Gen. Ścibor-Rylski to TW "Zdzisławski"?

wg

Kontakt z autorem

Według dokumentów zgromadzonych w IPN, gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich, w 1947 r. został zarejestrowany przez Wydział I Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu jako TW „Zdzisławski” i był wykorzystywany przez służby do 1964 r. Współpracę z SB gen. Ścibor-Rylskiego opisuje wydana w 2011 r. przez IPN książka Marka Lachowicza "Wspomnienia cichociemnego".

Za wstęp do publikacji i jej opracowanie naukowe odpowiada historyk Krzysztof Tochman.

W jednym ze znajdujących się w książce przypisów, który publikujemy niemal w całości (podkreślenia - Niezalezna.pl), czytamy:

"Kompanią dowodził Zbigniew Ścibor-Rylski "Motyl" (ur. 1917), por. sł. st. lotn. Ur. w Browkach na Ukrainie (gubernia kijowska) w majątku rodziców. W maju 1920 r. wraz z rodzicami ewakuował się ostatnim transportem z Kijowa do Polski, gdzie jego ojciec otrzymał posadę zarządcy majątku w Ordynacji Zamoyskich w Zwierzyńcu-Wywłoczce. Ukończył Gimnazjum im. T. Kościuszki w Kaliszu (1937), uczył się w Szkole Podchorążych Lotnictwa - Grupa Techniczna (Warszawa). Ppor. sł. st. (1 IX 1939), przydzielony do Bazy 1. Pułku Lotniczego w Warszawie, po jej rozbiciu pod Mrozami przedostał się na Lubelszczyznę i wstąpił do baonu "Olek" SGO "Polesie". 7 X 1939 r. dostał się do niewoli niemieckiej i przez Kielce wywieziony został do Stargardu Szczecińskiego, pracował we wsiach Stroadorf, Horst i cegielni w Piritz. Uciekł 1 VII 1940 r.; przedostał się do Generalnego Gubernatorstwa, do Warszawy.

Zaprzysiężony w ZWZ pod pseudonimem "Stanisław" (wrzesień 1940) , przydzielony do Szefostwa Lotnictwa w Oddziale V KG ZWZ jako inspektor ds. typowania zrzutowisk na terenie pow. Łowicz i Wyszków. W lipcu 1943 r. przybył do Kowla, oficer ds. zrzutów Sztabu Okręgu Wołyń AK. Od 5 II 1944 r. dowodził 2. komp. w baonie „Sokoła” 27. DP AK i przeszedł cały szlak bojowy, uczestnicząc w wielu ciężkich walkach z UPA i Niemcami, m.in. pod Sztuniem, w Sławkach, Staweczkach, w Lasach Mosurskich, pod Bindugą i w Lasach Szackich. Za nieprzeciętne dowodzenie i wielką odwagę w walkach o Sztuń odznaczony Krzyżem Walecznych po raz pierwszy a 3 V 1944 r. Virtuti Militari V kl. Wyjechał do Warszawy (20 lipca), przydzielony do baonu „Czata 49” na dowódcę 1. komp. w Zgrupowaniu „Kedywu” ppłk. Jana Mazurkiewicza „Radosława”. Po koncentracji 1 VIII 1944 r. przy ul. Żytniej i Karolkowej uczestniczył w natarciu na gmach Państwowego Monopolu Tytoniowego przy ul. Dzielnej 62. Po 3 tygodniach mianowany zastępcą dowódcy baonu „Czata 49”mjr. cc Tadeusza Runge „Witolda”. Przeszedł cały szlak bojowy od Woli przez Muranów-Stare Miasto-Czerniaków-Mokotów-Śródmieście. Dowódca desantu kanałowego z pl. Krasińskich na pl. Bankowy 23 sierpnia (120 ludzi), Kpt. (28 VIII 1944). W drugiej połowie września przyjmował desant „berlingowców” i przez następne dni dowodził resztkami baonu, a następnie 20 września ewakuował się na Mokotów kanałami, a 26 września do Śródmieścia w rejon ul. Wilczej i Al. Ujazdowskich, gdzie walczył do kapitulacji 2 X 1944 r., powtórnie odznaczony Virtuti Militari V kl. i Krzyżem Walecznych po raz drugi. Wyszedł z miasta wraz z rannymi, m.in. ppłk. „Radosławem” i mjr. „Witoldem” przez Pruszków, Grodzisk Mazowiecki; zamieszkał w Milanówku. Następnie w składzie odtworzonego Kedywu KG AK, od 1945 r. w DSZ (do 7 V 1945). [...]

Od 1946 r. inspektor techniczny w Państwowych Nieruchomościach Ziemskich, organizował transport samochodów z UNRRY, a od 1949 r. kierownik Biura Spółdzielni Remontowo-Budowlanej w „Motozbycie” w Poznaniu. W 1956 r. inspektor techniczny na teren woj. poznańskiego w Zjednoczonych Zespołach Gospodarczych „Inco”. Na emeryturę przeszedł w 1977 r. Wg dokumentów w 1947 r. zarejestrowany przez Wydział I WUBP Poznań jako TW „Zdzisławski”. Wykorzystywany do 1964 r., kiedy to wyprowadził się z Poznania do Warszawy. Równocześnie, przynajmniej od 1956 r., współpracował z Departamentem I i Departamentem II MSW. Wg zachowanych dokumentów inwigilował swoją żonę i byłą teściową żony [...], jak również rozpracowywał Międzynarodowe Targi Poznańskie i środowiska polonijne w USA. W sierpniu 1984 r. wszedł w skład Obywatelskiego Komitetu Obchodów 40. Rocznicy Powstania Warszawskiego.


Fragmenty wydanej przez IPN książki poświęconej gen. Ścibor-Rylskiemu jako pierwszy ujawnił w internecie bloger TezPolonus na portalu blogmedia24.pl. 





Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Karków upamiętni św. Faustynę

Karków upamiętni św. Faustynę

Minister Macierewicz wygrał z Dukaczewskim

Minister Macierewicz wygrał z Dukaczewskim

Są pierwsze umowy na projekty geotermalne!

Są pierwsze umowy na projekty geotermalne!

Dyrektorka TVP 3 Szczecin nie żyje

Dyrektorka TVP 3 Szczecin nie żyje

Radwańska w trzeciej rundzie w Wuhan

Radwańska w trzeciej rundzie w Wuhan

Metoda „na dziecko” popularna wśród imigrantów. Teraz będą mogli łgać bezkarnie

/ Wikimedia Commons/Metropolico.org

Tzw. uchodźcy za wszelką cenę chcą dostać się do Europy. Niejednokrotnie w tym celu podają się za dzieci. Oczywiście nie mają ze sobą żadnych dokumentów, które mogłyby potwierdzić ich rok urodzenia. Urzędnicy określają więc wiek na podstawie cech zewnętrznych. By ten problem rozwiązać, należałoby przeprowadzać testy medyczne, ale Rada Europy jest przeciwna takiemu rozwiązaniu. Nie chce bowiem „straszyć” i „niepokoić” dzieci…

21-latek z Afganistanu wmówił urzędnikom z Wielkiej Brytanii, że ma 12 lat. Nastoletni imigrant został adoptowany przez jedną z brytyjskich rodzin. Dopiero przybrana matka nabrała podejrzeń co do jego wieku. Zadziwiające było też to, że „dziecko” bardzo dobrze znało się na broni.

„Dziecko” zawieziono do dentysty. Stomatolog, na podstawie zębów Afgańczyka, określił jego wiek na 21 lat.

Innym razem imigrant przebywający w Calais zarejestrował się w urzędzie w Wielkiej Brytanii. Nie miał żadnych dokumentów. Home Office uznał, że ma 16 lat. Okazało się, że mężczyzna podający się za dziecko ma profil na popularnym portalu LinkedIn. Podawał tam, że ukończył trzy lata studiów na Uniwersytecie w Kabulu. Dodatkowo na zdjęciu profilowym miał brodę, podawał, że ma 22 lata.

Inny migrant z Afganistanu zgwałcił i usiłował zamordować studentkę w Niemczech. Uchodźca przyznał, że skłamał w kwestii wieku. Wcześniej podawał, że ma 16 lat.

W szwedzkiej telewizji widzieliśmy niegdyś nastolatka, który trafił do szkoły podstawowej. „Dziecko” to już na pierwszy rzut oka odbiegało od rówieśników.

W rzetelniej weryfikacji wieku przybyszów nie pomaga teraz Rada Europy. W sieci opublikowano raport „Ocena wieku: polityka, procedury i praktyki państw członkowskich Rady Europy w zakresie poszanowania praw dziecka w kontekście migracji”.

W dokumencie czytamy, że jeśli imigrant twierdzi, że jest dzieckiem, należy mu uwierzyć i domniemać, iż tak faktycznie jest.

Ocena wieku jest formalną procedurą, za pomocą której władze starają się ustalić wiek chronologiczny osoby i określić, czy jest dorosłym, czy dzieckiem, podjąć decyzję o uprawnieniach, prawach i obowiązkach – podaje coe.int.

Jako główną zasadę należy zawsze stosować margines błędu w ocenie wieku: należy traktować uchodźcę jako dziecko
– podkreślono w raporcie.

Według Rady „dziecko i jego opiekun powinny wyrazić zgodę na ocenę wieku”.
 
Dziecko powinno mieć prawo do odmowy udziału, zwłaszcza w badaniach lekarskich
– czytamy.

Metodami inwazyjnymi zostały nazwane m.in. badania stomatologiczne, czy rentgenowskie. Według dokumentu mogą one „powodować szkody fizyczne lub psychiczne”.

W sprawozdaniu zaznaczono, że ostatecznym celem jakiejkolwiek procedury powinno być zapewnienie ochrony praw człowieka i przygotowanie go do przyszłego przejścia na dorosłość i samodzielne życie.

Do sprawy wielokrotnie odosili się internauci.

Źródło: niezalezna.pl, coe.int,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Karków upamiętni św. Faustynę

/ arch.

W czwartek, 28 września br. w Krakowie o godz. 15:00 odbędzie się uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej pierwszy w świecie druk obrazków Jezusa Miłosiernego i obecność św. Faustyny w oficynie J. Cebulskiego przy ul. Szewskiej 22.

W uroczystościach udział wezmą: metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski i wiceprezydent Miasta Krakowa ds. Polityki Społecznej, Kultury i Promocji Andrzej Kulig, Miejski Konserwator Zabytków, Uniwersytecka Kolegiata św. Anny, Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z przełożoną generalną m. Petrą Kowalczyk oraz czciciel Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny.

W tym roku – 27 września – przypada dokładnie 80. rocznica wspomnianych wyżej wydarzeń z udziałem św. Faustyny. Z tej okazji zostały przygotowane reprodukcje pierwszego obrazka Jezusa Miłosiernego, które otrzymają jako pamiątkę uczestnicy tego wydarzenia oraz publikację Miasta o szlakach świętych w Krakowie.

Autorem projektu i wykonawcą tablicy jest artysta rzeźbiarz Piotr Idzi z Krakowa.

Kamienica kolegiacka przy ul. Szewskiej 22 jest na szlaku św. Siostry Faustyny w Krakowie. Więcej o tym szlaku w publikacji Urzędu Miasta oraz na stronie: www.faustyna.pl: https://www.faustyna.pl/zmbm/szlak-w-krakowie/
 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl