Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Piotr Gliński,
06.09.2013 19:58

Zdezorientowane społeczeństwo

Rząd Donalda Tuska w sprawie reformy OFE komunikuje się ze społeczeństwem w sposób typowy dla siebie, czyli niejasny i zafałszowany. Nieprawdą jest, jakoby przyczyną proponowanych zmian była troska o los przyszłych emerytów. Z doniesień prasowych moż

Rząd Donalda Tuska w sprawie reformy OFE komunikuje się ze społeczeństwem w sposób typowy dla siebie, czyli niejasny i zafałszowany. Nieprawdą jest, jakoby przyczyną proponowanych zmian była troska o los przyszłych emerytów. Z doniesień prasowych możemy się dowiedzieć, że minister Jacek Rostowski brał udział w latach 90. w tworzeniu obecnie istniejącego systemu OFE. Ani on, ani jego przełożony – premier Tusk – przez ostatnie 6 lat nie wyrażali się krytycznie o OFE. Dopiero kiedy zdali sobie sprawę, że bez rozwiązania problemu OFE nie poradzą sobie z narastającym długiem publicznym, zabrali się do tej reformy. Tymczasem istnieją poważne wątpliwości, czy pomysł rządowy pozwalający upaństwowić obligacje OFE i przenieść je do ZUS-u jest w ogóle legalny. Trudno się zatem dziwić, że 99 proc. polskiego społeczeństwa nie wie, o co chodzi w tej reformie.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane