Tak doszło do katastrofy 10 IV 2010 r.! TYLKO U NAS - PEŁNA TREŚĆ raportu podkomisji smoleńskiej!

/ arch. GP

  

Dzisiaj podkomisja ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego pod Smoleńskiem zaprezentowała raport techniczny dotyczący przyczyn katastrofy smoleńskiej. Według ekspertów podkomisji, do zniszczenia rządowego Tupolewa doszło przez dwie eksplozje - w lewym skrzydle oraz kadłubie. Tylko u nas udostępniamy pełną treść dokumentu, będącego owocem prac naukowców i specjalistów!

Dziś odbyła się oficjalna prezentacja wyników wielomiesięcznych prac ekspertów podkomisji smoleńskiej. Ich owocem jest raport techniczny dotyczący przyczyn katastrofy smoleńskiej, stanowiący preludium do ostatecznego raportu, którego treść poznamy - według dzisiejszych zapowiedzi Antoniego Macierewicza - prawdopodobnie za ok. 12 miesięcy. 

Szef podkomisji powiedział, że "w odróżnieniu od komisji Anodiny i Millera nie wykluczaliśmy żadnych teorii, jako jedyni przeprowadziliśmy tak szczegółowe badania naukowe".

Podkomisja poinformowała dziś również o anulowaniu raportu komisji Millera. 

- KBWLLP pod przewodnictwem Jerzego Millera z 29 lipca 2011 roku w sprawie katastrofy smoleńskiej jest nieważny i zostaje anulowany – czytamy w raporcie technicznym

Najważniejszą tezą raportu technicznego jest to, że zniszczenie Tu-154M było spowodowane dwiema eksplozjami, do których doszło w lewym skrzydle oraz lewej części kadłuba. 

- Na tragedię złożyło się wiele świadomych działań. Awaria i eksplozja doprowadziły do śmierci pasażerów Tupolewa. Komisja przeprowadziła setki badań – najważniejszą jest rekonstrukcja Tu-154M, badanie lewych drzwi pasażerskich, badania w tunelu aerodynamicznym czy wodnym. Eksperymenty pirotechniczne. Analizy z zakresu fizyki i aerodynamiki. W wyniku badań naukowych dowiedliśmy, że w Tu-154M doszło do eksplozji. Wobec oddania śledztwa Rosjanom, podkomisja musiała sięgnąć po naukowe metody działania. Podkomisja odtworzyła mapę, układ ciał oraz szczątków samolotu. Użyliśmy bliźniaczego samolotu Tu-154M, przesłuchaliśmy wielu świadków, których dotąd nie przesłuchano

- można usłyszeć w filmie, do którego fragmentów dotarliśmy i opublikowaliśmy dziś na naszym portalu.

CZYTAJ WIĘCEJ: TYLKO U NAS! Publikujemy film - fragment raportu technicznego podkomisji smoleńskiej!

Jako jedyni udostępniamy pełną treść raportu technicznego przygotowanego przez podkomisję smoleńską pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza: 

ZOBACZ CAŁOŚĆ RAPORTU

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdanowska znów przed sądem. Pierwsza instancja uznała ją za winną i wymierzyła karę

Hanna Zdanowska / fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Rusza proces apelacyjny prezydent Łodzi, Hanny Zdanowskiej, którą sąd pierwszej instancji uznał w marcu 2018 za winną poświadczenia nieprawdy w dokumentach i wymierzył jej karę grzywny w wysokości 20 tys. złotych. Sprawę ponownie rozpatrzy teraz Sąd Okręgowy w Łodzi.

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpoczyna proces apelacyjny w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentach przez Hannę Zdanowską. Może utrzymać wyrok pierwszej instancji w mocy, jednak może również uniewinnić prezydent Łodzi lub skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia. 

Pierwsza instancja - Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia - orzekł w marcu 2018 r., że Zdanowska jest winna zarzucanego jej czynu i ukarał ją grzywną w wysokości 20 000 złotych. Obrona zapowiedziała wówczas apelację.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zapadł wyrok w sprawie Hanny Zdanowskiej z PO. Prezydent Łodzi jest winna

- Wyrok przyjęłam z pokorą. Nadal twierdzę, że nie popełniłam nic złego, nie czuję się winna. Będziemy tego dochodzić w odwołaniu

- powiedziała po końcowej rozprawie Zdanowska i dodała, że "prawo nie zabrania jest startu w wyborach samorządowych. Sprawująca od 2010 r. urząd prezydenta Łodzi Hanna Zdanowska jest obecnie kandydatką Koalicji Obywatelskiej na kolejną kadencję.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zdanowska niezbyt przejęła się decyzją sądu. Dla prezydent Łodzi ważniejsze jest co innego

Akt oskarżenia przygotowany  przez prokuratorów z Gorzowa Wielkopolskiego obejmował prezydent Łodzi, Hannę Zdanowską oraz jej partnera. Polityk PO miała poświadczyć w dokumentach nieprawdę, co pozwoliło mężczyźnie na uzyskanie kredytu w wysokości 200 tys. złotych. Na ich podstawie partner Zdanowskiej uzyskał kredyt w wysokości 200 tys. zł na zakup mieszkania w Łodzi od swojej partnerki. Jednym z dokumentów było poświadczenie przez Zdanowską, że otrzymała od G. 50 tys. zł tytułem zaliczki. Miał to być wkład własny warunkujący przyznanie kredytu. Zdaniem śledczych oskarżona nigdy tych pieniędzy nie dostała.

Źródło: radiolodz.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl