Ciężki los sędziego Tulei

  

Nie jest łatwo być sędzią w Polsce. Czasem dowody winy oskarżonego są tak oczywiste, że trzeba go skazać. Ale co zrobić, gdy jednocześnie oskarżony jest pupilkiem salonu i władzy? Gdy prominentne autorytety i dziennikarze opiewali piękno dłoni skazanego? Powiedzmy sobie szczerze – sędzia Tuleya znalazł się w niezręcznej sytuacji. Wybrnął jednak z niej iście profesjonalnie. Przełknąwszy gorzką pigułkę, jaką była konieczność wydania wyroku skazującego, wygłosił długie oświadczenie o złu IV RP i jej – jak to określił – stalinowskich służbach specjalnych. Cóż, każdy ma prawo do kariery, także sędzia Tuleya. Jedno mnie tylko męczy. Martwię się, że sędzią powoduje nie pospolite karierowiczostwo, lecz szczera wiara. Znaczyłoby to, że szwankuje u niego ogólne rozpoznanie rzeczywistości, a jest to ważna umiejętność, niezbędna na jego stanowisku. Może powinniśmy przejrzeć wcześniejsze wyroki sędziego Tulei?
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl