- Chcemy postawić pomnik Lechowi Kaczyńskiemu nie tylko dlatego, żeby upamiętnić jego śmierć w katastrofie smoleńskiej, lecz przede wszystkim dlatego, że uważamy go za męża stanu i patriotę – mówi Zbigniew Sobolewski, przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego. – W kwietniu 2012 r. utworzyliśmy komitet. W jego skład wchodzą właściwie wszystkie grupy społeczne: przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy etc. W kwietniu 2013 r. rada miasta
wyraziła zgodę na wzniesienie pomnika, a w sierpniu marszałek województwa mazowieckiego zezwolił komitetowi na przeprowadzenie zbiórki publicznej na terenie województwa. Do tej chwili zebraliśmy ok. 50 proc. środków. Jesteśmy w fazie ostatecznego zatwierdzania koncepcji pomnika – dodaje.
Przeforsowanie uchwały nie było jednak proste. Na przeszkodzie stali radni PO. – Żeby podjąć uchwałę na radzie miasta, w momencie głosowania na sali musi być określona większość. Tymczasem kiedy pierwszy raz projekt postawienia pomnika był procedowany, radni Platformy zwyczajnie wyszli z sali obrad. Za drugim razem zachowali się tak samo, jednak nie udało się im zerwać kworum – opowiada nam Jarosław Głowacki, zastępca prezydenta Siedlec.