- W ostatni piątek posłowie z połączonych komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Kultury Fizycznej i Sportu starali się dowiedzieć, czy na Stadionie Narodowym można zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom imprez masowych. Szereg wątpliwości w tym względzie wyraził Komendant Stołeczny Policji, który poinformował parlamentarzystów, iż policja nie ma zapewnionego stanowiska dowodzenia na stadionie oraz nie przeprowadzono ćwiczeń ewakuacji w/w obiektu – napisał poseł PiS Tomasz Kaczmarek w piśmie do Hanny Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i szefowej Zespołu Zarządzania Kryzysowego m. st. Warszawy.
Natychmiast na pismo posła publikowane przez portal Niezależna.pl zareagowała Ewa Gawor, dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, która zapewnia, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa osób, które wezmą udział w dzisiejszym otwarciu Stadionu Narodowego. Według niej obiekt jest przygotowany do takiej imprezy. I podkreśliła, że zgoda na jej przeprowadzenie wydana została na podstawie pozytywnych opinii wszystkich służb, w tym m.in. straży pożarnej i policji.
W wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej przyznała jednak, że dotychczas nie przeprowadzono ćwiczeń z ewakuacji. Za co najmniej zdumiewającą trzeba uznać argumentację, że stanie się to dzisiaj. Z udziałem uczestników wieczornej imprezy.
- Prawdą jest, że nikt nie przeprowadził ewakuacji tego obiektu na żywo, bo to jest dopiero pierwsza impreza. M.in. elementem dzisiejszej uroczystości będzie taka próbna ewakuacja. Podczas pokazu pirotechnicznego - pod koniec imprezy - osoby ze stadionu zostaną poproszone o wyjście na zewnątrz, bo z trybun pokazu nie będzie widać. Chcemy zobaczyć, jak będą się przemieszczać i w jakim czasie - poinformowała Gawor.
Ciekawe, czy warszawiacy wchodzący na Stadion Narodowy będą informowani, że wystąpią w roli doświadczalnych królików.
Portal Niezależna.pl próbował dowiedzieć się, czy wydając opinię pozytywną dla przeprowadzenia dzisiejszej imprezy na Stadionie Narodowym policja i straż pożarna wiedziały o braku ćwiczeń z ewakuacji. Nie uzyskaliśmy jednoznacznej odpowiedzi. Rzecznicy obu instytucji odsyłali nas do warszawskich urzędników.
- Nie jestem rzecznikiem pani Gawor. Zabezpieczamy dzisiejszą imprezę zgodnie z rozkazem komendanta. Nasz wydział kontrolno-rozpoznawczy dysponuje całą dokumentacją, ale nie wiem, czy pojawiła się kwestia ewakuacji – mówił Albert Stępień z biura prasowego Komendy Miejskiej Straży Pożarnej, który potwierdził otrzymanie pisma od posła Tomasz Kaczmarka. – Komendant zapozna się z nim w poniedziałek.
Jeszcze oszczędniejszy w słowach był rzecznik stołecznej policji Maciej Karczyński, który powtarzał, że to miasto jest organizatorem otwarcia Stadionu Narodowego.

