Nie wiecie co będą dziś „grali” w „Faktach” TVN? To przeczytajcie

Bogdan Klich / Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Najpierw ściągnęli pod Sejm Ochojską, choć i tak wiadomo, że nie wejdzie ona do budynku. Była to zresztą klasyczna "ustawka" w świetle kamer. Teraz zrobili konferencję, na której użalali się, iż parlament zamienił się w twierdzę. Można zgadywać, że to właśnie będzie dziś głównym newsem w "Faktach" TVN.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński i jego służby zamieniły Sejm w twierdzę; żadna partia, żadni politycy i żadni urzędnicy nie mają prawa zawłaszczać go na własne potrzeby

- oświadczyli parlamentarzyści PO i Nowoczesnej.

Oddajcie Sejm obywatelom

- apelowali.

Szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska nie została w środę wpuszczona do budynku parlamentu, aby spotkać się z protestującymi osobami niepełnosprawnymi i ich opiekunami. Funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej przed biurem przepustek powiedzieli jej: "Nie mamy informacji, że pani może wejść".

CZYTAJ WIĘCEJ: Komu zależy na eskalacji konfliktu? Ochojska musiała wiedzieć, że nie wejdzie dziś do Sejmu

Zmiana zasad wstępu na teren kompleksu sejmowego obowiązuje od środy 25 kwietnia. Według Centrum Informacyjnego Sejmu "z przyczyn organizacyjnych i bezpieczeństwa" zawieszone zostało przyznawanie jednorazowych kart wstępu.

Senator PO Bogdan Klich (ten sam, z którym Ochojska przyjechała przed gmach parlamentu) ocenił dziś na konferencji prasowej, że brak zgody na wejście do Sejmu szefowej PAH jest "kompromitacją marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i jego służb".

Ona dzisiaj nie zostaje wpuszczona do Sejmu, dlatego, że Sejm zamienił się w twierdzę

- dodał senator.

Na straży tego wszystkiego stanęły służby marszałkowskie i wszyscy decydenci PiS-u nagle schowali się w mysią dziurę. Tak stało się dzisiaj, nie udało skontaktować się z nikim

- dodał senator.

To symbol tchórzostwa, braku jakiegokolwiek otwarcia, symbol podważenia tradycja polskiego parlamentaryzmu, który zawsze był otwarty

- ocenił.

Przypominam władzy: Sejm jest obywatelski, Sejm należy do obywateli. Sejm jest domem posłów wybranych przez obywateli. Żadna partia, żadni politycy i żadni urzędnicy nie mają prawa zawłaszczać go na własne potrzeby. Sejm jest obywateli, oddajcie Sejm obywatelom

- stwierdziła rzeczniczka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska.

CZYTAJ TEŻ: Jedna z protestujących w Sejmie: "Nie głosujcie na PiS". Po czym: "to nie jest protest polityczny"

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych w Sejmie trwa od 18 kwietnia.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kajetan P. stanął przed sądem

/ policja.pl

  

Rozpoczęła się rozprawa z udziałem Kajetana P. oskarżonego m.in. o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego w 2016 roku. Rozprawie towarzyszą duże zainteresowanie dziennikarzy i nadzwyczajne środki ostrożności.

Środki ostrożności są na tyle duże, że dziennikarzom nie przekazano ani informacji o rozpoczęciu rozprawy, ani o przetransportowaniu oskarżonego do budynku warszawskiego Sądu Okręgowego przy ul. Kocjana, gdzie odbywa się rozprawa. Kajetana P. przetransportowano tutaj najprawdopodobniej około godziny 10.30. Mężczyzna jest sądzony w specjalnej sali, gdzie w przeszłości odbywały się procesy najgroźniejszych przestępców.

Termin pierwszej rozprawy wyznaczono 4 kwietnia na niejawnym posiedzeniu przygotowawczym sądu. Po jego zakończeniu Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował, że pierwsza rozprawa w sprawie o zabójstwo tłumaczki języka włoskiego odbędzie się 28 maja o godzinie 10. Terminy kolejnych rozpraw wyznaczono na 18 czerwca i 4 lipca.

Biuro prasowe Sądu Okręgowego w Warszawie poinformowało, że rozprawa odbędzie się w kompleksie budynków sądowych przy ul. Kocjana. Z informacji, jakie były podawane przez media, wynika, że Kajetan P. będzie sądzony w specjalnej sali sądowej, która jest położona w oddzielnym, ogrodzonym budynku. W sali tej w przeszłości sądzeni byli najgroźniejsi przestępcy; zeznają tam też osoby, których bezpieczeństwo jest szczególnie chronione.

Kajetan P. jest oskarżony o brutalne zabójstwo tłumaczki języka włoskiego w 2016 r. oraz o uderzenie łokciem konwojującego go funkcjonariusza. Akt oskarżenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu w połowie lutego. W ocenie śledczych mężczyzna działał w warunkach ograniczonej poczytalności i może odpowiadać przed sądem.

3 lutego 2016 r. Kajetan P. - pod pozorem rozpoczęcia nauki języka włoskiego - spotkał się z tłumaczką Katarzyną J. w jej mieszkaniu na warszawskiej Woli. Tam - jak wynika z ustaleń śledczych - zabił ją nożem. Aby ukryć zwłoki i uniknąć odpowiedzialności, rozczłonkował je i przewiózł do wynajmowanego przez siebie mieszkania. Następnie uciekł. Zatrzymano go po 11 dniach na Malcie i przekazano do Polski.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl