Rosjanie tuż przed startem podmienili samolot. Nowe fakty ws. katastrofy lotniczej

twitter.com/emergenza24

Samolot linii Tatarstan, który rozbił się w niedzielę na lotnisku w Kazaniu, został podmieniony – donosi rosyjska prasa. Zamiast Bombardiera CRJ z Moskwy wystartował boeing 737–500.
 
Według szefa linii lotniczych Aksana Giniatullina, do zamiany samolotów doszło z powodu „dużej liczby pasażerów”. Mniej pojemnego bombardiera CRJ wysłano do Soczi z 40 pasażerami na pokładzie. Do Kazania poleciał większy boeing z 44 pasażerami na pokładzie. Tłumaczenia Giniatullina nie przekonały rosyjskich mediów, według których w bombardierze CRJ200 mieści się nawet 50 pasażerów. Ponadto linia Tatarstan oficjalnie nie ma ani jednego samolotu tego modelu.  
 
Jak pisaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl po katastrofie okazało się, że jedna z czarnych skrzynek boeinga jest pusta. Rejestrator wypadł z kabiny pilotów i nie ma w nim taśmy z nagraniem.
 
Źródła zbliżone do śledztwa sugerują, że obie czarne skrzynki samolotu zostały poważnie uszkodzone.
 

Kapitan Boeinga 737-500 na 10-15 sekund przed katastrofą przekazał kontroli lotów, że odchodzi na drugi krąg, gdyż samolot "nie jest w konfiguracji do lądowania".
 
Wśród ofiar katastrofy jest 23-letni syn prezydenta Tatarstanu Rustama Minnichanowa, Irek. Śmierć poniósł też szef zarządu Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) w Tatarstanie generał Aleksandr Antonow.
 
Niemal natychmiast po tragedii rosyjskie agencje RIA Nowosti i Interfax, powołując się na „anonimowe źródła”, zaczęły lansować wersję o „błędzie pilotów”, dokładnie tak jak po katastrofie smoleńskiej.
 
Na tym podobieństwa ze Smoleńskiem się nie kończą. Już dwa dni po katastrofie - bez badania zapisów rejestratorów - Międzypaństwowy Komitet Lotniczy pod wodzą Tatiany Anodiny orzekł, że przyczyną tragedii był błąd załogi.
 

Portal lifenews.ru opublikował nagranie katastrofy samolotu, który rozbił się w Kazaniu w Rosji:
Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

CBA znów zatrzymuje. Podejrzani działali w zorganizowanej grupie przestępczej

/ flickr.com/Lukas Plewnia/CC BY-SA 2.0

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali trzy osoby podejrzewane o działanie w grupie przestępczej, która wyłudziła w latach 2014-16 zwrot podatku VAT na kwotę ponad 30 mln zł i wyprała ponad 161 mln zł pochodzących z przestępstw.

Zatrzymane osoby w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi usłyszały zarzuty m.in. prania pieniędzy, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i wyłudzenia zwrotu podatku VAT wielkiej wartości – poinformował Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura.

Potwierdził, że zatrzymania w Warszawie trzech osób dokonali agenci łódzkiej delegatury CBA, w akcji współpracowali również funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej oraz policjanci.

Zatrzymani, to członkowie zarządu dużej warszawskiej agencji pracy tymczasowej - jej prezes i wiceprezes oraz członek zarządu spółki zajmującej się pośrednictwem pracy - podał Kaczorek. Agenci z CBA przeszukali mieszkania zatrzymanych i siedzibę spółki.

Według śledczych mają oni wchodzić w skład zorganizowanej grupy przestępczej, która prowadziła fikcyjny obrót towarami, wystawiała nierzetelne faktury VAT. Miała też prowadzić do uszczuplenia należności podatkowych i praniu pieniędzy pochodzących z przestępstw. Zatrzymani mieli w ramach specjalnie założonej spółki prowadzić fikcyjną działalność - handel odzieżą i tkaninami. "Wystawiali faktury VAT, poświadczające nieprawdę i dokumentujące transakcje handlowe, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Śledztwo CBA wykazało, że handel ubraniami to tylko przykrywka do przestępczej aktywności" - powiedział PAP Kaczorek.

Wcześniej w tej sprawie - w czerwcu 2017 r. CBA zatrzymała w jednej z łódzkich restauracji biznesmena na gorącym uczynku sprzedaży fikcyjnych faktur VAT, a niedawno troje biznesmenów pochodzenia wietnamskiego działających w branży tekstylnej w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej.

Ogółem w tym śledztwie zarzuty usłyszało w sumie 32 podejrzanych - pośredników, pomocników i przedstawicieli spółek - zaznaczył Kaczorek w rozmowie z PAP. W tej grupie tylko jeden z zatrzymanych przedstawicieli warszawskiej spółki należącej do cudzoziemców miał wyprać blisko 25 mln zł.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Prezydent Tarnobrzega zatrzymany przez CBA. Na jaw wychodzą nowe szczegóły

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl