niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
4 grudnia 2016

Sąd: „Czterech śpiących” i inne komunistyczne symbole to nie pomniki. Należy je rozebrać!

Dodano: 12.07.2013 [17:22]
Sąd: „Czterech śpiących” i inne komunistyczne symbole to nie pomniki. Należy je rozebrać! - niezalezna.pl
foto: Małgorzata Armo / Gazeta Polska
Warszawski sąd zajmując się sprawą pomalowania farbą m.in. „Czterech śpiących” uznał, że w świetle prawa, to nie jest pomnik – ustalił dziennikarz portalu tvp.info. Bo jest symbolem opresji, nękania przez komunistyczny aparat represji, radzieckiej okupacji. A skoro to nie pomnik – należy go rozebrać.
 
Rafał Pasztelański z portalu tvp.info zapoznał się z aktami sprawy przeciwko dwóm młodym mężczyznom, Wojciechowi B. i Danielowi L., którzy 17 września 2011 roku oblali czerwoną farbą i umieścili napisy „czerwona zaraza” na warszawskich pomników (tak o nich dotychczas mówiono), czyli „Braterstwa Broni” (nazywany „Czterema Śpiącymi) na pl. Wileńskim oraz „Wdzięczności Armii Radzieckiej” w Parku Skaryszewskim.
 
Sędzia Ewa Grabowska z Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ przyznała, że mężczyźni zdewastowali obeliski, ale musiała również zweryfikować, czy dopuścili się przestępstwa z artykułu 261 Kodeks Karny mówiącego: „kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby” jest zagrożony kara grzywny lub ograniczenia wolności.
 
Sędzia Grabowska postępowanie wobec mężczyzn umorzyła, ale fundamentalne znaczenia ma treść uzasadnienia decyzji.
 
„Oba obiekty wzbudzają wiele kontrowersji i emocji zarówno wśród historyków jak i mieszkańców Warszawy. Dla jednych są symbolem komunizmu, dla innych zakłamanym świadectwem w historii dziejów Polski, kiedy to armia sowiecka nie udzieliła pomocy Powstaniu Warszawskiemu” –  cytuje tvp.info. Sędzia zwróciła uwagę, że "Czterech śpiących" stoją w pobliżu budynków „w których sowiecki aparat bezpieczeństwa dokonywał represji na obywatelach polskich związanych przede wszystkim z konspiracją niepodległościową, tu wymienił Trybunał wojenny Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, placówki NKWD i obozy dla aresztowanych przez NKWD”.

„Trudno, zatem przyjąć, iżby skala represji dokonanych w ww. obiektach mogła i skłaniała mieszkańców Warszawy do poczucia wdzięczności. Sąd analizując sprawę dogłębnie zapoznał się z historią owych dwóch pomników i doszedł do wniosku, że oba obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa broni”, których znieważania dokonali oskarżeni nie mogą zostać uznane za pomniki w rozumieniu art. 261 KK., (...) Zdaniem sądu przedmiotowe obiekty nie spełniają definicji pomnika, bowiem ochronie prawnej podlega obiekt wzniesiony dla upamiętnienia zdarzenia bądź uczczenia osoby, której ta cześć jest należna” – wyjaśniała sędzia Grabowska.
 
Co bardzo ważne, sędzia Grabowska – jak pisze portal tvp.info – kategorycznie stwierdziła, że oba „pomniki” powinny zostać rozebrane.
„W obecnych realiach politycznych z krajobrazu naszego kraju zniknęło wiele pomników dokumentujących poprzednią epokę. Również obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” powinny ulec rozebraniu, tym bardziej, iż takie wnioski były składane już dwukrotnie. Fakt, iż oba obiekty nadal istnieją nie nobilituje ich do rangi pomnika i nie uzasadnia ochrony prawno karnej” – uznała sędzia.
 
Autor: Źródło: ,
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl