Andrzej Duda: nie zdaliście egzaminu

wg

Kontakt z autorem

Pełne agresji i insynuacji wystąpienie Donalda Tuska spotkało się ze zdecydowaną reakcją PiS. Andrzej Duda znakomicie wypunktował kłamstwa i matactwa Ewy Kopacz oraz urzędników premiera Tuska.

Duda wiele miejsca poświęcił byłej minister zdrowia. "Te pani nieprawdziwe słowa, które uspokajały wtedy rodziny poległych w katastrofie, dzisiaj jeszcze bardziej dojmująco ranią" - powiedział poseł PiS.

Jak to się stało, że ciała ofiar trafiły do trumien w czarnych workach? To realne błędy, które się zdarzyły, i odpowiada za nie marszałek Kopacz i minister Arabski. Nie uszanowano zwłok naszych przyjaciół, patriotów, obywateli - mówił Andrzej Duda.

Duda przypomniał posłom, że tak jak minister konstytucyjny Ewa Kopacz również był w Smoleńsku tuż po tragedii - tyle że jako urzędnik niższego szczebla: podsekretarz w Kancelarii Prezydenta. Opisał ze szczegółami, w jaki sposób - poprzez stawianie warunków Rosjanom - dopilnował, by ciało Prezydentowej, śp. Marii Kaczyńskiej, zostało złożone do trumny we właściwy sposób. Poinformował, że tuż po przylocie postawił trzy warunki. Pierwszy, że ciało prezydentowej Marii Kaczyńskiej będzie pochowane w trumnie przywiezionej przez niego z Polski. Drugi, że będzie przewieziony natychmiast do kostnicy, "a nie do wygodnego hotelu, co proponowali pracownicy MSZ". Trzecim warunkiem była obecność brata prezydentowej przy zamknięciu trumny i że będzie ona zaspawana przez polskich żołnierzy. 

Poseł PiS zaznaczył, że realizacja tych warunków nie była łatwa. "M.in. dlatego, panie ministrze Arabski, że gdy trumna została przywieziona do prosektorium, obecni tam Rosjanie oświadczyli, że pani prezydentowa będzie pochowana w rosyjskiej trumnie, dlatego, że taka jest pana decyzja. Nie przyjąłem tego oświadczenia" - relacjonował Duda.

"Okazało się, że jeśli ktoś był stanowczy, zdecydowanie mówił, jakie są jego oczekiwania, wszystko dało się zrealizować. Teraz dowiadujemy się, że przy sekcjach zwłok poległych w tragedii smoleńskiej nie było polskich prokuratorów. Teraz dowiadujemy się, że przy sekcjach zwłok ofiar tragedii smoleńskiej nie było polskich lekarzy, a słyszeliśmy z ust minister Kopacz o polskich patomorfologach pracujących ramię w ramię z Rosjanami (...). Wszystkie te słowa okazały się nieprawdą" - stwierdził.

I przypomniał Ewie Kopacz, jaka odpowiedzialność na niej spoczywała. "Trzeba rozumieć, jaką rolę na siebie się przyjmuje. Nie każdy musi być ministrem. Czasem przychodzą trudne sprawdziany, nawet straszliwy jak ten. [...]. Proszę spojrzeć dzisiaj w oczy rodzinom ofiar. Jak mogło się stać, że ciała zostały złożone do trumien w czarnych workach, że na nich położono ubrania, które rodziny przywiozły po to, żeby zostali w nie ubrani ich krewni? Jak to się stało, że tego nie dopilnowaliście? Jak to się stało, że nie byliście państwo przy procesie umieszczania ciał w trumnach? Nie dopilnowaliście tego i dzisiaj mamy co najmniej sześć pomyłek" - powiedział.

 


Do zadawania pytań po wystąpieniach premiera i prokuratora generalnego, który stwierdził m.in., że przyczyną nieprawidłowej identyfikacji dwóch ciał ofiar katastrofy było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin, zgłosiło się ponad 30 posłów.

Wśród nich był poseł PiS Jacek Świat, wdowiec po śp. Aleksandrze Natalli-Świat. - Jakie sensacje jeszcze nas czekają? Chciałbym mieć pewność, że w grobie, na którym składam kwiaty, leży moja żona. [...] Czy wreszcie dowiemy się w sposób wiarygodny, jak umierali nasi bliscy? - pytał Świat.

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Prezydent podpisze ustawy o SN i KRS?

Prezydent podpisze ustawy o SN i KRS?

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Nowa instrukcja o relikwiach

Nowa instrukcja o relikwiach

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Wypadek samolotu MiG-29. Pilot przeżył. Trafił do szpitala. Wiceszef MON ujawnia szczegóły zdarzenia

/ Ronnie Macdonald / creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

Na portalu niezalezna.pl informowaliśmy już o chwilowym zniknięciu z radarów samolotu wojskowego MiG-29. Z najnowszych informacji wynika, że pilot, któremu udało się katapultować, został już przetransportowany do szpitala wojskowego na Szaserów w Warszawie, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wiceszef MON Bartosz Kownacki poinformował, że Komisja Badania Wypadków Lotniczych ustala już przebieg i przyczyny wypadku.

Kownacki poinformował, że wszystkie odpowiednie służby - zarówno służby wojskowe, jak również służby cywilne, policja, straż pożarna - zgodnie z procedurami zostały natychmiast uruchomione. Jednocześnie wiceszef MON ujawnił więcej informacji na temat samego zdarzenia:

 

- Kilka godzin temu, po godz. 17:00, doszło do incydentu lotniczego z udziałem MiG-29. Samolot podchodził do lądowania i chyba na 8. kilometrze przed pasem doszło do tego incydentu. Tak się szczęśliwie złożyło, że pilot przeżył to zdarzenie; został przetransportowany do szpitala wojskowego na Szaserów w Warszawie. Na chwilę obecną rodzina jest objęta opieką, przebywają z nią wojskowi, więc są na bieżąco informowani. Nie jesteśmy upoważnieni do tego, żeby udzielać szerszych informacji na temat stanu zdrowia - zaznaczył wiceminister Kownacki.

 

Z relacji wiceszefa MON wynika, że kilkadziesiąt minut po odnalezieniu miejsca, w którym doszło do zdarzenia trudno „wyrokować, jakie były przyczyny i przebieg tego incydentu”. Podkreślił, że Komisja Badania Wypadków Lotniczych podjęła już działania, zabezpiecza miejsce zdarzenia, będzie ustalała jego przebieg i przyczyny.

 

- W takiej sytuacji należy mniej mówić i pozwolić działać odpowiednim instytucjom, takim jak prokuratura i Komisja Badania Wypadków Lotniczych, tak by mogły ustalić przyczyny i przebieg zdarzenia - mówił wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, odnosząc się do wypadku samolotu MiG-29.

 

Kownacki podczas konferencji podziękował służbom za pomoc w poszukiwaniach. Jak zaznaczył, teren, na którym były prowadzone poszukiwania, jest zalesiony i zajmuje kilkaset hektarów.

- W takich sytuacjach każda pomoc jest niezbędna; jest potrzebna dlatego, że czasem minuty decydują o życiu i zdrowiu człowieka, a więc trzeba używać wszelkich dostępnych środków. To zrobiliśmy i szczęśliwie udało się ten incydent lotniczy zakończyć bez ofiar śmiertelnych - dodał wiceminister.

 

Więcej informacji o okolicznościach odnalezienia pilota przekazała rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska. Wyjaśniła, że zaginionego pilota odnaleźli na terenie nadleśnictwa Siedlce strażnicy leśni, wspólnie z pracownikami nadleśnictwa.

- W tej akcji uczestniczyli leśnicy oraz strażacy. Pilot żył, kiedy został odnaleziony, był nawet przytomny. Natomiast z tego co mi powiedziano, miał połamane kończyny i w trakcie transportu tracił przytomność - poinformowała Malinowska.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, TVP Info

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl