Petru przewiduje przyszłość Nowoczesnej. Dla byłych kolegów z partii nie ma dobrych wieści

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Ryszard Petru, założyciel Nowoczesnej, który w ubiegłym tygodniu zdecydował się odejść z partii, po raz kolejny dał prztyczek w nos swoim byłym kolegom. Były lider Nowoczesnej nie ma złudzeń. – Nie chcę krytykować Nowoczesnej, ale ona zostanie wchłonięta przez Platformę i pojawi się przestrzeń dla nowego ugrupowania – powiedział w TOK FM.

Kilka dni temu Petru ujawnił swoje plany na polityczną przyszłość.

Będę przygotowywał partię, którą chciałbym – nie tylko ja sam, ale w większym gronie – utworzyć tuż po wyborach samorządowych. Nazwałem to społeczno-liberalną. Oznacza to takie ugrupowanie, które z jednej strony promuje przedsiębiorczość, niskie podatniki – powiedział w Polsat News.

CZYTAJ WIĘCEJ: Petru wkurzył się na Nowoczesną. Zaskakujące słowa byłego lidera o długach partii

Dziś uściślił, że na pewno nie wstąpi w szeregi Platformy Obywatelskiej.

Wstąpienie do PO nie wchodzi w rachubę. Rozumiem, że tego typu sugestie są po to, by zasugerować, że jestem blisko Platformy… (…) W kwestiach programowych jest mi daleko do PO. Nie widzę przestrzeni… Mam inne możliwości działania. Nie po to wszedłem do polityki, by iść na zgniłe kompromisy – mówił.

Ryszard Petru przyznał jednak, że przy tworzeniu nowego ugrupowania, będzie współpracował z Joanną Scheuring-Wielgus, posłanką, która również opuściła szeregi Nowoczesnej.

Nie rozmawiałem z Robertem Biedroniem w ostatnim czasie, więc nie chciałbym składać takich deklaracji. Wiele rozmów prowadzę. Partia to ludzie, idee, pieniądze… Jestem przekonany, że liberalizm i polityka społeczna są do pogodzenia – stwierdził.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tokfm.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powstrzymanie się od seksu rekomendowane jako sposób na upały

Santa Marta / Makalu

  

Ze śmiechem, ale i z niedowierzaniem przyjęto "dobrą radę" przedstawiciela władz kolumbijskiego miasta Santa Marta, Julio Salasa, który całkiem serio zarekomendował mieszkańcom powstrzymanie się od seksu jako sposób na radzenie sobie z falą upałów.

Unikanie seksu w upalne dni znalazło się na oficjalnej liście zalecanych zachowań, takich jak nawadnianie organizmu czy noszenie luźnych, przewiewnych ubrań.

Santa Marta nad Morzem Karaibskim jest najstarszym kolumbijskim miastem, przyciągającym rzesze turystów. Temperatura przekracza tam ostatnio w dzień 40 stopni Celsjusza. Salas, odpowiadający we władzach miejskich za służbę zdrowia, podkreślił, że do szpitali zgłasza się bardzo dużo ludzi z objawami udaru cieplnego.

Agencja Associated Press pisze w tym kontekście, powołując się na Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, że seks jest uważany za umiarkowaną formę aktywności fizycznej, obciążającą serce tak, jak pokonanie dwóch pięter po schodach.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl