- Nie wiem skąd wzięła się taka informacja. Pokrzywdzonych jest kilku obywateli Meksyku, razem ze świadkami, to kilkanaście osób – podkreśla w rozmowie z nami Małgorzata Goebel, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej w Gdyni, która potwierdza, że wszyscy Meksykanie mają status pokrzywdzonych i do jutra (przed odpłynięciem żaglowca) zostaną w komplecie przesłuchani. Ale to nie znaczy, że ich sytuacja prawna nie zmieni się.
- W ramach jednego postępowania nie można być równocześnie pokrzywdzonym i podejrzanym. Nie jest jednak wykluczone, że później wyłączone zostaną materiały do odrębnego postępowania dotyczące choćby spowodowania obrażeń u obywateli polskich – dodaje.
Na ten sam wątek zwraca uwagę mecenas Wojciech Cieślak, który będzie obrońcą jednego z kibiców.
- Cała trójka otrzymała zarzut pobicia, czyli udziału w zdarzeniu, w którym jedna strona jest agresywna, a druga pasywna. I tymi agresorami mieli być rzekomo jedynie Polacy, a wśród nich mój klient. To jakim cudem na trzech zatrzymanych dwóch ma obrażenia, i to wymagające szpitalnego zaopatrzenia – zastanawia się mecenas Cieślak. – Najpierw napadli Meksykanów, a później okaleczali się butelkami? – ironizuje.
- Mój klient nie przyznaje się do winy – dodaje prawnik.