Jak powiedział, na cmentarzu w czasie ekshumacji nie było nikogo z rodziny Gosiewskiego.
Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, powiedział dziennikarzom przed cmentarzem, że w czynności uczestniczyli obok prokuratorów i inspektora sanitarnego także biegli z zakresu medycy sądowej. Dalsze badania - o których, jak dodał, szczegółowo poinformowano rodzinę - przeprowadzać będą eksperci z Wrocławia i Krakowa.
Zaznaczył, że z rodziną ustalony został także termin pochówku Gosiewskiego.
Rogalski nie chciał wypowiadać się na temat tego terminu. Ocenił, że cała czynność ekshumacji została przeprowadzona w sposób prawidłowy.
- Była to bolesna konieczność. Chodziło o to, by zweryfikować informacje zawarte w dokumentacji sporządzonej przez stronę rosyjską, jak również inne wątpliwości - powiedział.
Zaznaczył, że do ekshumacji doszło z inicjatywy prokuratury wojskowej, a nie na życzenie rodziny; wyraził nadzieję, że dzięki temu uda się wyjaśnić wszelkie wątpliwości i w "sposób kategoryczny ustalić mechanizm śmierci śp. Przemysława Gosiewskiego".
Ekshumacja rozpoczęła się dzisiaj rano po godzinie piątej. Ok. ósmej na teren cmentarza w asyście Żandarmerii Wojskowej wjechał karawan. Wcześniej żandarmeria zabezpieczała wszystkie wejście na teren nekropolii.
Zgodnie z procedurami ekshumacja zwłok i szczątków jest dopuszczalna w okresie od 16 października do 15 kwietnia. Może się ona odbywać we wczesnych godzinach porannych. Przy ekshumacji może być obecna tylko najbliższa rodzina zmarłego. Termin ekshumacji musi zostać uzgodniony z zarządem cmentarza. Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny prowadził nadzór nad prawidłowym przebiegiem czynności związanych z ekshumacją.
Już w piątek rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa poinformował, że prokuratura wojskowa zarządziła ekshumację zwłok Przemysława Gosiewskiego w związku z wątpliwościami w dokumentacji sądowo-medycznej. Dodał, że czynność ta odbędzie się w najbliższym czasie.