Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Subkultura „byłych”

„Byli” jak wszy tuczą się krwią spuszczaną z systemu gospodarczego. Są kastą pasożytniczą. Żerując na ludziach przedsiębiorczych, okradają pośrednio każdego z nas.

Autor:

„Byli” jak wszy tuczą się krwią spuszczaną z systemu gospodarczego. Są kastą pasożytniczą. Żerując na ludziach przedsiębiorczych, okradają pośrednio każdego z nas.

Madonna jest osobą, która nie potrafi zdobyć zainteresowania swoim talentem czy osobowością. Zdobywa je, atakując chrześcijan.

Gdyby było to opłacalne, śmiałaby się z ludzi o ciemnej skórze, z homoseksualistów czy osób niepełnosprawnych intelektualnie. Jest nihilistką. Funkcjonuje w branży. Ludzie, którzy stają po jej stronie, są głupcami albo cynikami. Skiba, czy myślisz, że nie oplułaby Twojej matki, gdyby się to jej opłacało?

Reset nic Amerykanom nie dał. Bo nie mógł. Zachód nie rozumie cywilizacji azjatyckich. Azjaci rozumieją tylko język siły.

Polska niestety wraca powoli w objęcia Moskwy. Specjaliści od bazy i nadbudowy, po czterdziestoparoletnim nieudanym eksperymencie, wymienili w 1989 r. zużytą komunistyczną nadbudowę na liberalną. Do zamaskowania montażu użyli opozycji, zwanej potem okrągłostołową. Dziewięćdziesiąt procent z tych ludzi było użytecznymi głupcami, agentami, socjałami lub realistycznymi zwolennikami tezy, że Rosja to duży kraj, a Polska mały. W wyniku transformacji komunizmu w agresywny liberalizm powstał system, w którym żyjemy. Do osłony montażu powołano do życia medialny oligopol, którego strażnikiem i kreatorem jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ma ona za zadanie utrzymać sytuację, w której główny przekaz medialny maskuje montaż.

Własność została przekazana za władzę. Jednak organizatorzy montażu tylko dwa razy na krótko mieli w rządzie realnego przeciwnika. Nigdy zaś nie stracili miażdżącej przewagi w sferze finansowej, biznesowej, nie mówiąc o medialnej.

Twórcy montażu są skuteczni. Stworzyli po-solidarnościową, wręcz „konserwatywną” i obywatelską Platformę. Rozegrali skutecznie operację „Prezydent” z człowiekiem o solidarnościowych korzeniach, jednak od kilkunastu lat otoczonym środowiskiem dawnych służb. „Byli” w dalszym ciągu są głównymi rozgrywającymi nad Wisłą.

Moment zmiany otoczenia miłośnika polowań oraz moment, w którym młody i blady uczestnik zamachu na premiera Olszewskiego z totalnie leniwego parlamentarzysty zamienił się w aktywnego politycznego rozgrywającego, wyznacza początek fazy operacyjnej drugiego etapu montażu. Społeczne szachy wymagają planowania na dziesięciolecia.

„Byli”, rozgrywając Okrągły Stół, działali od wewnątrz aparatu państwa. Teraz są wewnątrz i na zewnątrz. Symbolicznie ważne jest dla nich, by skutecznie obronić przed odpowiedzialnością swoich przełożonych, Jaruzelskiego i Kiszczaka. „Byli” nie są wszechmocni, nie byli w stanie zapewnić im całkowitego komfortu. Komunistyczni generałowie długi czas musieli bywać na salach sądowych.

Szacuję, że 200 tys. mężczyzn i kobiet z aparatu siłowego PRL dzierży 90 proc. realnej władzy w naszym kraju. Najwyżej zaszli najsprytniejsi z pokolenia lat 50. Mają medialne i biznesowe imperia. Tuż za nimi podążają urodzeni w latach 60. A także ich dzieci oraz dzieci ich dzieci…

Najgłupsi i najmniej zdolni z tych 200 tys. zapili się na śmierć, zginęli w mafijnych porachunkach. Uwłaszczenie „byłych” odbywało się na różnych poziomach. Od FOZZ, po pojedynczy CPN, kantor czy radę nadzorczą banku centralnego. Partyjni „fachowcy” kończyli czasami jak Ireneusz Sekuła. Jednak kilkudziesięciotysięczna masa średnio zdolnych, ale potrafiących się kręcić, żeruje dziś na środowisku biznesowym. Mają zblatowanych kumpli w urzędach skarbowych, ZUS, prokuraturach, wszelkich instytucjach kontroli. I ściągają haracz. Od pewnego poziomu KAŻDY polski biznesmen musi odpalić dolę. Sprawa Olewnika i Kluski są symptomami tego samego zjawiska. I czubkiem góry lodowej. „Byli” żyją w symbiozie z „dzisiejszymi”. Schodzą im z drogi, gdy trzeba. Dojnych krów są tysiące. Nie ma się co upierać. Wygrywasz przetarg na milion, cztery miliony, dostaniesz propozycję nie do odrzucenia. I przedsiębiorcy płacą, woląc stracić kilkadziesiąt czy w indywidualnych przypadkach kilkaset tysięcy miesięcznie, niż zderzać się co chwila z urzędniczym murem nie do przebicia.

Istnieją tysiące sposobów na to, aby uniemożliwić przedsiębiorcy normalną działalność. Jest kilka instytucji, które mogą zablokować konta bankowe firmy, można paraliżować działalność codziennymi kontrolami. Ostatnio pozwolenie na podsłuchiwanie rozmów uzyskała dziesiąta czy już jedenasta służba państwowa. Po co w 2010 r. służby sięgnęły oficjalnie po 1,3 mln naszych billingów telefonicznych? Szukali rosyjskich szpiegów?

„Byli” jak wszy tuczą się krwią spuszczaną z systemu gospodarczego. Są kastą pasożytniczą. Żerując na ludziach przedsiębiorczych, okradają pośrednio każdego z nas. Ale nie wiem, czy groźniejsza nie jest demoralizacja będąca konsekwencją gospodarki rekietu.

Istnieją ludzie idący na państwową służbę z idealistycznych motywacji. Jeśli pro-państwowcy zderzają się z subkulturą wytworzoną przez „byłych”, mogą jedynie dać się skorumpować albo odejść. Trudno na dłuższą metę walczyć z „nie wygłupiaj się”, „każdy tak robi”; trudno jest być państwowcem, jeśli jesteś karany za uczciwość i nagradzany za przymykanie oczu…

Do subkultury korupcji dodajmy polityczny deal, czyniący z nas kolonialne zaplecze starej Unii. Najbardziej znana jest tu sprawa zniszczenia w niemieckim interesie polskiego przemysłu stoczniowego. Moglibyśmy konkurować z Niemcami czy Francuzami wszędzie tam, gdzie oni przegrywają z Chińczykami. Ale Chiny są suwerenne. A my tych obiecujących dziedzin przemysłu już po prostu nie mamy.

„Solidarnościowy” tandem Tusk-Komorowski przykręca śrubę. Wolność zgromadzeń? Bez przesady. Ale te działania na szczytach władzy nie byłyby tak groźne, gdyby nie istniał rozkładający państwo system zwany III RP. Nie można zrozumieć dzisiejszej Polski, gdy nie bierze się pod uwagę subkultury „byłych”. Pytanie, czy Polacy ponownie uznali polskie państwo za ciało obce. Wtedy cywilizacyjnie opuścilibyśmy obszar Zachodu.   

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska