Miłośnik nazistów na listach Tuska » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

​Bluźnierstwo uniewinnione

Sąd Rejonowy w Gdyni uznał dziś, że drąc podczas koncertu Biblię i używając przy tym wulgarnych słów lider blackmetalowej grupy Behemoth Adam „Nergal” Darski nie obraził uczuć religijnych chrześcijan.

Igor Smirnow/Gazeta Polska
Sąd Rejonowy w Gdyni uznał dziś, że drąc podczas koncertu Biblię i używając przy tym wulgarnych słów lider blackmetalowej grupy Behemoth Adam „Nergal” Darski nie obraził uczuć religijnych chrześcijan.

Kartki podartej księgi Nergal rozrzucił wśród publiczności mówiąc m.in.: „Żryjcie to g...o!”. Nazwał też Biblię „kłamliwą księgą”, a Kościół katolicki – „największą zbrodniczą sektą”. Kartki spalili później fani zespołu. Prokuratura oskarżyła muzyka o obrazę uczuć religijnych w maju 2010 r. na podstawie doniesienia kilku pomorskich posłów PiS oraz Ryszarda Nowaka - przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą - którzy obejrzeli w internecie film z koncertu.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Monika Jobska stwierdziła, że „prokuratura nie miała wśród pokrzywdzonych nikogo z samych uczestników koncertu”. W logice sądu, więc, nie został pokrzywdzony żaden chrześcijan, który nie był obecny podczas występu „Nergala”. - Swój przekaz Adam Darski kierował do zgromadzonych fanów zespołu, którzy jak przypuszczał, akceptują przesłanie zespołu – stwierdziła sędzia.

Nowak domagał się dla muzyka kary ograniczenia wolności na jeden rok oraz 40 godzin miesięcznie pracy społecznej w hospicjum.

„Jeżeli wysoki sąd uniewinni Nergala to stanie się rzecz niebezpieczna: cały przemysł muzyczny dostanie zielone światło, że na scenie można zrobić wszystko. Jest pan bluźniercą, księciem bluźnierstw w Polsce” – mówił Nowak w sądzie jeszcze przed ogłoszeniem wyroku.

W 2011 r. Sąd Rejonowy w Gdyni uniewinnił Darskiego. Podstawą decyzji o przekazaniu sprawy do powtórnego rozpoznaniu było stanowisko Sądu Najwyższego z października 2012 r. wyrażone na prośbę gdańskiego sądu. Sąd Najwyższy uznał wówczas, że przestępstwo obrazy uczuć religijnych popełnia nie tylko ten, kto chce go dokonać, ale także ten, kto ma świadomość, że może do niego dojść.

 



Źródło: PAP,niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Olga Alehno
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo