Wojna z Rosją – możliwe scenariusze

kremlin.ru

Krzysztof Zielkie

Kontakt z autorem

Rosja i Białoruś zamierzają jesienią tego roku przeprowadzić ćwiczenia wojskowe u granic Polski. Były wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Romuald Szeremietiew stwierdził nawet, że Rosjanie otwarcie przygotowują się do wojny z Polską. Choć wejście Polski do NATO w 1999 r. radykalnie poprawiło naszą sytuację militarną, to od czasów wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r. nie można wykluczyć czarnego scenariusza konwencjonalnego ataku Rosji na Polskę i kraje bałtyckie.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski zapewnił, że Polska traktuje tę sytuację bardzo poważnie i przypomniał, że ostatnie wspólne manewry Rosji i Białorusi, Zachód 2009, były zdecydowanie prowokacyjne wobec Polski. Sikorski zauważył jednocześnie: „Wojsko zawsze przygotowuje się do najgorszego, czyli do wojny”. Jak wynika z opublikowanych dotychczas scenariuszy ewentualnego konfliktu, rosyjskiej agresji na Polskę mogą zapobiec współpraca z krajami bałtyckimi oraz szybkie rozmieszczenie wojsk NATO na naszym terytorium.

Ponieważ aktualne plany obrony Polski są tajne, trzeba sięgnąć do symulacji konfliktu polsko-rosyjskiego opublikowanych w 1992 r. przez Richarda L. Kuglera, analityka amerykańskiego ośrodka RAND i współautora planów rozszerzenia NATO. Choć w swoich scenariuszach Kugler przyjął dużo większą liczbę wojska po obu stronach ewentualnego konfliktu, jego symulacje nadal oddają relacje sił oraz najważniejsze polityczne i logistyczne trudności obrony Polski przed Rosją.

Amerykanin zakładał, że celem Rosjan będzie pokonanie wojsk polskich, zajęcie Warszawy i instalacja nowego rządu polskiego. Rosyjskie wojska miałyby okupować tylko wschodnią Polskę, z daleka od niemieckiej granicy, tak aby nie prowokować NATO. Kugler zakładał, że Rosjanie uderzą na Polskę z terytorium Białorusi siłą 30 dywizji wobec 9 dywizji polskich. Jak to pokazuje rys. 1, przy przewadze 4:1 siły polskie zostałyby szybko pokonane, a Rosjanie osiągnęliby swoje cele w ciągu tygodnia. Choć od tamtej pory wojsko Rosji zmniejszyło się z 2,8 mln do 1 mln osób, to i tak jego redukcja (63 proc.) jest mniejsza niż stopień uszczuplenia Wojska Polskiego (75 proc.), które z 400 tys. zmniejszono do 100 tys.

Biorąc pod uwagę, że Polska jest w stanie wystawić teraz tylko 30 tys. wojska w polu, szanse, że obronimy się sami, są dziś jeszcze bardziej nikłe niż 20 lat temu.

 

Drugi scenariusz rozważany przez RAND to przedstawiona na rys. 2 symulacja pomocy udzielonej Polsce przez Niemcy. Choć w tym schemacie siły niemieckie były równe polskim i niwelowały przewagę Rosjan do 2:1, wynik bitwy byłby niemal identyczny jak w wariancie pierwszym. Głównie dlatego, że przemarsz wojsk niemieckich zająłby ok. tygodnia, weszłyby one do bitwy już po rozbiciu większości wojsk polskich i po upadku Warszawy. Najbardziej prawdopodobnym rezultatem oparcia obrony Polski na Niemczech jest więc klasyczne rozwiązanie, w którym zachodnia Polska wpada w ręce Niemiec, a wschodnia jest okupowana przez Rosję.

 

Następny scenariusz rozważany przez Amerykanów to wsparcie sił polskich i niemieckich przez dywizje amerykańskie i brytyjskie z Niemiec. Mimo zmniejszenia przewagi rosyjskiej tylko do 1,5:1, koalicja nie byłaby w stanie obronić Warszawy ze względu na brak współdziałania od początku z wojskami polskimi i długie linie zaopatrzenia w starciu z przeciwnikiem, mającym krótkie linie zaopatrzenia i zintegrowaną obronę powietrzną.

Pozytywnego rozstrzygnięcia należałoby oczekiwać dopiero w sytuacji wsparcia amerykańskiego z terytorium USA w sile kilku dywizji, które musiałoby się znaleźć w Europie w momencie wybuchu konfliktu. Dopiero dzięki przerzutowi wojsk amerykańskich z USA, a przede wszystkim dzięki przewadze amerykańskiej w powietrzu, koalicja miałaby szanse zatrzymać Rosjan na przedpolach Warszawy i przejść do kontrataku w celu wypchnięcia przeciwnika z Polski. Symulacja przedstawiona na rys. 3 oznacza, że dla odstraszenia agresora nie jest ważne, czy w Europie stacjonują cztery czy dwie brygady amerykańskie. Decydująca jest gotowość Amerykanów do przerzucenia drogą lotniczą, a Polski do przyjęcia wsparcia wojsk amerykańskich z USA.



Cały artykuł ukazał się w aktualnym wydaniu „Gazety Polskiej”

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Zlikwidowano nielegalną fabrykę…

Zlikwidowano nielegalną fabrykę…

Na Pacyfiku rozbił się amerykański samolot…

Na Pacyfiku rozbił się amerykański samolot…

Abp Jędraszewski: Kościół strażnikiem…

Abp Jędraszewski: Kościół strażnikiem…

Dwóch Polaków powalczy o Złotą Batutę i…

Dwóch Polaków powalczy o Złotą Batutę i…

To może być przełom w poszukiwaniach…

To może być przełom w poszukiwaniach…

Polska wśród europejskich liderów w zwalczaniu ubóstwa wśród dzieci

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/pexels

- Jak podał w tym tygodniu Eurostat, Łotwa i Polska są liderami w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o redukcję zagrożenia ubóstwem i wykluczeniem społecznym wśród dzieci - napisał na swoim blogu eurodeputowany PiS, Zbigniew Kuźmiuk. Dane wskazują, że wskaźnik ubóstwa wśród dzieci wzrastał w ostatnich latach w krajach uznawanych za "zamożne".

"Jak podał w tym tygodniu Eurostat Łotwa i Polska są liderami w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o redukcję zagrożenia ubóstwem i wykluczeniem społecznym wśród dzieci i młodzieży do 17. roku życia. W latach 2010-2016 największy spadek tego wskaźnika Eurostat odnotował właśnie na Łotwie - o 17,5 punktów procentowych, w Polsce - o 6,6 pkt. proc., Irlandii - 5,3 pkt. proc., na Węgrzech - 5,1 pkt. proc., w Bułgarii i na Litwie - 3,4 pkt. proc."

- napisał Zbigniew Kuźmiuk.

W tym okresie wzrósł za to wskaźnik ubóstwa wśród dzieci m.in. w Szwecji, uznawanej za kraj "zamożny" - i to aż o 5,4 pkt. proc. 

Polska znalazła się również poniżej unijnej średniej jeśli chodzi o zagrożenie ubóstwem lub wykluczeniem społecznym dzieci, sytuując się w gronie takich krajów jak Francja, Luksemburg czy Belgia.

Nie bez znaczenia przy uwzględnieniu redukcji ubóstwa wśród dzieci jest flagowy program rządu Prawa i Sprawiedliwości.

"Przyspieszenie w zakresie obniżania wskaźnika zagrożenia ubóstwem i wykluczeniem społecznym w Polsce nastąpiło po wprowadzeniu programu Rodzina 500 plus, czyli od kwietnia 2016 roku. Przypomnijmy, że do końca 2016 roku z programu Rodzina 500 plus w Polsce zostało wypłacone ponad 17,6 mld zł"

- pisze na swoim blogu Zbigniew Kuźmiuk.

"Dobrze się, więc stało, że także Eurostat w swoich badaniach dostrzegł, że te wielkie nakłady na realizację programu Rodzina 500 plus (sięgające rocznie 1,5% polskiego PKB), przynoszą tak znaczący efekt w postaci poważnego ograniczenia ryzyka ubóstwa i wykluczenia społecznego wśród polskich rodzin wychowujących dzieci"

- komentuje eurodeputowany PiS.

Według danych dotyczących "Rodzina 500+", programem zostało objętych 55% wszystkich polskich dzieci, co daje łącznie liczbę niemal 4 mln małoletnich. 

Źródło: salon24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl