Znany polityk PO pod sąd

arch.

  

Były wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Leszek W., polityk Platformy Obywatelskiej, został oskarżony o zatajenie informacji w oświadczeniu majątkowym – poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur Prus.

W styczniu Centralne Biuro Antykorupcyjne wykryło, że wicemarszałek będąc członkiem zarządu województwa, był jednocześnie prezesem zarządu spółki Polskie Wydawnictwo Biograficzne.

Zgodnie z obowiązującym prawem osoby pełniące funkcje publiczne, w tym członkowie zarządów województw, w okresie zajmowania stanowisk lub pełnienia funkcji nie mogą być członkami zarządów, rad nadzorczych lub komisji rewizyjnych spółek prawa handlowego.

Prokuratura ustaliła, że wicemarszałek zataił ten fakt siedmiokrotnie w latach 2007-2012.

Leszek W. odpowie też za przestępstwo z zakresu rachunkowości; jako prezes wydawnictwa przez kilka lat nie składał sprawozdań podatkowych tej spółki. Za zarzucane byłemu wicemarszałkowi przestępstwa grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

W lutym Sejmik Województwa Wielkopolskiego odwołał Leszka W. ze stanowiska, gdy złożył on rezygnację po tym, jak CBA skierowało wniosek o jego odwołanie; do dziś jest on radnym sejmiku.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP


Wczytuję komentarze...

Nie będzie powtórki akcji służb we „Wproscie”. Minister interweniuje ws. dziennikarki

zdjęcie ilustracyjne / Piotr Galant/Gazeta Polska

  

Wyjaśnię tę sprawę, czekam na szczegółowe informacje od policji – napisał dziś na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński, odnosząc się do rzekomej próby odebrania dziennikarzom nagrania z piątkowego protestu obywateli RP podczas koncertu Chóru Aleksandrowa w Bydgoszczy.

Jak podał dziś portal Press.pl, w piątek podczas koncertu Chóru Aleksandrowa w hali Łuczniczka w Bydgoszczy aktywiści ruchu Obywatele RP Rafał Suszek i Michał Wojcieszczuk wbiegli na scenę z transparentem „Kremlowski raszyzm won za Don” i z okrzykiem „Łapy precz od Ukrainy”. W sobotę materiał o proteście podczas koncertu został opublikowany na portalu OKO.press. Według portalu w południe do dziennikarza OKO.press Roberta Kowalskiego i współpracującej z OKO.press operatorki miała przyjść policja, która żądała wydania nagrania.

Dziś do sprawy odniósł się dziennikarz Radia ZET Jacek Czarnecki, który napisał na swoim profilu na Twitterze: „Panie ministrze @jbrudzinski, wiem, że akcja po cichu lepiej wygląda niż ten cyrk we Wprost, ale zasada ta sama. Odbieranie dziennikarzowi nośnika z materiałami nie wygląda dobrze” – napisał.

Szef MSWiA Joachim Brudziński odpowiedział, że zamierza wyjaśnić tę sprawę i czeka na szczegółowe informacje od policji. 

„Wstępnie dowiedziałem się, że policja wylegitymowała panią, która filmowała zajście podczas koncertu, nie poinformowała wówczas, że jest dziennikarzem. Później, w trakcie prowadzenia czynności, policja, dysponując jej adresem, miała zwrócić się do niej z prośbą o wydanie nagrania jako dowodu zakłócenia koncertu”

– zaznaczył.

Brudziński dodał, że czeka na szczegółowe wyjaśnienia. 

„Wydaje mi się jednak, że porównywanie tej sprawy do wejścia ABW do redakcji @TygodnikWPROST jest przesadą”

– podkreślił.
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl