​Grożą Polsce pozwem za in vitro

kancelariapremiera/ http://creativecommons.org/ licenses/by-nc-nd/2.0/

Jest wniosek w sprawie pozwania Polski przed Trybunał Sprawiedliwości UE w związku z niewdrożeniem dyrektywy o tkankach i komórkach ludzkich - potwierdziły dziś unijne źródła. Rząd Donalda Tuska podejmując decyzję o refundację metody in vitro nie potrafił zreformować na czas ustawodawstwa, które zapewniaj bezpieczeństwo pacjentom.

Chodzi o tę część unijnych przepisów, które mówią o jakości i bezpieczeństwie oddawania, pobierania, testowania, przetwarzania, konserwowania, przechowywania oraz dystrybucji komórek rozrodczych, tkanek embrionalnych i tkanek płodu, używanych przy zapłodnieniu in vitro. KE podkreśla, że w unijnym prawie ustanowiono przepisy o jakości i bezpieczeństwie tkanek i komórek - takich jak szpik kostny, ścięgna, komórki jajowe i rogówka - bo ich przeszczepianie może się wiązać z ryzykiem przenoszenia chorób

Bruksela nie nakazuje legalizacji in vitro, ale jeżeli ta metoda jest już stosowana w danym kraju, wówczas wymagane są prawne regulacje. Polska wdrożyła unijne prawo, ale wybiórczo. Przepisy należało wprowadzić najpóźniej do 1 września 2008 roku. - Chodzi o to, aby Europejczycy w całej Unii Europejskiej byli leczeni z zastosowaniem bezpiecznych tkanek i komórek - powiedział jeden z urzędników Komisji Europejskiej.

Komisja Europejska nalegała w tej sprawie wielokrotnie, ale bez rezultatu. Pierwszy list z ponagleniem wysłała do Warszawy 1 października 2010 roku. Ostatnie ostrzeżenie, zawierające dwumiesięczny termin i groźbę skierowania sprawy do Trybunału, Bruksela wysłała 24 stycznia 2013 roku.

Odpowiedź polskiego rządu na to ultimatum nadeszła w marcu, jednak nie zadowoliła Brukseli, bo nie zawierała oczekiwanego zobowiązania do prawnej regulacji sprawy bezpieczeństwa embrionów i komórek rozrodczych. Bruksela zdaje sobie sprawę z trudnej debaty wewnętrznej w Polsce. Sprawa ciągnie się jednak od kilku lat i Komisja straciła w końcu - cierpliwość.

Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą w czwartek unijni komisarze.
 
Źródło: niezalezna.pl,PAP,RMF FM

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Szef American Jewish Committee o antypolskim filmie: Jest błędny. To dolewanie oliwy do ognia

/ pixabay.com/CC0/RJA1988

David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee – organizacji zajmującej się obroną Żydów poza granicami USA - ostro skrytykował skandaliczne wideo o "polskim Holokauście" opublikowane na YouTube przez Fundację Rodziny Rudermanów.

- Przedstawiliśmy wystarczająco jasno przyczyny, dla których sprzeciwiamy się nowej legislacji

 - powiedział Harris, odnosząc się do nowelizacji polskiej ustawy o IPN.

- To powiedziawszy, uważam, że klip wideo, który właśnie obejrzałem, daje powody do zmartwień i jest błędny. Jakiekolwiek intencje przyświecały jego twórcom, jedyne, co wnosi to wideo, to pogorszenie i tak złej sytuacji poprzez generalizujące i niestosowne oskarżanie Polski o prowadzenie "Holokaustu" wobec ludności żydowskiej w czasie wojny i wezwanie Stanów Zjednoczonych do zerwania stosunków z tym krajem Europy Środkowej i naszym sojusznikiem w NATO

 - powiedział David Harris.

- Stawiajmy jasno sprawy i zachowajmy trzeźwość myślenia

 - zaapelował Harris, który sam jest dzieckiem ocalałych z Szoah.

- Był Holokaust, który został wymyślony, zorganizowany od strony operacyjnej i który był prowadzony przez nazistowskie Niemcy. To właśnie Trzecia Rzesza sformułowała plany odnośnie "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Nic z tych rzeczy nie jest oczywiste w klipie wideo, o którym mowa. Tak, bez wątpienia, byli tacy Europejczycy, w tym – także Polacy, którzy powodowani różnymi pobudkami, począwszy od nienawiści do Żydów po oportunizm czy pazerność popełniali przestępstwa wobec ludności żydowskiej. Ale byli też jeszcze inni, którzy starali się ratować Żydów i ostrzec świat o realizowanym przez nazistów planie zagłady

 - zaznaczył w swej wypowiedzi Harris.

Dodał też, że wideo opublikowane na youtube jest jednostronne – w przeciwieństwie do historii, która - jak zaznaczył Harris - "zawsze jest złożona i wielopłaszczyznowa".

Klip o polskim Holokauście "jest dolewaniem oliwy do niebezpiecznego ognia, co powinno być ostatnią rzeczą, na jaką powinni pozwalać sobie ludzie zaangażowani w poszukiwanie wyjścia z obecnej sytuacji i patrzący w przyszłość" - wskazał.

W swym oświadczeniu dyrektor generalny AJC przypomniał, że American Jewish Committee otworzył przed rokiem swe biuro w Warszawie w dowód uznania dla roli Polski w umacnianiu kontaktów i budowie większego zrozumienia między narodami Europy Środkowej, Stanami Zjednoczonymi i ludnością żydowską, jaką Polska odgrywa od lat 80. Na jego czele stoi Agnieszka Markiewicz, dyrektor ACJ na kraje Europy Środkowej.

American Jewish Committee (ACJ) został założony w 1906 roku w reakcji na pogromy Żydów w Rosji. Stawia sobie za cele wspieranie i obronę Żydów poza USA. Działa także na rzecz pogłębienia stosunków między amerykańskimi wspólnotami żydowskimi a Izraelem. Główna siedziba ACJ znajduje się w Nowym Jorku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl