Nawet homoseksualiści poznali się na Platformie. „Jesteśmy tylko tęczowym tłem do selfie”

Parada Równości, zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Platforma Obywatelska ma poważny problem wizerunkowy. Zamieszanie wokół Marszu Równości w Lublinie wywołało ostrą awanturę w samych szeregach PO, ale to nie wszystko. Partii Schetyny dostało się jeszcze z innej strony. Środowiska LGBT nie przebierają w słowach krytykując Platformę i wykazując hipokryzję i obłudę polityków tej partii. Politycy PO dostali również zakaz... „lansowania się” na paradach i marszach środowisk LGBT.

Jak już informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił wydany przez prezydenta miasta Krzysztofa Żuka zakaz organizacji zapowiedzianego na sobotę Marszu Równości, a także planowanej tego dnia kontrmanifestacji środowisk narodowych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prezydent Lublina zakazał Marszu Równości. Sąd Apelacyjny zakaz... uchylił!

Na tym jednak sprawa się nie kończy. Organizatorzy Marszu Równości w Rzeszowie w reakcji na zakaz organizacji lubelskiego Marszu Równości wydany przez prezydenta miasta Krzysztofa Żuka dali upust emocjom i napisali o partii Grzegorza Schetyny nie przebierając w słowach.

Jak napisali autorzy, przeszkód w organizacji marszu spodziewali się od polityków PiS. Tymczasem „cios nadszedł z zupełnie niespodziewanej strony”.

„Oto prezydent Krzysztof Żuk z Platformy Obywatelskiej, która myśli, że jest umiarkowaną proeuropejską demokratyczną partią, zakazuje Marszu Równości w Lublinie. Ot tak po prostu, ad hoc, ignorując opinię policji, która wcale nie okazała się wyczekiwaną podkładką do zakazania marszu” - czytamy w oświadczeniu.

To jeszcze nie koniec. Dalej przedstawiciele rzeszowskiego Marszu Równości postanowili podsumować działania Platformy Obywatelskiej w stosunku do praw środowisk LGBT.

„Co bowiem robią Grzegorz Schetyna, Barbara Nowacka, Komitet Obrony Demokracji, TVN i inne liberalne media? Czy chociaż słownie się za nami ujmują?”- zastanawiają się autorzy listu.

Ich zdaniem, również reakcja Komitetu Obrony Demokracji na zakaz organizacji marszu jest „niemrawa”.

„Minister z PiS wygrodził kawał placu zamkowego na miesięcznicę? Larum aż po Antypody. Prezydent z PO zakazał marszu równości? Oj tam oj tam, demokracja ważniejsza. Co tu mówić, jesteśmy same i sami. Dla nich jesteśmy tylko ładnym, tęczowym tłem do selfie. A w rzeczywistości możemy liczyć tylko na siebie, szczątkową lewicę, organizacje pozarządowe, ostatnich odważnych sędziów, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz nasz niski priorytet na liście spraw do załatwienia przez obecną władzę, która na razie ma na głowie media, sądy i edukację” - czytamy.

Działania PO do tego stopnia rozwścieczyły organizatorów Marszu Równości w Rzeszowie, że nie chcą oni widzieć żadnego polityka, ani osoby z transparentami tej partii na organizowanych przez siebie wydarzeniach. Zapowiedzieli, że w podczas przyszłorocznego Marszu Równości w Rzeszowie każda osoba, która rozwinie transparent z logo Platformy Obywatelskiej, zostanie wyproszona.

„Sytuacja jest prosta jak drut - partia, która zakazuje marszu równości, nie ma prawa lansować się na kolejnych. Nie będzie już taniej propagandy naszym kosztem” – czytamy w komunikacie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Belgii podał się do dymisji

Zdjęcie ilustracyjne / OliBac CC BY 2.0

  

Premier Belgii Charles Michel ogłosił dziś w belgijskim parlamencie swoją rezygnację. - Podejmuję decyzję o rezygnacji i natychmiast udaję się do króla - powiedział w parlamencie cytowany przez „Le Soir” i inne belgijskie media.

Michel ogłosił rezygnację, ponieważ - jak argumentował - jego apel o utrzymanie rządu po tym, gdy rządzącą koalicję opuścił Nowy Sojusz Flamandzki, nie spotkał się z poparciem.

Za rezygnacją stała groźba przegłosowania wniosku o wotum nieufności dla rządu. Michel powiedział parlamentarzystom, że złoży swoją rezygnację na ręce króla, gdy socjaliści i Zieloni złożyli wniosek o wotum nieufności dla jego mniejszościowego rządu.

Przyczyną kryzysu politycznego w Belgii jest ONZ-owski pakt migracyjny. 8 grudnia koalicję rządzącą w Belgii opuściła największa partia - Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), protestując przeciw przyjęciu tego paktu. Michel krótko po tym poinformował, że jego rząd będzie teraz funkcjonował jako gabinet mniejszościowy.

Bez N-VA koalicja w 150-osobowym parlamencie ma tylko 52 deputowanych. Wybory są zaplanowane na koniec maja 2019 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl