"Die Welt" informuje, że za bezpieczeństwo podczas olimpiady w Soczi nie odpowiada szef jednostki antyterrorystycznej, ale szef rosyjskiego kontrwywiadu.
O planowanej totalnej inwigilacji ze strony rosyjskich specsłużb informuje Andriej Sołdatow - twórca i redaktor naczelny serwisu agentura.ru. Uważa, że dostawców zobowiązano, aby tak skonstruowano sieci, żeby FSB I MSW miało do nich pełny dostęp. Czyli z możliwością przesłuchania i odczytywania przekazywanych treści.
To pokazuje, że zarówno korespondencja internetowa, jak i wszystkie rozmowy prywatne, będą pod kontrolą policji i kontrwywiadu. Sołdatow uważa, że nawet przed terrorystami nie zastosowano takiej ochrony.