niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
07/07/2015
Redaktor wydania: -

Anna Grodzka. Wielka mistyfikacja

Dodano: 31.01.2013 [18:25]
Anna Grodzka. Wielka mistyfikacja - niezalezna.pl
foto: GP
Kandydatura Anny Grodzkiej (RP) została zaproponowana dziś na stanowisko wicemarszałka Sejmu. W związku z tym przypominamy artykuł „Wielka mistyfikacja” o życiu posłanki w czasach PRL, opublikowany w „Gazecie Polskiej”.

Anna Grodzka w mainstreamowych mediach jest przedstawiana jako niezwykle wrażliwa, delikatna osoba, która dzielnie pokonuje kolejne zakręty swojego życia. Tymczasem z dokumentów służb specjalnych PRL, do których dotarła „Gazeta Polska” wyłania się zupełnie inny obraz. Jest to wizerunek działacza studenckiego i partyjnego, który twardo stąpa po ziemi, przeszedł długotrwałe polityczne szkolenie wojskowe i szefował ważnym przedsięwzięciom gospodarczym w czasach Polski Ludowej.

Anna Grodzka, czyli Krzysztof Bęgowski, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego parlamentu. Z racji zasiadania w Sejmie Anna Grodzka podobnie jak każdy parlamentarzysta podlega ustawie lustracyjnej. Gdy jednak wpisuje się jej nazwisko w wyszukiwarkę katalogów Biura Lustracyjnego znajdującą się na stronach Instytutu Pamięci Narodowej, pojawia się informacja: znana jako Krzysztof Bęgowski. Jaki jest wynik postepowania lustracyjnego? Na razie nie wiadomo – nie ma na ten temat żadnych danych na stronach internetowych IPN. Według naszych informacji cały czas trwa kwerenda dotycząca Krzysztofa Bęgowskiego. Niedawno odnalazła się jedna z teczek paszportowych Krzysztofa Bęgowskiego, która rzuca zupełnie nowe światło na przeszłość Anny Grodzkiej.

Błyskawiczna kariera

Krzysztof Bogdan Bęgowski urodził się 16 marca 1954 r. w podwarszawskim Otwocku jako jedyny syn Kazimiery i Józefa, żołnierza zawodowego Ludowego Wojska Polskiego w stopniu pułkownika. Krzysztof studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie ukończył wydział psychologii (specjalizacja psychologia kliniczna). Dokumenty służb specjalnych PRL-u pokazują karierę partyjną, którą zaczął, będąc jeszcze studentem. Na V roku psychologii w 1982 r. (trwał wówczas stan wojenny) był już członkiem egzekutywy Podstawowej Organizacji Partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pracownikiem Rady Okręgowej Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, gdzie był jednocześnie członkiem Komitetu Wykonawczego ds. Pracy Politycznej, a później ds. Szkoleń. We wrześniu 1982 r. Krzysztof Bęgowski został skierowany do Szkoły Podchorążych Rezerwy w Łodzi, gdzie odbywały się szkolenia polityczne. Po długotrwałym przeszkoleniu wojskowym (taka informacja znajduje się w kwestionariuszu paszportowym Bęgowskiego z 1986 r.) został dyrektorem Alma Pressu, wydawnictwa ZSP założonego w 1984 r. przez Jarosława Pachowskiego, członka PZPR, syna ambasadora PRL-u na placówkach w Brukseli, Paryżu, Sztokholmie i w Kambodży.

Przyjaciel socjalizmu

Przebieg kariery Krzysztofa Bęgowskiego, jaki wyłania się z dokumentów służb specjalnych PRL-u, pokazuje, że władze partyjne miały do niego najwyższe zaufanie. Świadczą o tym m.in. liczne wyjazdy za granicę – często podróżował do ZSRS. Był m.in. w Moskwie i Rostowie w lipcu 1982 r. na seminarium szkoleniowym – stroną zapraszającą był Komsomoł – komunistyczna organizacja młodzieżowa. Jako sekretarz Komisji Informacji Rady Naczelnej ZSP w 1984 r. był w NRD – Berlinie Wschodnim i Lipsku – na wizytacji firmy Reprotechnik. Jako dyrektor i redaktor naczelny studenckiej oficyny wydawniczej Alma Press pojechał też na Kubę w Brygadzie Młodzieżowej im. R. Miałowskiego, do Jugosławii oraz do Austrii do firmy Sony. Co ciekawe, na dokumentach wyjazdowych Krzysztofa Bęgowskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odnotowało, że „wpis w książeczce wojskowej nie wymaga dalszych wyjaśnień”, co oznaczało, że za osobę wyjeżdzająca gwarancje brały wojskowe służby specjalne PRL-u.

Krzysztof Bęgowski posługiwał się paszportem uprawniającym do wielokrotnego przekraczania granicy, na który w czasach PRL-u mogli liczyć tylko ludzie władzy.

Wśród znajomych Krzysztofa Bęgowskiego z lat 80. można znaleźć nazwisko Aleksandra Kwaśniewskiego, Marka Siwca, Jarosława Pachowskiego, Stanisława Cioska, Włodzimierza Czarzastego, Sławomira Cytryckiego, Ryszarda Kalisza czy Wiesława Kaczmarka.

Koniec lat 80. był dla Krzysztofa Bęgowskiego czasem kariery biznesowej i partyjnej. Był członkiem PZPR, a po zmianach ustrojowych – SdRP i SLD. Jednocześnie prężnie działał w biznesie – w spółkach obok Krzysztofa Bęgowskiego można znaleźć ludzi powiązanych z wojskowymi i cywilnymi służbami specjalnymi PRL-u, głównie z Departamentem I MSW, czyli wywiadem.

Krzysztof zostaje Anną



Na tym samym wydziale psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, na którym szkolił się Krzysztof Bęgowski, w końcu lat 70. studiował także Piotr Pacewicz, uczestnik obrad okrągłego stołu, jeden z założycieli „Gazety Wyborczej”. To właśnie Pacewicz w swoim cyklu „Pociąg osobowy” w kwietniu 2010 r. zamieścił obszerny wywiad z Anną Grodzką, pt. „Skazana na płeć”: „Anię Grodzką przedstawiła mi dziennikarka „Gazety”. Potem Ania opowiedziała mi swoją historię w programie „Pociąg osobowy” – zaczyna swój wywiad Pacewicz. A wcześniej, zapowiadając rozmowę, pisze: „Z Anną Grodzką, która właśnie zakończyła proces zmiany płci, prezeską fundacji Trans-Fuzja, rozmawia Piotr Pacewicz”. Tymczasem Anna Grodzka na łamach „Wyborczej” gościła już wcześniej, m.in. w 2009 r., gdy pisano na temat debaty zorganizowanej przez Krytykę Polityczną w kawiarni Nowy Wspaniały Świat, gdzie Anna Grodzka, jedna z głównych uczestniczek, była przedstawiana jako prezeska fundacji Trans-Fuzja. Jednocześnie w urzędowych dokumentach w 2009 r. prezesem Fundacji był Krzysztof Bęgowski. Według oficjalnych informacji Krzysztof Bęgowski operację zmiany płci przeszedł w Bangkoku – proces zmiany płci miał się zakończyć w 2010 r. Krzysztof Bęgowski podobnie jak wielu innych znanych byłych działaczy Związku Studentów Polskich należał do Stowarzyszenia Ordynacka. Teraz – już jako Anna Grodzka – nadal jest w Stowarzyszeniu, m.in. obok Włodzimierza Cimoszewicza, Marka Belki czy Andrzeja Rozenka.

Posłanka Grodzka

W 2010 r. przy ogromnym wsparciu prorządowych mediów Anna Grodzka została posłem Sejmu VII kadencji – wystartowała z listy partii Janusza Palikota z okręgu krakowskiego. A ponieważ wcześniej była członkiem SLD, została karnie usunięta z Sojuszu. W partii Janusza Palikota zajmuje wysoką pozycję – jest wiceprezesem klubu parlamentarnego Ruchu Palikota, wiceprzewodniczącą komisji kultury i środków masowego przekazu, członkiem komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz wiceprzewodniczącą parlamentarnej grupy kobiet. Należy także do ” Parlamentarnego Zespołu na rzecz Tybetu oraz Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej.

W kampanii wyborczej Anna Grodzka przedstawiała się jako osoba działająca w biznesie. W oświadczeniu majątkowym złożonym na początku kadencji napisała, że zasiada m.in. w Multicolor Film Agency – w oświadczeniu majątkowym z tego roku nie ma już takiego wpisu.

– Prezes Grodzkiej nie ma w tej chwili w firmie – powiedział nam Paweł Sołodki z Multicolor Film Agency. Po chwili dodał, że agencja zawiesiła swoje funkcjonowanie na czas działalności politycznej Grodzkiej. Dodał, że o planach firmy na przyszłość może poinformować nas Lalka Podobińska z działu organizacyjnego firmy. Wspomniana Lalka Podobińska to Stanisława Fedorowicz-Podobińska, pełniąca funkcję dyrektora biura poselskiego Anny Grodzkiej. Podobnie jak jej pracodawczyni jest związana z Krytyką Polityczną. Warto podkreślić, że środowisko Krytyki Politycznej miało bardzo duży wpływ na publiczną promocję Grodzkiej, która faktycznie zaczęła się w 2009 r. Z kolei wśród asystentów społecznych Anny Grodzkiej jest m.in. Mariusz Wojciechowski, pracownik agencji ochrony Ekotrade, we władzach której zasiadali m.in. były minister spraw wewnętrznych w rządzie SLD Zbigniew Sobotka oraz Andrzej Piłat, były minister infrastruktury, także w rządzie Leszka Millera.

Wśród interpelacji poselskich Anny Grodzkiej duża część dotyczy leków i preparatów farmaceutycznych – nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę fakt, że Stanisława Fedorowicz-Podobińska, dyrektor biura poselskiego z wykształcenia jest farmaceutką, a przed objęciem obecnej funkcji pracowała w Bristol Myers Squibb, firmie biofarmaceutycznej.

Anna Grodzka niedawno wniosła projekt ustawy o uzgodnieniu płci, według którego do urzędowej zmiany płci wystarczy oświadczenie danej osoby.

Budowa nowej lewicy

Komentatorzy polityczni nie mają wątpliwości, że Ruch Palikota w zamysłach miał być początkiem nowej lewicy, eliminującej ze sceny politycznej Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Z Januszem Palikotem zaprzyjaźniony jest Adam Michnik i Aleksander Kwaśniewski, sąsiedzi z al. Przyjaciół. W budowie nowego ruchu istotnym elementem jest Anna Grodzka, o której ciepło wypowiadają się byli koledzy ze Związku Studentów Polskich, zrzeszeni dziś w Stowarzyszeniu Ordynacka. W listopadzie ubiegłego roku Włodzimierz Czarzasty, szef Ordynackiej, powiedział, że Aleksander Kwaśniewski, właściciel legitymacji członkowskiej nr 1 i jednocześnie szef Rady Senatorów stowarzyszenia, chce zorganizować kongres nowej lewicy. W tym celu w warszawskiej siedzibie Fundacji Kwaśniewskiego „Amicus Europae”, mieszczącej się przy al. Przyjaciół, odbyło się spotkanie, w którym m.in. wzięło udział całe ścisłe kierownictwo stowarzyszenia. W wypowiedzi dla Pierwszego Programu Polskiego Radia Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że ze Stowarzyszeniem Ordynacka związani są nie tylko ludzie SLD, ale również Platformy Obywatelskiej, np. poseł PO Miron Sycz, czy Ruchu Palikota, m.in. rzecznik Andrzej Rozenek i wiceszefowa parlamentarnego klubu Ruchu Palikota Anna Grodzka.

Nazwisko posłanki Ruchu Palikota nie padło przypadkowo – aktualnie jest ona kojarzona z działalnością na rzecz osób transseksualnych. A ci – jak pokazały ostatnie wybory parlamentarne – odwrócili się od SLD i zagłosowali na Ruch Palikota, mając tam swojego reprezentanta.

Annę Grodzką można spotkać na paradach równości: jeździ też po Polsce na spotkania edukacyjne. A wszędzie towarzyszą jej media, które skrzętnie relacjonują jej obecną działalność.

Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Transse jeśli bierze hormony jego sylwetka i twarz łagodnieje, a tu widać chłop w całej krasie, wielki, potężne łapska, gęba jak ćwierć z męskimi rysami, a to znaczy że żadnych hormonów nie było. To co pod sukienką nigdy się nie dowiemy.

Wiemy że nie przeszedł operacji płci. Piszą o tym transformersi na swoich blogach. M.in. niejaki Rafalla z Warszawy.

petycje do cyryla zeby go na tawot przerobic bo to tluste zwiodczale ubeckie sadlo kwasniewski tyz tyz sie z nim calowal jak rysio z kalisza -lo by was hhhhhhhhhhhhhhhhj strzelil komuchy zboczone.

Chromosomów nikt nie zmieni, nawet jeśli usilnie będzie się podawać za Napoleona.

Stanisław Tym powiedział: "Ojciec - najlepszą Matką", lecz chyba takiej drwiny z natury nie przewidział. Ciekaw jestem, jak teraz zwraca się syn (Bartosz Bęgowski) do swego rodzica... kochani?, starzy? mamojcze?. Majowie przewidywali koniec świata, bo byli pewni, że pęknie on ze śmiechu! To indywiduum obraża moją żonę, córkę i wszystkie KOBIETY. Czy poeci romantyczni pisali hymny na cześć kobiet, czy takich "przeróbek"?

Wspaniały materiał wyjaśniający kim jest Anna Grodzka a raczej Krzysztof Bęgowski.Ta cała szopka,by została v-ce marszałkiem to pomieszanie z poplątaniem.
Tematy zastępcze jak zwykle zajmują uwagę ludzi aby ukryć to,co najważniejsze dla Polskim i Polaków.Cała paranoja ma powiązania z tymi samymi ludźmi lewicy co w przeszłości oraz POmatołami i Palikociarnią.Wystawianie Grodzkiej na v-ce marszałka jest kompromitacją polskiego Sejmu.

Obciął wacka jak już nie mógł z niego korzystać.
Skoro czuł się kobietą dlaczego spłodził dziecko jako facet ?
Ma zorany beret i tyle.

To naprewde trzeba nie miec wyobrazni, widzac ja za stolem marszalkowskim prowadzaca obrady. Biedronka, Rozenka, Palikotka, Grodka,to jedno wielkie awanturnictwo, dziwie sie platformie ze ulega warjacji. Polacy, nie dajcie sie zwarjowac.

Chryste! Ale szajka zawładnęła Polską...

"We wrześniu 1982 r. Krzysztof Bęgowski został skierowany do Szkoły Podchorążych Rezerwy w Łodzi, gdzie odbywały się szkolenia polityczne" - szkoda, że tego tekstu nie wie, że w tych czasach każdy, zdolny do służby wojskowej, absolwent wyższej uczelni odbywał półroczną służbę wojskową w szkole podchorążych rezerwy.
A z całego tego tekstu wynika jasno, że Anna Grodzka będzie bardzo dobrym wicemarszałkiem Sejmu

Z całego tekstu wynika, że kolejny komuch będzie przy korycie żreć nasze podatki. A jak powszechnie wiadomo - komunizm to ustrój zbrodniczy, więc taki osobnik na swoje utrzymanie powinien ciężko zapracować a nie darmo żreć. Nie widzisz, że kolejny wrzód na tyłku będzie jeszcze więcej pobierać min. twoich pieniędzy?

Chcą pokazać kto w Polsce a może światem będzie rządził.
Taki "frankensztajn" musi być na "świeczniku ",żeby świat medyczny mógł obserwować swoje dzieło ,a może uda się im wyhodować -klonować nadczłowieka????i poprawić dzieło Pana Boga.
A skąd -toto- miało pieniądze na taki zabieg. Kto takie "toto" FINANSUJE.KOMU ZALEŻY ABY DEPRAWOWAĆ POLAKÓW? Hitler miał obozy zagłady ,a ONI mają broń psychologiczną ,jedną z najgorszych w XXI wieku.Hodowla "monstrów",gejów ,lesbijek,i różnej innej gadziny. Wszystko po to aby zadrwić z społeczeństwa,zamieszać i zepsuć ład moralny ,od środka zabić społeczeństwo jeszcze normalne .W majestacie przepisów prawa (bo to prawo chcą zmienić ,chcą zmienić konstytucję),wprowadzą narzucą swoje prawa prawa ludzi chorych -lezbijek, gejów homoseksualistów. Skąd takie "gnojstwo" ma pieniądze,kto ich finansuje???,komu zależy aby prowadzić tą wojnę mającą na celu zniszczenie N A R O D U POLSKIEGO. Bo to jest wojna.Bardziej niebezpieczna bowiem Hitlerów jest więcej.Obrzydliwie BOGACI drwią sobie z NARODÓW i ludzi.ONI się bawią deprymując - człowieczeństwo.

Podobno Bóg kazał miłować bliźniego ale z wpisów widzę że tylko tego który stoi po naszej stronie eh katolicy

Co tu mają do rzeczy katolicy? Jesteś owładnięty paranoją jak Urban lub Piotrowski?
Lecz się człeku z paranoi!
Dyskutujemy o obłudzie polityków, o kaście postPZPR-owskiej o oszustwach wyborców na zmiany płci i inne humbugi!

http://www.youtube.com/watch?v=l69wC0S6h6Q

Przecież ci ludzie robią sobie jaja z nas i naczelnych instytucji państwa!
Czy tylko pani Pawłowicz ma odwagę powiedzieć że król jest nagi?
Ludzie nauki i inteligencjo (są jeszcze tacy?),pozwalacie z siebie robić idiotów?

Dziekuje za ten artykul. Koszmar, ale dobrze ze znam prawde....

Wszystkie oszustwa o tym CZYMŚ !!! CAŁA PRAWDA O JEJ PRZEKRĘTACH W PZPR !!! www.annagrodzka.lt.pl

więcej takich życiorysów by się przydało np niektórych ministrów tych dwu narodowościowych być może że krzysztof bęgowski jest uśpionym szpiegiem taki wniosek nasuwa się po obejrzeniu wykładu byłego agenta KGB

wykład polecam jak napaść na państwo na YouTubie http://www.youtube.com/watch?v... podaj dalej nigdy nie jest za późno

Platfusy mają swoją miss drezyny a komuchy grodzki-takie tam damy do towarzystwa.Stare przysłowie:każda potwora znajdzie amatora.Ale komuchy to niespecjalnie brzydliwe.

... że operacja pani Annie nie bardzo wyszła" - napisał pan Kłopotowski. Otóż to! Miał być sernik, wyszedł piernik - a raczej Dziunia Piernik.
A jak w wakacje przeczytałam tekst jak wyżej, to boki zrywam ze śmiechu! OTO KARIERA: najpierw psycholog kliniczny, mąż żonie, ojciec dziecku, potem pezetpeerowiec, aparatczykowy karierowicz, następnie eseldowiec, komuchowaty biznesmen złączony ze służbami specjalnymi PRL-u, a na koniec - taka obleśna, wstrętna, antypatyczna baba. Rzygać się chce - jak w PRL!

gdzie byla zaproszona "Anna Grodzka" do kacika Hanki Lis. Pierwszy raz widze ta kobiete i slucham ja, ona wcale nie przypomina nawet w najmniejszym ulamku kobiety !! olbrzymie wargi, olbrzymi nos, wielka twarz ogromne ramiona, dlonie itp. Glos ma typowo meski, wiec o czym ta cala dyskusja ? naprawde mozna sie mylic i mowic do "niej" pan. Ona jest jakas zalosna z tym swoim wygladem i glosem...komicznie wyglada jak przebieraniec. Lisowa byla oczywiscie bardzo tolerancyjna i robila te swoje glupie miny, cialo jej sie cale trzeslo, usta wykrzywiala i mialam dosc patrzac na nia...ona bierze jakies srodki pobudzajace ? bo wyglada jakby brala cos dozylnego, rusza sie trzesie, wykrzywia twarz...jak narkomanka...Nie moge patrzec na pania Lis, choc jakby sie nie ruszala to nawet wyglada jak kobieta :). najbardziej denerwujace jest jak hanka robi miny kwasne i pogardliwe jak mowi o kims z PIS-u, nie da sie tego zniesc...
Jednak zgadzam sie ze kazdy czlowiek godny jest szacunku czy to trans, gej czy Niemiec...

@olka-z 22:35 to PO prostu tresura Polakow przez caly ten NIErzad patrza jak daleko i na co jeszcze moga sobie POzwolic krotko mowiac mistyfikacja Grodzkiej przeslania ludziom problemy z codzienna egzystencja i o to temu cudakowi chodzi by nie pytali "jak zyc "

poszukiwany poszukiwana - anna grodzka vel Krzysztof Bęgowski

A teraz taka delikatna kobietka, że nadaje się nawet do pracy w kołchozie jako traktorzystka.

Jak od zawsze piszę, że gówno powinno leżeć we właściwym sobie miejscu i tak jest zdecydowanej większości PO, PSL, SLD, Palikota odpadów to jeden wielki kibel.

chłopu być kobitą
Uciął genit---a
Chciał by mu coś wszyto
Lecz choćiaż przyszyto
Niewiele to dało
Bo najważniejszego
Wszczepić się nie dało
Więc czy na marszałka
Ta postać się nada?
Gdy wciąż brak pewności
Czy to chłop czy baba.

w sobie coś ta ''kobieta''jakby trochę Kalisza

Ciekawe, czy jak z chłopa robią babę, to zanim utną mu wacka, najpierw miażdżą w imadle jego orzeszki? Jeżeli tak, to Grodzka pewnie musiała doznać orgazmu w czasie tego zabiegu.

Kto z was widział Grodzką nagą? Nikt! Więc skąd pewność, że ten "twór" nadal nie posługuje się własnym wackiem? No a piersi, też mu nagle wyrosły czy napchali sylikonu?
To sprytna mistyfikacja. Urban doradził aby Grodzką i Biedronia wprowadzić do sejmu i w ten sposób pozyskać zwolenników praw dla homo.
Zrównująć homisiów z normalnymi ludźmi chce doprowadzić do upadku obyczajów i chrześcijaństwa w Polsce. Proste jak jego uszy!

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl