Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nie ochronił prezydenta, będzie chronił Euro 2012

Za bezpieczeństwo najważniejszych osób podczas mistrzostw będzie odpowiadał Marian Janicki, skompromitowany szef BOR, który 10 kwietnia 2010 odpowiadał za bezpieczeństwo prezydenta Lecha Kaczy

Autor:

Za bezpieczeństwo najważniejszych osób podczas mistrzostw będzie odpowiadał Marian Janicki, skompromitowany szef BOR, który 10 kwietnia 2010 odpowiadał za bezpieczeństwo prezydenta Lecha Kaczyńskiego i innych ofiar katastrofy smoleńskiej. Taką decyzję podjął jego przełożony Jacek Cichocki, minister spraw wewnętrznych. Jego zdaniem Janickiego w pełni usprawiedliwia... raport Millera.

Na wczorajszej konferencji prasowej przedstawiciele służb zapewniali, że Polska jest dobrze przygotowana do mistrzostw Europy w piłce nożnej. W operację bezpośrednio zaangażowanych ma być kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy.

Tymczasem wiadomo, że do konfrontacji z polskimi fanami piłki przygotowują się już Rosjanie - o tym, jak może wyglądać sytuacja podczas mistrzostw, świadczyć mogą zapowiedzi rosyjskich pseudokibiców. Na łamach tygodnika „Ogoniok” przyznają oni, że podczas turnieju wykażą „maksymalną aktywność”. Fani „Sbornej” (potoczna nazwa reprezentacji Rosji) twierdzą, że nie będą mieli problemu z wywołaniem burd lub używaniem środków pirotechnicznych, ponieważ polska policja jest mniej profesjonalna i zdeterminowana niż rosyjska czy OMON.

Niebezpiecznie może być chociażby w okolicach hotelu Bristol, którego część zajmie piłkarska reprezentacja Rosji. Pytany o to minister Cichocki stwierdził, że „strona rosyjska jest o tym poinformowana i trwają w tej sprawie rozmowy”.

Na wczorajszej konferencji prasowej dziennikarze „Gazety Polskiej Codziennie" pytali też o gen. Mariana Janickiego, który ma odpowiadać za bezpieczeństwo najważniejszych osób podczas Euro 2012.

Cichocki stwierdził, że „Janicki ma absolutnie wszelkie kompetencje”, żeby zabezpieczyć bezpieczeństwo podczas Euro 2012. Powiedział również, że nie można mówić o niedopatrzeniach BOR w zapewnieniu bezpieczeństwa delegacji prezydenckiej do Katynia w 2010 r., ponieważ w raporcie komisji Millera „nie ma przecież żadnych zarzutów wobec szefa BOR”.

Tymczasem nieprawidłowości w działaniach Biura Ochrony Rządu wykazała nie komisja Millera, ale Najwyższa Izba Kontroli. Dopytywany o to przez „Codzienną” Cichocki powiedział, że po postawieniu prokuratorskich zarzutów zdymisjonował wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego tylko dlatego, że musi on być do dyspozycji prokuratury.
Minister zdyskredytował też zarzuty prokuratorskie. - Na ile znamy te zarzuty i ich wagę, to myślę, że gen. Bielawny zostanie uniewinniony - powiedział.

Marian Janicki z kolei nie ustosunkował się do pytań „Codziennej”, czy i w jakim zakresie miał związek z fałszowaniem dokumentów BOR tuż po katastrofie. Przypomnijmy, że prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo. Dokumenty miały być fałszowane między 10 kwietnia a 6 maja 2010 r. - Nic o tym nie wiem, a pani wie? - odpowiedział dziennikarce „Codziennej” i uciekł z konferencji.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane