Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Żurek się uparł, choć sędziowie byli przeciw. I odwołał cenionego prezesa sądu w Płocku

Waldemar Żurek notorycznie powtarza, że głos środowiska sędziowskiego jest dla niego najważniejszy. Słowa jedno, czyny drugie. Minister uparł się na odwołanie s. Mariusza Królikowskiego z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Płocku. Uchwała kolegium (z udziałem prezesów nominowanych przez Bodnara i Żurka!) – była jednogłośnie negatywna wobec tego pomysłu. Podobnie wypowiedziało się zgromadzenie ogólne płockiego sądu. Nawet zespół w nowo powołanej KRS był na nie. A Żurek i tak dopiął swego.

Sędzia Mariusz Królikowski, karnista orzekający od ponad 30 lat, prezesem Sądu Okręgowego w Płocku został jesienią 2022 r. Nominację wręczył mu minister Zbigniew Ziobro, ale pozostał na stanowisku, gdy resortem sprawiedliwości zaczął kierować Adam Bodnar, który przecież dokonał czystek kadrowych w dziesiątkach sądów różnego szczebla na terenie Polski. Praca Królikowskiego była jednak bardzo ceniona w środowisku prawniczym.

Można śmiało stwierdzić, że w obecnej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, sąd w Płocku to ewenement.

„Nie było u nas żadnych problemów, czy podziałów na sędziów „neo” i „archeo”. Sędziów byli sędziami – i tyle. Wszyscy normalnie orzekali, a sąd właściwie funkcjonował. Niewątpliwie byliśmy swoistą „zieloną wyspą” na tle tego co się dzieje w całym kraju”

– tłumaczy Niezalezna.pl sędzia Mariusz Królikowski. 

Nawet wyroki wydawane w Płocku przez sędziów z nominacją po 2017 r. nie były uchylane w „apelacji” lub Sądzie Najwyższym z powodu niewłaściwej obsady. 

Żurek wkroczył do akcji

W lipcu 2025 r. ministrem sprawiedliwości został były sędzia Waldemar Żurek.

„Oczywiście, że się znaliśmy, choć niezbyt dobrze, kilka razy braliśmy udział w tych samym wydarzeniu. Nie było między nami żadnych nieporozumień” – zapewnia s. Królikowski.

W połowie lutego br. minister Żurek jednak zawiesił prezesa płockiego sądu i wszczął procedurę jego odwołania. Powód?

„Wniosek Ministra Sprawiedliwości został uzasadniony dokonaniem zmian organizacyjnych w sądach podległych prezesowi SO w Płocku, z pominięciem zgody Ministra Sprawiedliwości mając na celu niejako wymuszenie następczej akceptacji dla forsowanych przez prezesa rozwiązań organizacyjnych” – stwierdzono w komunikacie resortu. – „Prezes SO w Płocku swoim postępowaniem ujawnił brak poszanowania dla obowiązującego porządku prawnego oraz ustawowych kompetencji organów nadzorczych”.
To oficjalne uzasadnienie, ale powód tak błahy, że niewielu w niego uwierzyło. A co mówi się na „sądowych korytarzach”? Po pierwsze – powołanie jeszcze przez Ziobrę, a tego Żurek nie chciał firmować. Po drugie – s. Królikowski jeszcze w lipcu 2025 r. publicznie skrytykował niektóre założenia tzw. „ustawy praworządnościowej”, którą forsowali m.in. działacze Iustitii. Swoją opinię opublikował na stronie internetowej płockiego sądu (jest ona cały czas dostępna KLIKNIJ TUTAJ). I tego mu nie zapomniano.

https://plock.so.gov.pl/opinia-prezesa-sadu-okregowego-w-plocku-na-temat-projektu-ustawy-o-zmianie-ustawy-prawo-o-ustroju-sadow-powszechnych-oraz-niektorych-innych-ustaw-nr-ud-206,new,mg,1.html,1651

Sprzeciw sędziów

Po zawieszeniu s. Królikowskiego w funkcji prezesa płockiego sądu, ruszyła procedura opiniowania wniosku ministra o jego odwołanie. I tu Żurka czekała spora niespodzianka  - za każdy razem doznawał bowiem spektakularnej porażki.

Na początku marca odbyło się Kolegium Sądu Okręgowego w Płocku, w którym udział wzięło dziewięciu prezesów sądów w regionie. Powołanych w różnym okresie. Za czasów Zbigniewa Ziobry, Adama Bodnara, ale również – i to ogromna ciekawostka – Waldemara Żurka. Dlatego wynik głosowania był zaskakujący.

„Jednogłośnie, ponad wszystkimi podziałami, otrzymałem poparcie od Kolegium” – mówi Niezalezna.pl sędzia Królikowski. Nawet nie próbując ukrywać satysfakcji.
Istotne jest również uzasadnienie uchwały.

„(...) reakcja Ministra Sprawiedliwości polegająca na zamiarze odwołania SSO Mariusza Królikowskiego z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Płocku, jest nadmierna i niewspółmierna w stosunku do zaistniałej sytuacji”

- czytamy.

Z kolei Zgromadzenie Ogólne sędziów płockiego „okręgu” przyjęło uchwałę, iż „wyraża pozytywną rekomendację dla dalszego pełnienia funkcji Prezesa Sądu Okręgowego w Płocku przez SSO Mariusza Królikowskiego”.

Jednoznaczny więc był głos mitycznego „środowiska sędziowskiego”. To powinno zamknąć temat. Gdyby Żurek przestrzegał własnych deklaracji. 

Zmienna KRS

Ostatnią deską ratunku dla poparcia ministerialnego planu była Krajowa Rada Sądownictwa. W marcu trwała jednak jeszcze poprzednia kadencja Rady, której Żurek nie uznawał. Odczekał więc kilka miesięcy, aż przeprowadzone zostaną wybory nowego składu sędziowskiej części KRS – większość zdobyły wówczas osoby rekomendowane przez Iustitię oraz Themis. Czyli stowarzyszeń wspierających działania resortu, zresztą Żurek był członkiem obu organizacji.

W połowie czerwca minister zwrócił się do KRS, ale początkowo nawet tutaj otrzymał bolesny cios. Sprawą najpierw zajął się trzyosobowy zespół – m.in. z udziałem poseł Lewicy Anny Marii  Żukowskiej.

„Ten zespół rozmawiał ze mną w zeszły czwartek, przedstawiłem swoje stanowisko. Zespół rekomendował, żeby negatywnie zaopiniować wniosek ministra” – relacjonuje s. Królikowski. 

W miniony wtorek (21 lipca) odbyło się jednak posiedzenie plenarne KRS. W tajnym głosowaniu 11 członków Rady zagłosowało „za” poparciem działań ministra, sześć głosów „przeciw”, trzy „wstrzymujące się”.

Po tym głosowaniu Krajowej Rady Sądownictwa, Żurek dostał „zielone światło”. I z niego skorzystał. Dzisiaj podjął decyzję o odwołaniu s. Królikowskiego.

Kto nowym prezesem?

Jaki wpływ zamieszanie wywołane przez ministra Żurka będzie miało na funkcjonowanie płockiego sądu?

„Niestety, łatwo coś popsuć, a naprawić bardzo trudno. To było działanie ewidentnie polityczne i tak to sędziowie postrzegają. Niektórzy się łudzili, że KRS skorzysta z okazji, aby to przeciąć, niestety już nie ma złudzeń”

– ocenił s. Królikowski.

Na razie nie wiadomo kto zostanie nowym prezesem. Teoretycznie nominację powinien dostać s. Jarosław Przybyliński, który już od niemal pół roku jest pełniącym obowiązki prezesa. Zapewne jednak znowu odbędzie się spektakl z głosowaniem na zgromadzeniu ogólnym, aby zdecydowała „opinia środowiska”, co wcale nie znaczy, że nominację otrzyma ten co wygra. 

Niedawno portal Niezalezna.pl opisywał sytuację w Sądzie Okręgowym w Opolu, gdzie sędziowie wskazali jednego kandydata na prezesa, a minister wybrał kogoś innego…

 

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska