Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jarosław Marek Rymkiewicz,
13.12.2013 14:36

Mutacja

Zbliża się, niebawem będzie uroczyście obchodzona – z wywieszaniem flag, przypinaniem orderów i nabożeństwami w cerkwiach – 25. rocznica powstania III RP.

Zbliża się, niebawem będzie uroczyście obchodzona – z wywieszaniem flag, przypinaniem orderów i nabożeństwami w cerkwiach – 25. rocznica powstania III RP. Uzasadnione jest więc pytanie, w jaki sposób powstał ten twór państwowy. Według mnie, III RP nie powstała ani z woli sowieckich ekspertów, którzy kiedy imperium zaczęło się rozpadać, debatowali w kremlowskich gabinetach nad przyszłością przygranicznych kolonii; ani z woli narodu, który skonfederował się w Solidarności; ani z woli tego w czarnych okularach; ani z woli tych, którzy pili wódkę w Magdalence. PRL, gnijący Golem z powyłamywanymi zębami i zgruchotanym kręgosłupem, rozpadł się na kawałki, ale ponieważ między Bugiem a Odrą, na terenach jednej z przygranicznych kolonii imperium, coś musiało istnieć, te kawałki zaczęły się składać, łączyć, zlepiać – i Golem ulepiwszy się na nowo, wstał na nogi. Taka właśnie jest geneza III RP. PRL zmutował się – i to SIĘ jest tu najważniejsze. Sam SIĘ zmutował i sam SIĘ – sam swoje SIĘ – powołał pod inną nazwą do ponownego istnienia. Pod koniec sierpnia 1989 r., niecałe trzy miesiące po czerwcowych wyborach, udzieliłem wywiadu pismu, które nazywało się „Tygodnik Kulturalny”. Oto kilka zdań z tego wywiadu.

„[...] Myślę, że jesteśmy teraz świadkami wielkiego zwycięstwa leninowskiej polityki komunistów, że w ciągu ostatniego roku stało się coś niebywale dla Polaków niebezpiecznego. Wie pan, od dawna mam w sobie taką myśl, że to, z czym obcujemy od lat, ja zaś od roku 1945 – że to coś jest zdolne do mutacji i temu czemuś, po odcięciu kolejnych głów, odrastają nowe, inne głowy. Możemy być świadkami kolejnej mutacji. [...] Co będzie, jak to zacznie znowu mutować? Oczywiście, to już nigdy nie będzie tym, czym było. Ale to, no to, w czym żyjemy, może jeszcze trwać 50 albo i 100 lat. Nikt nie wie, ile. [...] Forma bezosobowa wydaje się tu właściwa. Ja też nie wiem, co to jest. To nie zależy od ludzi, to nie jest w ich rękach, oni jedynie coś wykonują. [...] Pomysł komunistyczny, istota pomysłu komunistycznego, tak w stosunku do narodów, jak w stosunku do jednostek, polegała na tym, aby odebrać pamięć. Czy te próby się nie powtórzą? Tego nie wiemy. Można zakładać łagry i mordować ludzi milionami [...], ale są i inne środki, służące do odebrania pamięci, odebrania indywidualności narodowej i jednostkowej”.

Muszę jeszcze dodać, że ten mój wywiad nie został wtedy, dwadzieścia cztery lata temu, zauważony – mój głos zagłuszały okrzyki radości.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane