O sprawie nowych foteli dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych za ponad 300 tysięcy złotych media poinformowały 19 sierpnia br. Średnia cena zakupionego w 2012 r. mebla to około 10 500 złotych. Na kwotę złożyły się fotele znanych marek, które kosztowały nawet po 13 000 złotych.
Z raportu NIK wynika, że meble te zostały zakupione po bardzo wygórowanej cenie, bo podobnej klasy krzesła i fotele dałoby się zakupić o 115 tysięcy złotych mniej. Według poseł Beaty Mazurek sytuacja może nosić znamiona przestępstwa urzędniczego.
„Takie postępowania mogło zdecydowanie działać na szkodę interesu publicznego, które jako dobro chronione polega także na prawidłowym funkcjonowaniu instytucji państwowej” - pisze w zawiadomieniu skierowanym do Prokuratora Generalnego Beata Mazurek. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości zwraca uwagę na niestosowność takiego zachowania w trakcie kryzysu i kolejnych informacji o oszczędnościach rządu uderzających w najsłabszych.