Brak pieniędzy na szpitale i bezrobotnych

Krzysztof Sitkowski

  

Większość województw w 2013 r. nie będzie miała pieniędzy na ochronę zdrowia i walkę z bezrobociem. To wina rządu, który przerzucił na samorządy wiele kosztownych zadań, m.in. związanych z inwestycjami drogowymi i modernizacją kolei.

Samorządy uchwalają właśnie budżety na ten rok. Zabraknie w nich pieniędzy na zadłużone szpitale czy walkę z rosnącym bezrobociem. Samorządowcy zadbali przede wszystkim o to, by mieć pieniądze na realizację projektów współfinansowanych z unijnych funduszy. Liczą się dla nich przede wszystkim projekty drogowe. Postawili też na modernizację kolei i zakup pociągów, bo stali się właścicielami spółek kolejowych.

Za taki podział środków nie można winić samorządów – zgodnie twierdzą poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS-u i ekonomista Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama  Smitha (CAS). W tym roku kończy się bowiem unijna perspektywa finansowa na lata 2007–2013, więc samorządy robią wszystko, by jak najwięcej pieniędzy wyciągnąć z funduszy UE. Wprawdzie można było postawić też na projekty z Europejskiego Funduszu Społecznego, ale tak naprawdę rząd nie dał samorządom wielkiego wyboru w doborze finansowych priorytetów.

– Rząd postawił samorządowców pod ścianą, przerzucając na nich odpowiedzialność za kapitałochłonny transport kolejowy – stwierdził w rozmowie z „Codzienną" Andrzej Sadowski. Samorządy stały się właścicielami spółek kolejowych i teraz muszą wykładać ogromne pieniądze na modernizację pociągów. To przekracza ich możliwości finansowe i organizacyjne. – Spółkami powinni zawiadywać prywatni operatorzy. Cóż z tego, że teraz, gdy regionalna kolej należy do samorządów, jest tanio, skoro nic nie funkcjonuje – konkluduje wiceprezydent CAS-u.

Nic zatem dziwnego, że brakuje pieniędzy na inne zadania. Jedynie woj. lubuskie, które – prócz opolskiego – ma najniższe w kraju dochody, wpisało do swoich priorytetów integrację społeczną i rozwój rynku pracy. Na ten cel przeznaczy w tym roku ponad 60 mln zł. Próby rozwiązywania problemów społecznych widać też w woj. łódzkim. Samorządowcy przekażą 36 mln zł na rozwój przedsiębiorczości.

Jedynie Lubelskie na inwestycje w służbie zdrowia przeznaczy znaczną kwotę, bo 123 mln zł. W Zachodniopomorskiem na ochronę zdrowia samorządowcy wygospodarowali 48,5 mln zł. Województwo pomorskie wyda na ten cel tylko 12 mln zł. Zaledwie 10 mln zł na modernizację placówek służby zdrowia i zakup sprzętu medycznego zapisano w budżecie woj. śląskiego, a jeszcze mniej, bo 3,5 mln zł, zarezerwowano na inwestycje w służbie zdrowia w woj. podlaskim.

Zdecydowanie więcej pieniędzy samorządy przeznaczyły na transport. W woj. lubelskim aż 627 mln zł zaplanowano na inwestycje drogowe, a na zakup i leasing taboru kolejowego – 40 mln zł. Na Śląsku 530 mln zł pójdzie na Drogową Trasę Średnicową, która połączy śląskie miasta. Zachodniopomorskie przeznaczy prawie 400 mln zł na kolej, a 96 mln zł na przebudowę i budowę dróg. Pomorskie planuje 318 mln zł na inwestycje drogowe. Samorządowcy dokapitalizują także kwotą ok. 49 mln zł spółkę samorządową budującą Pomorską Kolej Metropolitalną, a lokalni przewoźnicy Przewozy Regionalne i Szybka Kolej Miejska dostaną łącznie ok. 70 mln zł. Świętokrzyskie zbuduje most na Połańcu za 176 mln zł, rozbuduje niektóre drogi za ponad 320 mln zł, zakupi też tabor kolejowy za 130 mln zł.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Premier May obroniła się przed wotum nieufności. Pozostanie szefową Partii Konserwatywnej

/ HM Government [OGL 3 (http://www.nationalarchives.gov.uk/doc/open-government-licence/version/3)], via Wikimedia Commons

  

Brytyjska premier Theresa May obroniła się przed wnioskiem o udzielenie jej wotum nieufności jako przewodniczącej Partii Konserwatywnej. Sojusznicy szefowej rządu zgromadzili 200 głosów. 117 posłów domagało się jej rezygnacji.

Wynik głosowania jest dla May gorszy od spodziewanego, bo wypowiedziało jej posłuszeństwo aż 37 proc. posłów ugrupowania, co pogłębi fundamentalny problem szefowej rządu: niekorzystną arytmetykę parlamentarną, z której wynika, że jej rząd nie jest w stanie uzyskać większości głosów w Izbie Gmin dla proponowanej umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Już wcześniej ponad 100 posłów jej własnego ugrupowania oraz 10 polityków wspierającej rząd nacjonalistycznej Demokratycznej Partii Unionistów zapowiedziało głosowanie przeciwko porozumieniu z UE, podkreślając, że jest ono niekorzystne dla Wielkiej Brytanii i może zagrażać jedności Zjednoczonego Królestwa, przez możliwość wprowadzenia za pomocą mechanizmu awaryjnego (tzw. backstop) nieco innego porządku prawnego dla Irlandii Północnej.

Swój sprzeciw zadeklarowała także cała opozycja, pozbawiając May szansy na uzyskanie większości w parlamencie dla proponowanej przez nią umowy.

Komentując wynik głosowania, stojący na czele krytyków May poseł Partii Konserwatywnej Jacob Rees-Mogg uznał wynik za "straszliwy" dla szefowej rządu i ocenił, że "zgodnie z konstytucyjnymi normami (May) powinna spotkać się z królową i zrezygnować".

Lider opozycyjnej, socjaldemokratycznej Partii Pracy Jeremy Corbyn podkreślił, że "premier straciła swoją większość w parlamencie, jej rząd jest pogrążony w chaosie i nie jest w stanie przedstawić porozumienia ws. Brexitu, które spełnia oczekiwania całego kraju".

W głosowaniu wzięło udział 317 posłów Partii Konserwatywnej, czyli 100 proc. uprawnionych.

Dzięki zwycięstwu May będzie chroniona przez kolejne 12 miesięcy, w trakcie których jej przeciwnicy nie będą mogli podjąć kolejnej próby zmiany lidera torysów.

W ostatnich tygodniach o utracie zaufania do May informowali politycy eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej, którzy krytykowali ją za wynegocjowanie złego porozumienia w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej, które - ich zdaniem - nie realizuje zobowiązań złożonych wobec wyborców w kampanii referendalnej i może zagrażać integralności Zjednoczonego Królestwa.

Zgodnie z partyjną procedurą - oddzielną od wotum nieufności dla rządu - do rozpoczęcia procesu wymagane było nadesłanie do Grahama Brady'ego, przewodniczącego parlamentarnej komisji 1922 (zrzeszającej deputowanych Partii Konserwatywnej, którzy nie zajmują stanowisk w rządzie, tzw. backbencherów) listów wyrażających brak zaufania do May co najmniej 15 proc. klubu parlamentarnego; obecnie jest to 48 posłów.

Warunek ten został spełniony we wtorek wieczorem, a w środę rano przekazano tę informację publicznie, ogłaszając jednocześnie, że posłowie podejmą decyzję w tej sprawie jeszcze tego samego dnia wieczorem.

Procedura wyrażenia wotum nieufności dla szefowej ugrupowania jest oddzielna od wotum nieufności dla całego rządu, nad którym głosowaliby wszyscy posłowie zasiadający w Izbie Gmin. Opozycyjna Partia Pracy zapowiadała w ostatnich dniach, że złoży taki wniosek "w odpowiednim momencie", ale nie sprecyzowała, kiedy do tego dojdzie.

Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską 29 marca 2019 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl