Za odwołaniem prezydenta Piotra Koja głosowało 28154 mieszkańców Bytomia, przeciwko było 771. W referendum udział wzięło 28925 osób. By referendum było ważne, do urn musiało pójść co najmniej 21835 osób.
- Warunek został spełniony i prezydent został odwołany – powiedział wiceprzewodniczący miejskiej komisji referendalnej w Bytomiu Maciej Bartków.
Za odwołaniem Rady Miejskiej głosowało 28019 osób, natomiast głosów przeciwko było 865. W przypadku Rady głosowało w sumie 28884 mieszkańców, do urn musiało pójść 28638.
W zbieranie podpisów pod wnioskiem zaangażowana była m.in. Liga Obrony Suwerenności. Jej przedstawiciele tłumaczyli, że wniosek jest wyrazem zdecydowanego sprzeciwu wobec polityki władz, w tym m.in. postępującego zubożenia miasta, a także reorganizacji oświaty, co miałoby się sprowadzać do likwidacji wielu bytomskich placówek.
Piotr Koj z PO został wybrany na prezydenta miasta w wyborach bezpośrednich 10 grudnia 2006 r. W kolejnych wyborach z 2010 r. pokonał w drugiej turze rywala - prezesa Polonii Bytom, bezpartyjnego, ale popieranego przez PiS Damiana Bartylę. Koja poparło wtedy 52,93 proc. głosujących przy frekwencji 26,29 proc.

