Ma być ambasadorem USA w Polsce. A już jej słowa wywołały skandal i reakcję MSZ

/ / Open House YouTube print screen

  

Nominowana na stanowisko ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher po wstępnych uprzejmościach w kierunku Polski pokazała, co tak naprawdę myśli o naszym kraju. Jej zdaniem mamy problem z instytucjami demokratycznymi, ograniczaniem wolności słowa, niezawisłości sądów i rządami prawa. Co więcej, uważa, że wzrost antysemityzmu w Europie "został wywołany przez prawo dotyczące Holokaustu, które Polska niedawno uchwaliła". Będzie reakcja Polski.

Nominowana na stanowisko ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher wystąpiła wczoraj przed komisją spraw zagranicznych Senatu. Zapowiedziała, że jeśli Senat zatwierdzi jej nominację, to "służba w Polsce będzie najważniejszym obowiązkiem w jej całym życiu".

CZYTAJ WIĘCEJ: Kim jest Georgette Mosbacher? Sylwetka bizneswoman, którą Trump wskazał na ambasador USA w Polsce

Pytana przez republikańskiego senatora ze stanu Georgia, Johnny'ego Isaksona, który przewodniczył wtorkowemu posiedzeniu komisji, dlaczego zgodziła się przyjąć nominację prezydenta Trumpa, 71-letnia obecnie Mosbacher odparła, że jest to "ostatni rozdział w jej życiu".

Na stanowisku ambasadora USA w Warszawie chciałaby zaś "wykorzystać swe uprzednie doświadczenia wyniesione z biznesu, pracy społecznej i działalności politycznej".

Georgette Mosbacher, działaczka polityczna i społeczna związana z Partią Republikańską, businesswoman, autorka poradników, była szefowa wielu firm, podczas swojego wystąpienia przed komisją spraw zagranicznych Senatu USA przywołała słynne wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie, w którym amerykański przywódca podkreślił, że "silna Polska jest w interesie Stanów Zjednoczonych".

Oznacza to, że Polska jest suwerenna i niezależna z silnymi konstytucyjnymi swobodami, że jest militarnie bezpieczna, że jest gospodarczo dynamiczna i prężna

- dodała ze swej strony Mosbacher.

Podkreśliła, że "Polska jest jednym z liderów w Pakcie Północnoatlantyckim i w przeciwieństwie do wielu państw członkowskich Sojuszu, przeznacza na cele obronne 2 proc. PKB. Zamierza zresztą jeszcze zwiększyć te nakłady i planuje przeznaczyć ponad 40 mld USD na modernizację swych sił zbrojnych".

Mosbacher, która sama siebie określa jako "ucieleśnienie American Dream", zwróciła uwagę w swym wystąpieniu na to, że Polska również jest "przykładem fenomenalnego sukcesu gospodarczego jako kraj, który od 1990 r. potroił wartość PKB na głowę mieszkańca".

Jednak te uprzejmości nie trwały zbyt długo.

Już za chwilę stwierdziła bowiem, że "zdaje sobie sprawę z zastrzeżeń odnoszących się do poszanowania instytucji demokratycznych w Polsce, ograniczania wolności słowa, niezawisłości sądów i rządów prawa". I zapowiedziała, że w przypadku zatwierdzenia jej nominacji jest "gotowa dać wyraz swemu przywiązaniu do podstawowych swobód" i demokracji.

Odpowiadając na pytania senatorów, Mosbacher, którą od dawna łączy przyjaźń z obecnym prezydentem USA, obiecała też, iż dołoży wszelkich starań, by polskie władze przyjęły uchodźców. Zamierza również po przybyciu do Warszawy sprzeciwiać się wszelkim przejawom bigoterii i antysemityzmowi.

Zapytana o wzrost antysemityzmu w Europie stwierdziła:

Niestety został on wywołany przez prawo dotyczące Holokaustu, które Polska niedawno uchwaliła. 

Jak podaje RMF24, przebywający w Waszyngtonie wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki będzie chciał dziś poruszyć w czasie rozmowy z asystentem sekretarza stanu do spraw Europy i Eurazji Wessem Mitchellem kwestię skandalicznej wypowiedzi Mosbacher.

Jeśli Senat zatwierdzi nominację Mosbacher będzie ona pierwszą kobietą w historii stosunków polsko-amerykańskich piastującą urząd ambasadorski w Polsce.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wpłynęło niemal 99 proc. protokołów z Warszawy

Warszawa, zdjęcie ilustracyjne / Websi; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Miejska komisja wyborcza w Warszawie otrzymała 2322 protokoły z komisji obwodowych (98,98 proc.). Jak się okazuje zatwierdzono 2043 protokoły, czyli 87,34 proc. wszystkich – poinformowali w członkowie komisji.

Komisja ma do zweryfikowania łącznie 2346 protokołów z komisji obwodowych.

Miejska komisja wyborcza liczy głosy oddane na kandydatów na prezydenta stolicy, w wyborach do rady miasta oraz w części w wyborach do sejmiku województwa mazowieckiego.

Według sondażu IPSOS dla TVN, Polsat i TVP opublikowanych w niedzielę wieczorem w pierwszej turze wyborów na prezydenta stolicy z wynikiem 54,1 proc. wygrał Rafał Trzaskowski (Koalicja Obywatelska). Patryk Jaki (Zjednoczona Prawica) uzyskał drugi wynik - 30,9 procent.

Pozostali kandydaci uzyskali wg sondażu:
Jan Śpiewak (KWW Jana Śpiewaka – Wygra Warszawa) - 3,0 proc.,
Justyna Glusman (Miasto Jest Nasze – Ruchy Miejskie) - 2,6 proc.,
Marek Jakubiak (Kukiz’15) - 2,6 proc.,
Andrzej Rozenek (SLD Lewica Razem) - 1,5 proc.,
Janusz Korwin-Mikke (KWW Wolność w Samorządzie) - 1,0 proc.,
Jacek Wojciechowicz (KWW Jacka Wojciechowicza Akcja Warszawa)- 1,0 proc.,
Piotr Ikonowicz (KWW Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza) - 0,8 proc.,
Jakub Stefaniak (PSL) - 0,8 proc. Paweł Tanajno (KWW Odkorkujemy Warszawę, RIGCz, Tanajno, Hawajska+) - 0,6 proc.,
Sławomir Antonik (Bezpartyjni Samorządowcy) - 0,4 proc.,
Jan Potocki (II Rzeczpospolita Polska) - 0,4 proc.,
Krystyna Krzekotowska (KW Światowego Kongresu Polaków) - 0,3 procent.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl