Mutacja
Zbliża się, niebawem będzie uroczyście obchodzona – z wywieszaniem flag, przypinaniem orderów i nabożeństwami w cerkwiach – 25. rocznica powstania III RP.
„[...] Myślę, że jesteśmy teraz świadkami wielkiego zwycięstwa leninowskiej polityki komunistów, że w ciągu ostatniego roku stało się coś niebywale dla Polaków niebezpiecznego. Wie pan, od dawna mam w sobie taką myśl, że to, z czym obcujemy od lat, ja zaś od roku 1945 – że to coś jest zdolne do mutacji i temu czemuś, po odcięciu kolejnych głów, odrastają nowe, inne głowy. Możemy być świadkami kolejnej mutacji. [...] Co będzie, jak to zacznie znowu mutować? Oczywiście, to już nigdy nie będzie tym, czym było. Ale to, no to, w czym żyjemy, może jeszcze trwać 50 albo i 100 lat. Nikt nie wie, ile. [...] Forma bezosobowa wydaje się tu właściwa. Ja też nie wiem, co to jest. To nie zależy od ludzi, to nie jest w ich rękach, oni jedynie coś wykonują. [...] Pomysł komunistyczny, istota pomysłu komunistycznego, tak w stosunku do narodów, jak w stosunku do jednostek, polegała na tym, aby odebrać pamięć. Czy te próby się nie powtórzą? Tego nie wiemy. Można zakładać łagry i mordować ludzi milionami [...], ale są i inne środki, służące do odebrania pamięci, odebrania indywidualności narodowej i jednostkowej”.
Muszę jeszcze dodać, że ten mój wywiad nie został wtedy, dwadzieścia cztery lata temu, zauważony – mój głos zagłuszały okrzyki radości.