Wielki wstyd i kompromitacja na Kremlu. Zgasł ogień olimpijski. ZOBACZ FILM

YouTube

Kontakt z autorem

Choć przygotowania do Olimpiady w Soczi w 2014 roku nagłaśniane są przez wszystkie rosyjskie media, jeden incydent jest całkowicie pomijany. Chodzi o wielką wpadkę na Kremlu, gdy Rosjanom zgasł ogień olimpijski. Film z wydarzenia już stał się hitem internetu.

Wszystko wydarzyło się podczas uroczystości powitania ognia olimpijskiego, w których uczestniczył Władimir Putin. Gdy sztafeta z ogniem olimpijskim zainaugurowana przez samego Putina wreszcie ruszyła, praktycznie u bram Kremla ogień zgasł.

Do jednej z większych wpadek w historii Igrzysk Olimpijskich doszło w tunelu w okolicach Kremla. Gdy biegnący z pochodnią Szawarsz Karapietian (słynny rosyjski sportowiec, medalista w pływaniu z płetwami) zauważył, że pochodnia z olimpijskim ogniem zgasła przez chwilę biegł jeszcze niewzruszony, później jednak zaczął wykonywać rozpaczliwe gesty.

Z opresji 60-letniego sportowca uratował jeden z pilnujących trasy sztafety funkcjonariuszy, który po prostu odpalił pochodnię własną zapalniczką. Okauje się, że w sumie w historii Igrzysk Olimpijskich ogień gasł pięciokrotnie.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w związku z Olimpiadą w Soczi Rosjanie chwalili się, że ich pochodniom nie straszne są żadne warunki atmosferyczne. W kampanii propagandowej przekonywali, że pochodnia nie zgaśnie nawet pod wodą i w kilkudziesięciostopniowym mrozie.

Choć całą sprawę próbowano jeszcze wyciszyć, nagranie gasnącej pochodni robi już furorę w internecie.

ZOBACZ FILM
Źródło: niezalezna.pl,youtube.com

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Niezły odlot HGW. Za to Marszu Niepodległości jeszcze nikt nie zaatakował

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Totalna opozycja oraz ich pomagierzy z Brukseli – a także część mediów – wzięli sobie na celownik tegoroczny Marsz Niepodległości. W ich narracji wielka demonstracja patriotyzmu to „ksenofobiczne i faszystowskie” wydarzenie. Dziś wszystkich przebiła jednak Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent stolicy skrytykowała mianowicie hasło marszu – „My chcemy Boga”. I to wyjątkowo paskudny sposób.

Wściekłe ataki na Marsz Niepodległości przypuszczane przez polityków opozycji zaczynają przyjmować coraz bardziej groteskowe formy. 

Parlament Europejski przegłosował rezolucję – również głosami części eurodeputowanych PO – gdzie znalazł się zapis, w którym PE „apeluje do rządu polskiego o podjęcie stosownych działań w związku z ksenofobicznym i faszystowskim marszem, który miał miejsce w Warszawie w sobotę 11 listopada 2017 r. oraz o zdecydowane potępienie tego marszu”.

Wcześniej szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w PE, Guy Verhofstadt, zwrócił się do Komisji Europejskiej, aby uruchomiła art. 7 unijnego traktatu wobec Polski. Nawiązał też do Marszu Niepodległości. 

Na ulice Warszawy wyszły tysiące faszystów, neonazistów, białych suprematystów. (...) Marsz ten miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie 
– wygadywał  Verhofstadt.

Z kolei w Polsce Grzegorz Schetyna zażądał dymisji Beaty Szydło i jej rządu „w związku z brakiem reakcji na mowę nienawiści na Marszu Niepodległości”.

Głos musiał oczywiście zabrać także Donald Tusk, nazywając Marsz Niepodległości… „reputacyjną katastrofą”. 

Do tego chóru postanowiła dołączyć Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas swojego występu w TVN24.

Jak się patrzy na te wszystkie napisy i emblematy, to były absolutnie nacjonalistyczne 
– stwierdziła. 

Tak się zaczął faszyzm w krajach, w których zaczynał się, a przypomnę, że w Polsce zaczął się od getta ławkowego, od takich rzeczy, które powiedziałabym, wyglądały na początku – w cudzysłowie oczywiście mówię – niewinnie, i trzeba reagować od razu 
– dodawała. 

Co ciekawe, według niej, nieodpowiednie było również użycie jako hasła marszu: „My chcemy Boga”. 

To jest podszywanie się. Hasło używane niemalże w sposób diabelski, demoniczny. To nie ma racji bytu, przecież jest wolność religijna 
– oświadczyła Gronkiewicz-Waltz.

Najwyraźniej granice absurdu zostały przekroczone…

Źródło: niezalezna.pl, TVN24

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl