"Takie działania kontrolerów lotów przy tych konkretnych warunkach mogły się stać przyczyną tragedii analogicznej do tej pod Smoleńskiem z prezydentem Polski" – napisał deputowany frakcji UDAR Walerij Karpuncow w piśmie, do którego dotarła "Ukrainska Prawda" - informuje TVN24.
Partia UDAR zamierza poinformować zachodnich dyplomatów o próbie zamachu na życie jej lidera Witalija Kliczki – informuje "Ukrainska Prawda". Działacze partii Kliczki w przygotowanym dla nich oświadczeniu napisali, że samolot dostał zakaz lądowania, gdy był na pułapie zaledwie 100 m. Miał wówczas wypuszczone podwozie i był w pełni gotowy do lądowania. Działo się to na dodatek przy fatalnej widoczności.
Według informacji uzyskanych przez partię UDAR zamknięcie lotnisk Boryspol i Żuljany nastąpiło na podstawie noty informacyjnej (NOTAM) z godz. 11:14 "w związku z prowadzeniem działań antyterrorystycznych". Załoga samolotu Kliczki miała być o tym poinformowana podczas schodzenia do lądowania, ok. godz. 11:30.
Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych informowała, że zadzwonił anonimowy telefon na alarmową linię 112 o możliwym zamachu bombowym na samolot nad Kijowem.
W efekcie takich działań Witalij Kliczko musiał lądować kilkaset kilometrów od Kijowa, w Krzywym Rogu, co spowodowało jego spóźnienie na wiec opozycji.