Dziś histerycznie blokują dostęp do prawdy, bo wiedzą, że wydobycie jej na światło dzienne zmiecie ich z powierzchni życia publicznego. Toczy się walka o to, by nie być tym, który pozwoli na zdemaskowanie rosyjskich oszustw. Stąd histeryczne blokowanie międzynarodowym ekspertom udziału w sekcjach zwłok, odsuwanie w czasie przeprowadzenia tych badań oraz poddania im ciał wszystkich ofiar.
Dziś okazuje się, że nie wiemy, co spowodowało śmierć członków polskiej delegacji, bo „urazy wielonarządowe", o których na okrągło opowiadali światu podwładni Putina, a wraz z nimi członkowie rządu RP, to fikcja. A wożenie trumny z Prezydentem Polski na pace zdezelowanej ciężarówki to niejedyny popis barbarzyństwa. W ciała ofiar wrzucano brudne rękawiczki i szmaty. Ogrom tych potworności poraża.
Ale należy pamiętać, że nie doszłoby do nich bez przyzwolenia premiera Tuska i jego współpracowników. On torował drogę temu mającemu nas upokorzyć zdziczeniu.
