Wojna z Rosją – możliwe scenariusze

kremlin.ru

  

Rosja i Białoruś zamierzają jesienią tego roku przeprowadzić ćwiczenia wojskowe u granic Polski. Były wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Romuald Szeremietiew stwierdził nawet, że Rosjanie otwarcie przygotowują się do wojny z Polską. Choć wejście Polski do NATO w 1999 r. radykalnie poprawiło naszą sytuację militarną, to od czasów wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 r. nie można wykluczyć czarnego scenariusza konwencjonalnego ataku Rosji na Polskę i kraje bałtyckie.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski zapewnił, że Polska traktuje tę sytuację bardzo poważnie i przypomniał, że ostatnie wspólne manewry Rosji i Białorusi, Zachód 2009, były zdecydowanie prowokacyjne wobec Polski. Sikorski zauważył jednocześnie: „Wojsko zawsze przygotowuje się do najgorszego, czyli do wojny”. Jak wynika z opublikowanych dotychczas scenariuszy ewentualnego konfliktu, rosyjskiej agresji na Polskę mogą zapobiec współpraca z krajami bałtyckimi oraz szybkie rozmieszczenie wojsk NATO na naszym terytorium.

Ponieważ aktualne plany obrony Polski są tajne, trzeba sięgnąć do symulacji konfliktu polsko-rosyjskiego opublikowanych w 1992 r. przez Richarda L. Kuglera, analityka amerykańskiego ośrodka RAND i współautora planów rozszerzenia NATO. Choć w swoich scenariuszach Kugler przyjął dużo większą liczbę wojska po obu stronach ewentualnego konfliktu, jego symulacje nadal oddają relacje sił oraz najważniejsze polityczne i logistyczne trudności obrony Polski przed Rosją.

Amerykanin zakładał, że celem Rosjan będzie pokonanie wojsk polskich, zajęcie Warszawy i instalacja nowego rządu polskiego. Rosyjskie wojska miałyby okupować tylko wschodnią Polskę, z daleka od niemieckiej granicy, tak aby nie prowokować NATO. Kugler zakładał, że Rosjanie uderzą na Polskę z terytorium Białorusi siłą 30 dywizji wobec 9 dywizji polskich. Jak to pokazuje rys. 1, przy przewadze 4:1 siły polskie zostałyby szybko pokonane, a Rosjanie osiągnęliby swoje cele w ciągu tygodnia. Choć od tamtej pory wojsko Rosji zmniejszyło się z 2,8 mln do 1 mln osób, to i tak jego redukcja (63 proc.) jest mniejsza niż stopień uszczuplenia Wojska Polskiego (75 proc.), które z 400 tys. zmniejszono do 100 tys.

Biorąc pod uwagę, że Polska jest w stanie wystawić teraz tylko 30 tys. wojska w polu, szanse, że obronimy się sami, są dziś jeszcze bardziej nikłe niż 20 lat temu.

 

Drugi scenariusz rozważany przez RAND to przedstawiona na rys. 2 symulacja pomocy udzielonej Polsce przez Niemcy. Choć w tym schemacie siły niemieckie były równe polskim i niwelowały przewagę Rosjan do 2:1, wynik bitwy byłby niemal identyczny jak w wariancie pierwszym. Głównie dlatego, że przemarsz wojsk niemieckich zająłby ok. tygodnia, weszłyby one do bitwy już po rozbiciu większości wojsk polskich i po upadku Warszawy. Najbardziej prawdopodobnym rezultatem oparcia obrony Polski na Niemczech jest więc klasyczne rozwiązanie, w którym zachodnia Polska wpada w ręce Niemiec, a wschodnia jest okupowana przez Rosję.

 

Następny scenariusz rozważany przez Amerykanów to wsparcie sił polskich i niemieckich przez dywizje amerykańskie i brytyjskie z Niemiec. Mimo zmniejszenia przewagi rosyjskiej tylko do 1,5:1, koalicja nie byłaby w stanie obronić Warszawy ze względu na brak współdziałania od początku z wojskami polskimi i długie linie zaopatrzenia w starciu z przeciwnikiem, mającym krótkie linie zaopatrzenia i zintegrowaną obronę powietrzną.

Pozytywnego rozstrzygnięcia należałoby oczekiwać dopiero w sytuacji wsparcia amerykańskiego z terytorium USA w sile kilku dywizji, które musiałoby się znaleźć w Europie w momencie wybuchu konfliktu. Dopiero dzięki przerzutowi wojsk amerykańskich z USA, a przede wszystkim dzięki przewadze amerykańskiej w powietrzu, koalicja miałaby szanse zatrzymać Rosjan na przedpolach Warszawy i przejść do kontrataku w celu wypchnięcia przeciwnika z Polski. Symulacja przedstawiona na rys. 3 oznacza, że dla odstraszenia agresora nie jest ważne, czy w Europie stacjonują cztery czy dwie brygady amerykańskie. Decydująca jest gotowość Amerykanów do przerzucenia drogą lotniczą, a Polski do przyjęcia wsparcia wojsk amerykańskich z USA.



Cały artykuł ukazał się w aktualnym wydaniu „Gazety Polskiej”

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Macron chce nas szantażować? Chodzi o kraje, które nie wpuszczają imigrantów

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że jest zwolennikiem wprowadzenia sankcji finansowych dla krajów Unii Europejskiej, które odmawiają współpracy w kwestiach związanych z imigracją.

Macron wypowiadał się w przededniu nieoficjalnego "miniszczytu" dotyczącego dzielących Europę gorących problemów imigracyjnych, zwołanego na niedzielę do Brukseli.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kłótnia w Brukseli - w otoczeniu Tuska i Junckera. Nie wiedzą, jak sobie poradzić z imigrantami

Nie może być krajów, które ciągną ogromne korzyści z solidarności UE, ale bronią energicznie swoich egoistycznych interesów, gdy chodzi o sprawy związane z imigracją – oświadczył prezydent Francji na konferencji prasowej w Pałacu Elizejskim.

Francuski przywódca wezwał do "finansowej solidarności".

Jestem za wprowadzeniem sankcji w razie braku solidarności (krajów UE ws. migracji ) oraz za warunkowym przyznawaniem funduszy strukturalnych – podkreślił, nie wymieniając przy tym konkretnych krajów.

Osobiście jestem zwolennikiem wprowadzenia mechanizmów, które biorą to pod uwagę – oświadczył.

Dodał, że jest to temat do negocjacji w sprawie kolejnego wieloletniego budżetu UE (na lata 2021-2027).

Prezydent Francji zaproponował też "zupełnie nowe i dodatkowe rozwiązanie kryzysu, jaki dzieli Europę", poprzez tworzenie "zamkniętych ośrodków", w których imigranci przebywaliby do czasu, aż władze zdecydują, czy kwalifikują się oni do otrzymania azylu. Według propozycji Macrona po zbadaniu sytuacji imigrantów byliby oni rozdzielani między kraje UE.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Macron obraził Włochów. Padły inwektywy. W odpowiedzi usłyszał "hipokryta"

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl