Na wielkim bilboardzie w centrum Kielc: „Tusk dziwka Putina”

Swawolnik/ Twitter

  

„Tusk dziwka Putina” - taki napis na wielkim wyświetlaczu ledowym w centrum Kielc mogli zobaczyć mieszkańcy tego miasta. Napis pokazywał się regularnie między reklamami.

„Niespodziankę” sfotografował i zdjęcie umieścił na swoim profilu Twitterze użytkownik Swawolnik.

„W SAMYM ŚRODKU KIELC!!!!!!!! Na wyświetlaczu ledowym co chwilę pokazuje się napis" TUSK DZIWKA PUTINA". Ale jaja” – napisał pod zdjęciem Swawolnik.

„To chyba zrobił jakiś haker. Nie wierzę, by firma reklamowa świadomie puściła na wyświetlacz takie ogłoszenie” - komentował internauta w rozmowie z gazetą „Polska The Times”. Jak dodał, zauważył migawkę kiedy prowadził samochód i z wrażenia był bliski zderzenia z innym pojazdem. „Mnóstwo ludzi stało i patrzyło” - dodał.

Internauta się nie pomylił. - Ktoś włamał się do naszego systemu, z pewnością był to ktoś, kto się na tym dobrze zna - poinformowała „Polska the Times” Monika Pękala ze Stowarzyszenia Delta, właściciela wyświetlacza. - Padliśmy ofiarą żartu, sprawa jest w toku - dodała.

Według relacji, na miejscu szybko zebrała się grupka gapiów. Jedni patrzyli ze zdumieniem, inni bili nawet brawo. Nie wiadomo dokładnie jak długo trwał cały incydent.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,Polska The Times


Wczytuję komentarze...

Ogromna luka VAT. Afera? Skądże, po prostu "zła metodologia". Rostowski zeznaje przed komisją

Jacek Rostowski / Twitter.com/@KancelariaSejmu

  

Przed komisją śledczą ds. wyłudzeń VAT trwa przesłuchanie byłego ministra finansów, Jacka Rostowskiego. Za główny problem różnic w wyliczeniach luki były minister finansów wskazywał wykorzystaną... metodologię. - Szacunki tej metody różnią się skrajnie z roku na rok - stwierdził Rostowski.

Rostowski zeznając przed komisją zwrócił uwagę, że dane dotyczące luki VAT, które są przywoływane przez polityków PiS, są obliczane za pomocą metody opartej na nieznanych wartościach.

- Szacunki tej metody różnią się skrajnie z roku na rok, nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach UE. To oczywiście podważa wiarygodność tych szacunków

 - zaznaczył.

Były minister finansów odniósł się także do wyników raportu "Luka VAT w świetle analiz makroekonomicznych" autorstwa Ludwika Koteckiego (w latach 2008-2012 wiceministra finansów) i Andrzeja Bratkowskiego, który został zamieszczony na stronie Instytutu Obywatelskiego.

- Największa rewizja w szacunku luki VAT dla Polski miała miejsce w raporcie dotyczącym lat 2009-2012. Na skutek tej rewizji szacunek luki VAT wzrósł o 5 proc., czyli o 1/3. Kluczowe jest, że nigdy nie zrewidowano szacunków luki za lata sprzed 2009 r.

- dodał Rostowski.

Jego zdaniem szacunki luki VAT za lata 2008-2009 i za lata 2009-2016 są zupełnie nieporównywalne. Jak dodał, w mediach "widzieliśmy wykres, który porównuje 2007 r., który jest sprzed rewizji, z latami od 2009 dalej. To jest po prostu manipulacja. To jest coś zupełnie niedopuszczalne. To są zupełnie inne szacunki i różnią się skokowo o 5 punktów procentowych" - oświadczył Rostowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl