niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27 czerwca 2017

Andrzej Duda: nie zdaliście egzaminu

Dodano: 27.09.2012 [19:47]
Pełne agresji i insynuacji wystąpienie Donalda Tuska spotkało się ze zdecydowaną reakcją PiS. Andrzej Duda znakomicie wypunktował kłamstwa i matactwa Ewy Kopacz oraz urzędników premiera Tuska.

Duda wiele miejsca poświęcił byłej minister zdrowia. "Te pani nieprawdziwe słowa, które uspokajały wtedy rodziny poległych w katastrofie, dzisiaj jeszcze bardziej dojmująco ranią" - powiedział poseł PiS.

Jak to się stało, że ciała ofiar trafiły do trumien w czarnych workach? To realne błędy, które się zdarzyły, i odpowiada za nie marszałek Kopacz i minister Arabski. Nie uszanowano zwłok naszych przyjaciół, patriotów, obywateli - mówił Andrzej Duda.

Duda przypomniał posłom, że tak jak minister konstytucyjny Ewa Kopacz również był w Smoleńsku tuż po tragedii - tyle że jako urzędnik niższego szczebla: podsekretarz w Kancelarii Prezydenta. Opisał ze szczegółami, w jaki sposób - poprzez stawianie warunków Rosjanom - dopilnował, by ciało Prezydentowej, śp. Marii Kaczyńskiej, zostało złożone do trumny we właściwy sposób. Poinformował, że tuż po przylocie postawił trzy warunki. Pierwszy, że ciało prezydentowej Marii Kaczyńskiej będzie pochowane w trumnie przywiezionej przez niego z Polski. Drugi, że będzie przewieziony natychmiast do kostnicy, "a nie do wygodnego hotelu, co proponowali pracownicy MSZ". Trzecim warunkiem była obecność brata prezydentowej przy zamknięciu trumny i że będzie ona zaspawana przez polskich żołnierzy. 

Poseł PiS zaznaczył, że realizacja tych warunków nie była łatwa. "M.in. dlatego, panie ministrze Arabski, że gdy trumna została przywieziona do prosektorium, obecni tam Rosjanie oświadczyli, że pani prezydentowa będzie pochowana w rosyjskiej trumnie, dlatego, że taka jest pana decyzja. Nie przyjąłem tego oświadczenia" - relacjonował Duda.

"Okazało się, że jeśli ktoś był stanowczy, zdecydowanie mówił, jakie są jego oczekiwania, wszystko dało się zrealizować. Teraz dowiadujemy się, że przy sekcjach zwłok poległych w tragedii smoleńskiej nie było polskich prokuratorów. Teraz dowiadujemy się, że przy sekcjach zwłok ofiar tragedii smoleńskiej nie było polskich lekarzy, a słyszeliśmy z ust minister Kopacz o polskich patomorfologach pracujących ramię w ramię z Rosjanami (...). Wszystkie te słowa okazały się nieprawdą" - stwierdził.

I przypomniał Ewie Kopacz, jaka odpowiedzialność na niej spoczywała. "Trzeba rozumieć, jaką rolę na siebie się przyjmuje. Nie każdy musi być ministrem. Czasem przychodzą trudne sprawdziany, nawet straszliwy jak ten. [...]. Proszę spojrzeć dzisiaj w oczy rodzinom ofiar. Jak mogło się stać, że ciała zostały złożone do trumien w czarnych workach, że na nich położono ubrania, które rodziny przywiozły po to, żeby zostali w nie ubrani ich krewni? Jak to się stało, że tego nie dopilnowaliście? Jak to się stało, że nie byliście państwo przy procesie umieszczania ciał w trumnach? Nie dopilnowaliście tego i dzisiaj mamy co najmniej sześć pomyłek" - powiedział.

 


Do zadawania pytań po wystąpieniach premiera i prokuratora generalnego, który stwierdził m.in., że przyczyną nieprawidłowej identyfikacji dwóch ciał ofiar katastrofy było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin, zgłosiło się ponad 30 posłów.

Wśród nich był poseł PiS Jacek Świat, wdowiec po śp. Aleksandrze Natalli-Świat. - Jakie sensacje jeszcze nas czekają? Chciałbym mieć pewność, że w grobie, na którym składam kwiaty, leży moja żona. [...] Czy wreszcie dowiemy się w sposób wiarygodny, jak umierali nasi bliscy? - pytał Świat.

Autor: 
wg
Źródło: 
niezalezna.pl
pap
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl