Pocieszny minister Zdrojewski. Nie wie, czy jego projekt jest zgodny z prawem

Marcin Pegaz

  

Ministrowie rządu Donalda Tuska zaliczyli już tyle wpadek, że nic nie powinno zaskakiwać. A jednak ciągle udaje im się zdumiewać. Tym razem w roli głównej wystąpił szef resortu Bogdan Zdrojewski, który ogłosił zakończenie prac nad ustawą medialną, choć nie wie, czy proponowane przez niego zmiany... są zgodne z prawem.
 
Tak kuriozalne oświadczenie minister Zdrojewski złożył dzisiaj rano w radiowych „Sygnałach dnia”. Najpierw poinformował, że w resorcie kultury zakończono prace na założeniami do ustawy medialnej. Zakładają one rezygnację z rejestracji odbiornika radiowego i telewizyjnego i opłatę tylko i wyłącznie za prawo do ściągnięcia sygnału radiowego lub telewizyjnego.
 
Teraz sprawą zajmą się w Sejmie, bo Zdrojewski „założenia do ustawy przedłożył marszałek Sejmu Ewie Kopacz do wewnętrznej konsultacji". Jego zdaniem prace parlamentarne mają szanse zacząć się we wrześniu. Minister liczy na polityczną zgodę w tej sprawie – podała Polska Agencja Prasowa.
 
Na tym jednak wystąpienie ministra kultury w „Sygnałach dnia” się nie zakończyło. Stwierdził również, że przedstawił założenia marszałek Kopacz, „by sprawdzić, czy proponowane rozwiązania są zgodne z prawem”. I to może budzić już tylko zaskoczenie. Minister kultury na prawie znać się nie musi, ale proponować marszałek Sejmu pracę nad projektem, gdy samemu się nie jest pewnym, czy jest on zgodny z prawem? To dość niecodzienne…
 
A wydawałoby się, że minister (jakiegokolwiek resortu) powinien proponować rozwiązania NA PEWNO zgodne z prawem. Mieliśmy obiecane cuda. I są!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Śmiertelny wypadek w Rudzie Śląskiej. W wysiądające z autobusu kobiety wjechał kierowca volkswagena

/ policja.pl

  

Jedna osoba zginęła, a trzy inne zostały poszkodowane w wyniku potrącenia przez samochód w Rudzie Śląskiej. Do wypadku doszło dzisiaj wieczorem w pobliżu przystanku komunikacji miejskiej po tym, gdy cztery pasażerki wyszły z autobusu.

- W kobiety, które opuściły autobus, wjechał volkswagen caddy

- relacjonował mł. asp. Roman Aleksandrowicz z komendy policji w Rudzie Śląskiej. Kierowca volkswagena był trzeźwy.

Do wypadku doszło przy przystanku autobusowym przy ul. Orzegowskiej. Ze wstępnych informacji wynika, że wszystkie kobiety doznały obrażeń; najciężej poszkodowana była reanimowana.

- W wyniku reanimacji udało się na pewien czas przywrócić poszkodowanej funkcje życiowe, które jednak później ustały. Kobieta poniosła śmierć

 - poinformował policjant.

Dzisiaj wieczorem na miejscu wypadku nadal pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Wyjaśniane są okoliczności zdarzenia. Kierowca samochodu jest w dyspozycji policji i prokuratury. Stan zdrowia trzech poszkodowanych kobiet nie jest na razie znany

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl