w momencie, gdyby ten obóz był pełen więźniów. 27 stycznia 1945 roku większości więźniów już w nim nie było, zostali wyprowadzeni przez Niemców, w strasznych "marszach śmierci", zostali tylko nieliczni, a poza tym Niemcy się bronili. Trudno więc mówić o wyzwoleniu, a raczej o wkroczeniu sowietów do – w dużej mierze – pustego obozu – wskazał.

Tadeusz Płużański zaznaczył, że "tak naprawdę tym, kto chciał wyzwolić ten obóz, był rotmistrz Witold Pilecki, a nie sowieci".

To rotmistrz Pilecki poświęcił temu kawał życia i była to jego najbardziej bohaterska misja, o której musi się wreszcie dowiedzieć świat. Przypomnę, że pod rządami Platformy Obywatelskiej nie było to możliwe, bo wtedy władze państwowe, razem z dyrekcją Muzeum w Auschwitz, zupełnie pomięły rotmistrza Pileckiego i nie zaprosiły jego dzieci. Zaprosiły za to wnuka komendanta obozu, Rudolfa Hoessa. To był niewyobrażalny skandal – przypomniał.

Dzisiaj, to jest mój apel do prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, żeby wygłaszając swoje przemówienia, nie zapomnieli o rotmistrzu Pileckim tylko – korzystając z okazji – bo są tam reprezentanci całego świata, żeby świat wreszcie dowiedział się prawdy o tym obozie – że ginęli w nim Żydzi, Polacy, ale, że był też ktoś taki, jak Witold Pilecki, niezwykły polski bohater, który jest naszą ikoną. Musimy o tym pamiętać i to jest też obowiązek polskich władz – zakończył Tadeusz Płużański.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl