Wielka rządowa prowokacja. Warszawę czekają krwawe zamieszki

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Dorota Łomicka

Absolwentka Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na UKSW, z \"Gazetą Polską Codziennie\" związana od 2013 r.

Kontakt z autorem

  

Tysiące anarchistów, lewicowych działaczy i antyglobalistów kontra tłumy prawicowców i narodowców. Wszyscy spotkają się 11 listopada w Warszawie. Jedni na Marszu Niepodległości, drudzy na szczycie klimatycznym. – Wyznaczenie daty szczytu to albo całkowita bezmyślność jego organizatorów, albo świadoma prowokacja obozu Donalda Tuska, by doprowadzić do zamieszek, które następnie będzie można „bohatersko” zdławić – mówi w rozmowie z "Gazetą Poiską Codziennie" poseł Tomasz Kaczmarek (PiS).

O przyczyny wyboru 11 listopada na dzień rozpoczęcia szczytu klimatycznego zapytaliśmy Ministerstwo Środowiska. – Data została wyznaczona pięć lat temu przez Sekretariat Konwencji Klimatycznej – mówi Paweł Mikusek z MŚ.

– To ewidentne kłamstwo – komentuje Marek Chabior ze Stowarzyszenia Klimatologów Polskich. – Pięć lat temu nie było wiadomo, gdzie odbędzie się szczyt. Wszystkie organizacje międzynarodowe szanują święta narodowe. Jeszcze na początku tego roku zapowiadano zorganizowanie szczytu na przełom listopada i grudnia – podkreśla. Twierdzi, że 11 listopada nie wydaje się wyborem przypadkowym.

Andrzej Halicki z PO przekonuje, że Platforma nie miała wpływu na ustalenie daty zjazdu ekologów. Mam nadzieję, że nie dojdzie do zamieszek, a w jednym i drugim wydarzeniu wezmą udział ludzie odpowiedzialni – podkreśla. Jednak zdaniem opozycji zgoda na rozpoczęcie szczytu nie mogła zapaść bez porozumienia z polskimi władzami.

– Motywacja działań rządu jest jasna. Taki termin daje bowiem możliwość sprowokowania zamieszek i dyskredytacji w oczach społeczeństwa środowisk prawicowo-patriotycznych, w tym Prawa i Sprawiedliwości – mówi Ryszard Czarnecki z PiS-u.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Był agresywny i prowokował policjantów, a tzw. Obywatele RP i „totalni” robią z niego „męczennika”

/ facebook.com

  

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus wszczęła alarm w sprawie człowieka, który został wczoraj rzekomo pobity przez policję. Żeby wywołać dodatkowe emocje, zaakcentowała w swoim twitterowym wpisie, że ofiarą jest "chłopak w wieku jej syna". Okazało się jednak, że kolejny "męczennik" walki o demokrację jest cynicznym prowokatorem.

 

Tymczasem w internecie można odnaleźć film, na którym widać jak "biedaczek" Winiarski prawdopodobnie próbuje pomalować sejmową elewację sprayem. 

Natomiast na profilu "męczennika" znajduje się jego zdjęcie zrobione w kościele, z flaga Marszu Kobiet. Jest tam w towarzystwie innych osób, które eksponują tęczowe flagi, uchodzące za symbol środowisk homoseksualnych.

Również tzw. Obywatele RP opublikowali na Twitterze filmik, który opatrzyli tytułem "brutalne zatrzymanie Dawida Winiarskiego".

Widać wyraźnie, że Winiarski lubi prowokować i robi to bez żadnych hamulców.

 

 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com, facebook.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl