Wielki wstyd i kompromitacja na Kremlu. Zgasł ogień olimpijski. ZOBACZ FILM

YouTube

Choć przygotowania do Olimpiady w Soczi w 2014 roku nagłaśniane są przez wszystkie rosyjskie media, jeden incydent jest całkowicie pomijany. Chodzi o wielką wpadkę na Kremlu, gdy Rosjanom zgasł ogień olimpijski. Film z wydarzenia już stał się hitem internetu.

Wszystko wydarzyło się podczas uroczystości powitania ognia olimpijskiego, w których uczestniczył Władimir Putin. Gdy sztafeta z ogniem olimpijskim zainaugurowana przez samego Putina wreszcie ruszyła, praktycznie u bram Kremla ogień zgasł.

Do jednej z większych wpadek w historii Igrzysk Olimpijskich doszło w tunelu w okolicach Kremla. Gdy biegnący z pochodnią Szawarsz Karapietian (słynny rosyjski sportowiec, medalista w pływaniu z płetwami) zauważył, że pochodnia z olimpijskim ogniem zgasła przez chwilę biegł jeszcze niewzruszony, później jednak zaczął wykonywać rozpaczliwe gesty.

Z opresji 60-letniego sportowca uratował jeden z pilnujących trasy sztafety funkcjonariuszy, który po prostu odpalił pochodnię własną zapalniczką. Okauje się, że w sumie w historii Igrzysk Olimpijskich ogień gasł pięciokrotnie.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w związku z Olimpiadą w Soczi Rosjanie chwalili się, że ich pochodniom nie straszne są żadne warunki atmosferyczne. W kampanii propagandowej przekonywali, że pochodnia nie zgaśnie nawet pod wodą i w kilkudziesięciostopniowym mrozie.

Choć całą sprawę próbowano jeszcze wyciszyć, nagranie gasnącej pochodni robi już furorę w internecie.

ZOBACZ FILM
Źródło: niezalezna.pl,youtube.com

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Robert Lewandowski po półfinałowym meczu Ligi Mistrzów: drużyna lepsza przegrała

/ Football.ua [CC BY-SA 3.0GFDL, CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons

Piłkarz Bayernu Monachium Robert Lewandowski przyznał po meczu z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów (1:2), że przegrała drużyna lepsza. "Zabrakło nam wykończenia akcji" - ocenił.

Byliśmy drużyną lepszą, ale drużyna lepsza przegrała. Miałem dwie dogodne okazje. Zabrakło nam wykończenia, strzelenia kolejnych goli. Dodatkowo przytrafiły się kontuzje już w pierwszej połowie, które skomplikowały naszą grę, ustawienie. To nie był mecz, jaki sobie wymarzyliśmy. Przed rewanżem nie jesteśmy w idealnej sytuacji

- powiedział polski napastnik przed kamerami stacji Canal Plus.

Gospodarze od ósmej minucie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Holendra Arjena Robbena, a jeszcze przed przerwą jego los podzielił reprezentant Niemiec Jerome Boateng.

Szkoda, czegoś zabrakło, może zimnej krwi. Gdybyśmy strzelili na 2:0, może spotkanie potoczyłoby się inaczej. Trochę było naszej winy, że Real strzelił dwa gole. Popełniliśmy błędy, a z kolei my nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale na pewno będziemy walczyli w rewanżu

- dodał Lewandowski.

Kapitan biało-czerwonych odniósł się również do sytuacji, po której gospodarze domagali się "jedenastki".

Przy rzucie rożnym byłem trzymany i nie mogłem czysto oddać strzału. Myślę, że były podstawy, aby podyktować rzut karny - zaznaczył.

Trener Bayernu Jupp Heynckes zwrócił uwagę na brak skuteczności swojego zespołu.

Kiedy masz tyle szans i nie zdobywasz bramek, nie możesz wygrać

- podkreślił prawie 73-letni szkoleniowiec.

A kapitan Bayernu Thomas Mueller dodał:

Straciliśmy gole po błędach, na które nie możemy sobie pozwolić na takim poziomie. Nie możemy być zadowoleni z tego występu. W drugiej połowie byliśmy pięć metrów przed bramką, ale piłka nie chciała przekroczyć linii. W rewanżu potrzebujemy innej postawy pod bramką rywali. Nie poddajemy się, w ubiegłym roku potrafiliśmy tam grać, ale musimy mieć mentalność +killerów+".

W zupełnie innych nastrojach, co zrozumiałe, byli goście.

Jestem bardzo szczęśliwy, bo to był trudny mecz, skomplikowany. Zwłaszcza na początku, gdy mieliśmy problemy z wyprowadzeniem piłki. Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik, a to nie jest łatwe na tym stadionie. Po doświadczeniach z ćwierćfinałowej rywalizacji z Juventusem Turyn, wiemy, że będziemy musieli podejść do rewanżowego w inny sposób

- przyznał trener Realu Zinedine Zidane.

Jego podopieczni pokonali w ćwierćfinale Juventus na wyjeździe 3:0, ale u siebie przegrali 1:3, strzelając gola z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl