Po zorganizowanej z wielkim rozmachem inauguracji igrzysk na mediolańskim stadionie San Siro i w kilku innych lokalizacjach, ta nadzwyczaj rozproszona po całej Italii 25. edycja zimowej olimpiady wędruje na zakończenie z regionu Lombardia do Wenecji Euganejskiej.
Organizatorzy, którzy postanowili zafundować olimpijczykom, kibicom i widzom na całym świecie nie tylko przeżycia sportowe, ale również estetyczne, na miejsce zamknięcia igrzysk wybrali obiekt absolutnie wyjątkowy - to Arena di Verona, czyli liczący dwa tysiące lat amfiteatr, najbardziej prestiżowa włoska scena operowa i koncertowa.
Na ceremonii obecna będzie premier Włoch Giorgia Meloni. W przeciwieństwie do dużej grupy szefów państw i rządów podczas otwarcia, tym razem nie oczekuje się ich licznej reprezentacji.
Nie potwierdziły się spekulacje największych włoskich gazet o możliwej obecności prezydenta USA Donalda Trumpa, który według tych doniesień miał przyjechać na finałowy mecz amerykańskich hokeistów. W ostatnim dniu igrzysk reprezentacja USA zagra o złoto z Kanadą.
Według włoskich mediów nie przyjedzie również oczekiwany w Weronie premier Francji Sebastien Lecornu, szef rządu kraju-gospodarza następnych zimowych igrzysk w 2030 roku. Na inauguracji nie było natomiast także spodziewanego prezydenta Emmanuela Macrona.
Nie będzie wielu przywódców, ale będą olimpijczycy; z Polski - około 20 osób, a wśród nich: chorąży Władimir Siemirunnij i chorąża Gabriela Topolska.
I będzie również muzyka, sztuka i magia włoskiej kultury podczas spektaklu zatytułowanego „Beauty in Action”. Według zapowiedzi będzie to wielkie wspólne świętowanie, opowieść o Włoszech prowadzona przez artystów. Show ma rozpocząć się od przypomnienia historii amfiteatru.
- To będzie wieczór, podczas którego opowiemy o Italii językiem sztuki i muzyki, godne zakończenie wspaniałych igrzysk, ale także niesamowita zabawa dla wszystkich
– powiedział jeden z organizatorów Antonio Abete.
Wystąpią artyści reprezentujący różne rodzaje sztuki i różną wrażliwość. Będzie wśród nich popularna aktorka filmowa Benedetta Porcaroli, a także słynny tancerz Roberto Bolle.
Muzycznymi gwiazdami będzie uwielbiany wokalista Achille Lauro, producent muzyczny i twórca hitów Gabry Ponte oraz Major Lazer, czyli międzynarodowa formacja didżejów.
Autorzy trzygodzinnego spektaklu wyjaśnili, że postanowili połączyć różne światy, a efekt tego, jak zapewnili, będzie nadzwyczajny i piorunujący.
- Takiej ceremonii jeszcze nigdy nie było - podkreślili.
W niedzielne popołudnie ulicami Werony ma przejść manifestacja przeciwników igrzysk. Jej inicjatorzy podkreślają, że nie dopuszczą żadnych agresywnych osobników, którzy mogliby zakłócić porządek publiczny w mieście Romeo i Julii.