To on „wymyślił” Trzaskowskiego. Teraz jest przerażony! „Nie wiedziałem, że to zły kandydat”

Rafał Trzaskowski / Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

  

Trzaskowski usłyszał niewygodne pytanie... od TVN24. Transmisję z konferencji przerwano. Następnie chwalił się, że jest w parlamentarnym zespole na rzecz poprawy jakości powietrza… na którym prawie nie bywał. A teraz jeszcze to... Jeden z polityków w mediach wygadał się, że to on zaproponował kandydaturę Trzaskowskiego w Warszawie. Teraz swojego pomysłu bardzo żałuje.

Kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy zaprezentował ostatnio program antysmogowy dla stolicy, który zamierza wdrożyć, jeśli zostanie jej włodarzem. Po prezentacji Rafał Trzaskowski usłyszał niewygodne pytanie od... reportera TVN24, stacji, która – nie da się ukryć – raczej nie sprzyja kandydatowi Zjednoczonej Prawicy. Zdaje się, że to kogoś zdenerwowało – zaraz po pytaniu... przerwano transmisję z konferencji.

W sieci nabijano się z Trzaskowskiego. Chodzi o jego pracę w parlamentarnym zespole „antysmogowym”. Internauci zauważyli, że jeśli już udało mu się dotrzeć na posiedzenie, to był na nim po niecałej godzinie. Uzbierało się tego 103 minuty…

Dziś Włodzimierz Czarzasty ujawnił, że to on powiedział Grzegorzowi Schetynie, by wystawić Rafała Trzaskowskiego w Warszawie.

- Odbyłem 9 miesięcy temu rozmowę z panem Grzegorzem Schetyną i powiedziałem: wystawmy Trzaskowskiego w Warszawie. Zbudujmy nie żadną partyjną Koalicję Obywatelską, tylko zjednoczoną opozycję. Niech Trzaskowski wystawi listy kandydata Trzaskowskiego, nie wystawia listy Platformy ani koalicji żadnej. Ani SLD nie wystawi, ani nikt. Poprzemy Trzaskowskiego. 9 miesięcy temu jeszcze nie wiedziałem, że to zły kandydat. 9 miesięcy proponowaliśmy współpracę. Nie dało się. Trzaskowski był za słaby, i to jest jego cecha jako złego kandydata, żeby Schetynie powiedzieć: tu będzie mój komitet.

– powiedział szef SLD.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, 300polityka.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeszukanie w domu Melenchona. Lewicowy polityk z Francji ma kłopoty

Jean-Luc Mélenchon / By Baydemir & Mélenchon 2015.jpg: Gerhard ValckDerivative work: PatbackT - Ten plik jest fragmentem innego pliku: Baydemir & Mélenchon 2015.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54280566

  

Agenci francuskiego biura antykorupcyjnego OCLCIFF przeprowadzili dziś przeszukania w domu szefa skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (FI) Jean-Luca Melenchona i w biurze jego ugrupowania - podaje agencja AFP, powołując się na źródła bliskie sprawy.

Operacje te według rozmówcy agencji zostały przeprowadzone w ramach wstępnych śledztw wszczętych przez paryską prokuraturę. Jedno z nich dotyczy możliwego tworzenia fikcyjnych miejsc pracy w Parlamencie Europejskim, a drugie - finansów związanych z kampanią szefa FI przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku.

Przeszukanie przeprowadzono m.in. w paryskim mieszkaniu Melenchona, a akcję polityk nagrywał telefonem komórkowym, transmitując ją na żywo na Facebooku. Ocenił, że operacja ta jest "polityczna", a jej celem jest "zastraszenie". "Proszę, byście się nie bali i protestowali, bo to nie jest sprawiedliwość, to nie jest policja" - skomentował.

W wydanym z tej okazji komunikacie FI uznało, że przeszukania te to atak przeprowadzony na podstawie "wymysłów". Dodano, że śledztwo dotyczące rzekomego sprzeniewierzenia funduszy europejskich zostało wszczęte na podstawie doniesienia eurodeputowanej Sophie Montel, przedstawicielki "skrajnej prawicy".

W oświadczeniu ugrupowanie podkreśliło ponadto, że Państwowa Komisja ds. Rozliczania Kampanii i Finansowania Polityki (CNCCFP) zaakceptowała sprawozdanie finansowe za kampanię prezydencką Melenchona, nie zauważając w nim żadnych nieprawidłowości. "Czego nie można powiedzieć o (prezydencie) Emmanuelu Macronie, u którego odnotowano nieprawidłowości" - czytamy. Fakt, że wobec szefa państwa nie wszczęto śledztwa, FI nazwało podwójnymi standardami.

Choć CNCCFP zatwierdziła prawidłowość kampanii Macrona, w mediach pojawiały się informacje, jakoby prezydent miał w czasie kampanii otrzymywać dochodzące do aż 75 proc. zniżki na wynajem sal na wiece. Francuskie prawo zakazuje przedsiębiorstwom udziału w kampaniach wyborczych, zarówno poprzez darowizny, jak i usługi oraz inne pośrednie i bezpośrednie korzyści w postaci zaniżonych cen.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl